RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Poseł przyłapany na golasa podczas sesji parlamentarnej. „Niefortunny błąd”

William Amos przeprosił za incydent (fot. TT/Brian Lilley)
William Amos przeprosił za incydent (fot. TT/Brian Lilley)

Kanadyjski poseł z partii premiera Justina Trudeau William Amos zaliczył wpadkę podczas sesji parlamentarnej. W wirtualnej Izbie Gmin paradował goły jak święty turecki.

Znany publicysta zawieszony za zachowanie online. Masturbował się w czasie konferencji

Popularny amerykański dziennikarz Jeffrey Toobin został zawieszony przez redakcję tygodnika „New Yorker”. Stało się to wskutek afery, jaką wywołał...

zobacz więcej

Do osobliwego incydentu doszło w środę. Na zdjęcia w mediach społecznościowych widać, jak liberalny deputowany stoi za biurkiem obok flagi Kanady i Quebecu ze wstydliwą częścią ciała zasłoniętą czymś co najpewniej jest telefonem komórkowym.

„To był niefortunny błąd” – napisał Amos w oświadczeniu. „Moja kamera została przypadkowo włączona, gdy po treningu przebierałem się w ubranie robocze. Bardzo przepraszam moich kolegów w Izbie Gmin za to niezamierzone zdarzenie. Oczywiście był to błąd i to się więcej nie powtórzy” – zapewnił.

Sprawę skomentowała posłanka Claude DeBellefeuille z partii Bloc Québécois. – Konieczne może być przypomnienie deputowanym, zwłaszcza mężczyznom, że krawat i marynarka są obowiązkowe, ale to samo dotyczy koszuli, bokserek czy spodni – mówiła pół żartem, pół serio. – Widać, że jest w dobrej kondycji fizycznej, ale powinien być bardziej ostrożny i lepiej kontrolować kamerę – zaapelowała.

Mark Holland z Partii Liberalnej przyznał, że Amos został „całkowicie upokorzony”. – Myślę, że nie miał złych zamiarów. To z pewnością niefortunna sytuacja – ocenił. – To ostrzeżenie dla wszystkich. Musisz zawsze zakładać, że kamera jest włączona i być bardzo ostrożnym za każdym razem, gdy zbliżasz się do niej i musisz być wówczas odpowiednio ubrany – wskazał.

Praca zdalna szczególnie popularna w dobie pandemii koronawirusa sprawia, że na całym świecie dochodzi do podobnych incydentów. Najgłośniejszy dotyczył amerykańskiego publicysty Jeffreya Toobina z magazynu „The New Yorker”, który podczas wideokonferencji został przyłapany na masturbacji. Redakcja podziękowała mu za współpracę.

źródło:
Zobacz więcej