RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Atak hakerski w Holandii. Skradziono dane milionów obywateli

Hakerzy ukradli dane osobowe 3,6 mln Holendrów (fot. Shutterstock)
Hakerzy ukradli dane osobowe 3,6 mln Holendrów (fot. Shutterstock)

Prywatne dane i hasła milionów Holendrów zostały skradzione ze sklepu internetowego Allekabels. Wykradziono także dysk z danymi 30 000 podatników gminy Amsterdam.

Atak hakerski w Rosji. Ofiarami zwolennicy Nawalnego, organizowali protest

Hakerzy opublikowali bazę adresów mailowych należących do zwolenników Aleksieja Nawalnego; autentyczność adresów potwierdził we wtorek...

zobacz więcej

Stacja RTL poinformowała o kradzieży bazy danych 3,6 mln osób z popularnego sklepu internetowego Allekabels. Jest już ona oferowana do sprzedaży na forach hakerskich. Skradzione dane obejmują adresy e-mail, nazwiska, adresy zamieszkania, numery telefonów, daty urodzenia, a nawet hasła.

Według hakera Rickeya Geversa jest to najpoważniejsza kradzież danych w Holandii. Powiedział on na antenie stacji, że „wyciek z Allekabels jest niezwykle cenny dla cyberprzestępców ze względu na dostępność haseł i poufnych informacji takich jak np. adres zamieszkania”.

Rzecznik Holenderskiego Urzędu Ochrony Danych (AP) powiedział RTL, że już zwrócił się do Allekabels o „informacje i dokumenty” w tej sprawie.

Portal NU poinformował natomiast w piątek o kradzieży z urzędu podatkowego w Amsterdamie twardego dysku, zawierającego informacje o 30.000 podatników. Skradzione dokumenty zawierają dane kontaktowe, kopie dowodów osobistych i polisy ubezpieczenia zdrowotnego. Jak informuje portal, gmina zgłosiła policji kradzież 7 kwietnia.

Czytaj także: Atak hakerski na LinkedIn. Skradziono dane pół miliona użytkowników

To nie pierwszy taki atak


W ubiegłym miesiącu skradziono bazę danych firmie, która świadczy usługi teleinformatyczne warsztatom samochodowym. W ręce przestępców trafiły informacje nawet o 7 mln Holendrów. Oprócz nazwisk i miejsc zamieszkania również adresy mailowe, numery telefonów, daty urodzenia i numery rejestracyjne pojazdów.

Według holenderskiego Urzędu Ochrony Danych Osobowych w 2020 roku doszło do większej liczby podobnych zdarzeń. Jednocześnie sam Urząd ma kłopoty i narzeka na niski budżet oraz braki w zatrudnieniu. Szef tej instytucji Aleid Wolfsen twierdzi, że AP grozi paraliż. „Nie jesteśmy w stanie w wystarczającym stopniu wykonywać naszych zadań ze względu na niski budżet i braki kadrowe” – oświadczył Wolfsen i dodał, że na rozpatrzenie czeka jeszcze ponad 9800 zgłoszonych spraw. „Rozpatrzenie skargi obywatela może zająć ponad sześć miesięcy”– mówił w ubiegłym miesiącu dziennikowi “NRC".

Urząd informuje na swej stronie internetowej, że w zeszłym roku otrzymał 25 590 zgłoszeń dotyczących niewłaściwego postępowania z danymi osobowymi.

Czytaj także: Niemcy. Rosyjscy hakerzy atakują polityków . „Der Spiegel”: ci sami atakowali polityka PiS

 

źródło:

Zobacz więcej