RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Szefowa KE zlekceważyła zaproszenie na Ukrainę. „Afront”

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen (fot. PAP/EPA/JOHN THYS / POOL)
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen (fot. PAP/EPA/JOHN THYS / POOL)

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zlekceważyła zaproszenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na uroczystości z okazji świętowania w Kijowie 30-lecia niepodległości tego kraju – informuje portal Politico.

Unijna dyplomacja: Zawsze popieraliśmy suwerenność Ukrainy

UE zawsze bardzo zdecydowanie i niezachwianie popierała i popiera integralność terytorialną i suwerenność Ukrainy – takie przesłanie do Ukraińców...

zobacz więcej

„Przewodnicząca nie jest w stanie pozytywnie odpowiedzieć na pańskie zaproszenie ze względu na szczególnie napięty grafik w tych dniach. Dziękujemy za zrozumienie” – brzmiała odpowiedź na list prezydenta Zełenskiego. Została ona podpisana przez szefa gabinetu von der Leyen Bjoerna Seiberta, a nie przez samą szefową KE.

To złamanie protokołu dyplomatycznego – podkreśla portal Politico, który dotarł do pisma.

Komentatorzy uważają dodatkowo, że podany pretekst wydaje się celowym afrontem. Uroczystości z okazji rocznicy odzyskania niepodległości są zaplanowane na 23-24 sierpnia, czyli na okres, kiedy Quartier Europeen w Brukseli świeci pustkami, bo większość urzędników i dyplomatów jest na wakacjach.

Afront i żenada


„Na osobiste zaproszenie prezydenta Ukrainy dla szefowej KE na obchody 30. rocznicy odzyskania niepodległości Ukrainy odpisał – negatywnie – szef gabinetu szefowej KE. Co za żenada” – skomentował na Twitterze szef Poland IN Grzegorz Kuczyński. W opinii publicysty reakcja Brukseli to „afront”.

Rosja szykuje blitzkrieg? Analitycy o konflikcie w Donbasie

Eksperci Ukraińskiego Instytutu Przyszłości nie wykluczają, że celem Moskwy jest szybkie wojskowe zwycięstwo z Siłami Zbrojnymi Ukrainy z możliwym...

zobacz więcej

Sprawa wzbudza dodatkowe zainteresowanie, bo nie ucichły jeszcze echa innego dyplomatycznego zgrzytu, który miał miejsce w czasie wizyty von der Leyen i przewodniczącego Rady Europejskiej Charles'a Michela w Turcji 6 kwietnia.

Von der Leyen na sofie


Podczas spotkania z prezydentem Recepem Tayyipem Erdoganem przygotowano jedynie dwa krzesła, obok których znajdowały się flagi Turcji i Unii Europejskiej. Gospodarz spotkania zajął jedno miejsce, a na drugim usiadł Michel. Wyraźnie niezadowolona i zaskoczona von der Leyen usiadła na sofie.

Nagrania z tego spotkania zostały ostro skrytykowane w mediach społecznościowych. Padły oskarżenia o dyskryminację von der Leyen ze względu na płeć. Na konferencji prasowej z Michelem na początku tego tygodnia von der Leyen zachowywała się z wyraźną rezerwą wobec przewodniczącego Rady Europejskiej, co zostało jednomyślnie zinterpretowane przez media jako demonstrację rozżalenia za incydent turecki.

Charles Michel odpowiadając na zaproszenie Wołodymyra Zełenskiego napisał, że dołoży wszelkich starań, aby wziąć udział w uroczystościach i, w razie potrzeby, zmieni plany wakacyjne.

źródło:
Zobacz więcej