RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Czarne dziury jak francuskie pieski. „Jedzą” na swoje sposoby

Każda duża galaktyka ma przynajmniej jedną supermasywną czarną dziurę (graf. NASA)
Każda duża galaktyka ma przynajmniej jedną supermasywną czarną dziurę (graf. NASA)

Wiadomo, że każda duża galaktyka ma posiada przynajmniej jedną supermasywną czarną dziurę. Naukowcy zajmujący się katalogowaniem ich zachowań zwrócili uwagę, że każdy taki obiekt zachowuje się w nieco inny sposób.

Apokaliptyczna asteroida jak „koty kurzu”. Przełomowe badania gitarzysty Queen

Asteroida Didymos, w którą zamierza uderzyć NASA, ma więcej wspólnego z... „kotami kurzu” niż moglibyśmy sobie wyobrażać. Takie wnioski wyciągnął...

zobacz więcej

Portal „Puls Kosmosu” wskazuje, że przegląd aktywnych jąder galaktycznych (AGN) znajdujących się w wycinku nieba znanym jako GOODS-North w gwiazdozbiorze Wielkiej Niedźwiedzicy pozwolił porównać ze sobą znajdujące się w nich supermasywne czarne dziury. Użyto do tego sieci radioteleskopów.

Badacze ustalili, że nie ma jednego schematu, według którego postępują wszystkie czarne dziury. Jedne pożerają ogromne ilości gazu i pyłu w swoim otoczeniu, inne raczej ograniczają się do stabilnego pochłaniania umiarkowanych ilości materii, a jeszcze inne – mimo znajdowania się w centrum swojej galaktyki – potrafią „głodzić się”.

Czarna dziura a powstanie gwiazdy


Zwrócono również uwagę, że nie ma jednej zależności wiążącej aktywność czarnej dziury z procesami gwiazdotwórczymi odbywającymi się w jej otoczeniu. Zdarza się, że pochłanianie dużej ilości gazu przez czarną dziurę wywołuje wzrost aktywności gwiazdotwórczej w jej otoczeniu. Wtedy młode gwiazdy przyćmiewają blaskiem czarnego sąsiada, przez co ciężko go dostrzec.

W innych przypadkach obserwuje się aktywność czarnej dziury i brak aktywności gwiazdotwórczej. Taki brak zależności dotyczy również tego, czy aktywnie pochłaniająca gaz czarna dziura emituje tzw. dżety radiowe, czy też nie.

źródło:
Zobacz więcej