RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Czy sądy są w stanie skazać polityków PO? Polacy nie mają złudzeń [WIDEO]

Warszawski sąd nie przedłużył aresztu dla oskarżonego m.in. o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, korupcję i pranie brudnych pieniędzy Sławomira Nowaka, byłego ministra w rządzie Donalda Tuska. Podczas słynnej rozmowy z działaczem PO były już szef klubu parlamentarnego tej partii Sławomir Neumann mówił: „sąd to może wypier***ć w kosmos”, komentując ewentualne zarzuty dla związanego z jego ugrupowaniem prezydenta Tczewa. Czy Polacy uważają, że jest możliwe, żeby ktoś, kto popełnił przestępstwo, a jest z PO, został w Polsce skazany?

Poseł PO atakuje ukraińskie CBA ws. Nowaka. „Nie są wzorcem praworządności” [WIDEO]

Ukraiński odpowiednik CBA poinformował o 2,5 mln zł łapówki, którą miał otrzymać Sławomir Nowak. Czy wyjście byłego szefa Ukrawtodoru na wolność...

zobacz więcej

Polacy nie wierzą w to, że sądy mogą skazać winnych przestępstw polityków PO


Mieszkańcy Warszawy i okolic pytani nie mają złudzeń. Sądy nie traktują polityków z należytą surowością, kiedy ci popełnią przestępstwa. „Nie”, „Nie słyszałam o takiej sytuacji”, „Jak to politycy, to pewnie nie”, „Z Platformy? Nie, broń Boże”, „Żaden polityk”, „Jest wielu takich, którzy dawno powinni siedzieć w kryminale”, „Który polityk był skazany kiedykolwiek? Słyszał pan o tym? Ja nie”, „Szkoda słów i nerwów. To jest takie bagno, parszywa demokracja, że świat się chyba niedługo już skończy. Te sądy są takie jak ci politycy” – takie odpowiedzi usłyszeliśmy. Jeden mężczyzna stwierdził, że sądy pewnie już karały polityków PO, ale nie potrafił wskazać ani jednego nazwiska.

Zobacz także: Sławomir Nowak na wolności. „Jaki wpływ na niektórych sędziów ma Tusk?” [WIDEO]

Politycy PO sądów się nie boją?


Na opinie Polaków na temat stosunku sędziów do polityków PO mogły wpłynąć ujawnione przez TVP taśmy. „Sądy dzisiaj – ja ci gwarantuję – nie rozstrzygną żadnej sprawy przed wyborami. Żadnej. Przez rok nie zrobią, ku***, nic. Będą prowadzić sprawy – i ch*** – tak zapewniał lokalnych działaczy Platformy Obywatelskiej z Tczewa Sławomir Neumann. To fragment nagrania opublikowanego na portalu tvp.info i na antenie TVP Info jesienią 2019 roku. Podczas zarejestrowanej rozmowy jeden z działaczy PO obawiał się prokuratorskich zarzutów wobec prezydenta Tczewa, który chciał się ubiegać o kolejną kadencję. Chodziło o jedną z transakcji przeprowadzonych w imieniu miasta. – Ja pier***, to jest gruba sprawa, naprawdę! – zaniepokoił się działacz. Wyraził obawy, że jak samorządowiec usłyszy zarzuty, „to jest koniec”. Neumann zaprzeczył. – Sąd to może wypier***ć w kosmos, może to prowadzić trzy lata, bez znaczenia to jest. Akty oskarżenia będzie miało, moim zdaniem, 60-70 proc. prezydentów miast. Na nikim to nie będzie robiło wrażenia – zapewnił Neumann.

Doktryna Neumanna: „Jeśli jesteś w Platformie Obywatelskiej, to będziemy cię bronić jak niepodległości”


Spotkanie pod koniec 2017 roku dotyczyło m.in. znalezienia kandydata Platformy na prezydenta Tczewa. Politycy rozmawiali o urzędującym prezydencie Mirosławie Pobłockim, którego działalnością interesowało się CBA. Chodziło o sprzedaż gruntów w mieście. Pojawiło się wówczas podejrzenie, że miasto straciło miliony złotych. Neumann sugerował nawet, że zarzuty prokuratorskie mogą być korzystne dla kandydatów PO. – Będzie Hania Zdanowska, Żuk, Witkowski, Adamowicz, Karnowski, Jaśkowiak. On będzie w takim gronie zacnych ludzi, że, k***, nikogo to nie ruszy. O tym ci mówię. Nikogo to nie ruszy. Nasz elektorat, ten antypisowski, uzna, że to jest k*** atak PiS-u, żeby go zabić. I pójdą jeszcze bardziej na niego. Tak to wygląda. W różnych badaniach, k***, naszych, których oskarżają. Hania Zdanowska zyskuje, jak ma akt oskarżenia. Idzie wręcz dokładnie odwrotnie. Nie patrz na to, to nie ma żadnego znaczenia. Oni ilością aktów, inflacją tych aktów oskarżenia, powodują, że nie mają żadnego [znaczenia]. Jedynym gościem jest Adamowicz, który ma absolutnie megatwarde rzeczy, które mogłyby go wyprowadzić w kajdankach – mówił ówczesny szef klubu PO. – Pamiętaj: jedna zasada jest dla mnie święta, k***. Naucz się tego, jak będziesz o czymkolwiek rozmawiał. Jak będziesz w Platformie, będę cię bronił, k***, jak niepodległości. Jak wyjdziesz z Platformy, to masz problem – dodał Neumann.

„Trzymaliście mnie w areszcie 40 miesięcy”. Kibic Legii odpowiada Tuskowi

Nie ustaje zaangażowanie Donalda Tuska w obronę Sławomira Nowaka, który wyszedł z aresztu po dziewięciu miesiącach. Gdy minister Michał Wójcik...

zobacz więcej

Skazany były senator PO nie trafi do więzienia?


W marcu br. Sąd Okręgowy we Wrocławiu prawomocnie skazał na 1,5 roku więzienia za korupcję byłego senatora PO Józefa Piniora. Sędzia wstrzymał jednak wobec byłego polityka wykonywanie kary do czasu, aż rozpozna wniosek Piniora o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego. Nastąpiło to, choć sąd uznał, że dowody z nagrań CBA są bezsporne. Były senator klubu PO Józef Pinior oraz jego asystent Jarosław Wardęga (obaj zgodzili się na podawanie nazwisk) zostali skazani za to, że przyjęli łapówki w kwocie co najmniej 40 tys. zł w zamian za załatwienie w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju oraz w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie korzystnego rozstrzygnięcia sprawy dolnośląskiego biznesmena Tomasza G. Łapówkę w kwocie 20 tys. zł mieli im obiecać, a wręczyć 6 tys. zł i 5 tys. zł kolejni dwaj biznesmeni. Oskarżeni twierdzili, że w 2015 roku, a więc jeszcze podczas rządów PO-PSL, uzyskali pożyczki, a nie łapówki.

Zobacz także: Pinior jednak nie trafi do więzienia? Sąd wstrzymuje wykonywanie kary

Sławomir Nowak opuścił areszt po wywiadzie Donalda Tuska


Choć byłemu ministrowi transportu w rządzie PO-PSL Sławomirowi Nowakowi prokuratura postawiła zarzuty popełnienia 17 przestępstw, jest 100 tomów akt i przesłuchano prawie 80 świadków, po 9 miesiącach odsiadki, opuścił areszt. Zdaniem prokuratury we wcześniejszych uzasadnieniach do przedłużenia aresztu sędziowie twierdzili, że jest bardzo duże prawdopodobieństwo słuszności zarzutów. Były premier Donald Tusk w rozmowie z TVN24 określił swojego współpracownika mianem „więźnia politycznego”. Kilka dni później sąd zastąpił areszt milionem złotych kaucji, zakazem opuszczania kraju i dozorem policyjnym. Sam Nowak twierdzi, że jest niewinny i porównał swoje wyjście z aresztu do wyjścia Bronisława Komorowskiego, internowanego w latach 80. za działalność w opozycji demokratycznej. Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie mają złudzeń. Wywiad Tuska mógł wpłynąć na decyzję sądu w sprawie Nowaka.

Zobacz także: Długa lista zarzutów wobec „złotego chłopca” Platformy Obywatelskiej Sławomira Nowaka

„Sędzia na telefon”, Tusk i Nowak


W 2012 roku po wybuchu afery Amber Gold sędzia Ryszard Milewski udzielił tajnych informacji dziennikarzowi „Gazety Polskiej Codziennie” Pawłowi Miterowi, który podał się za asystenta ówczesnego szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego. Dziennikarz chciał sprawdzić, czy prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku będzie usłużny wobec rządzących. Pytał więc o datę posiedzenia sądu, na którym ma zapaść decyzja o dalszym areszcie dla Marcina P., prezesa Amber Gold. Dopytywał również o skład sędziowski, który będzie decydował w sprawie aresztu. Informacje te były tajne i sędzia nie miał prawa udzielić ich rzekomemu pracownikowi kancelarii premiera. Milewski nie miał jednak zahamowań, żeby je zdradzić. Sędzia został później ukarany przez sąd dyscyplinarny. Po ujawnieniu prowokacji dziennikarskiej media obiegły zdjęcia Donalda Tuska z Milewskim, kibicujących niemal ramie w ramie podczas meczów Lechii Gdańsk. Miejsce po prawej od Donalda Tuska zajmował wówczas często wspomniany wcześniej Sławomir Nowak. – Ja pana Tuska nie znam z żadnych innych okoliczności. Nigdy się z nim nie spotykałem, nie miałem z nim żadnych kontaktów osobistych, towarzyskich – tłumaczył podczas posiedzenia komisji śledczej ds. Amber Gold sędzia Milewski. Przekonywał, że to przypadek, że na loży VIP dla 400 osób znajdował się w obok ówczesnego premiera.

źródło:
Zobacz więcej