RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Koronawirus uszkadza kolejny narząd zmysłu. Naukowcy alarmują

Naukowcy ostrzegają też przed lekiem antymalarycznym (fot. Michele Lapini/Getty Images)
Naukowcy ostrzegają też przed lekiem antymalarycznym (fot. Michele Lapini/Getty Images)

Koronawirus grozi pogorszeniem narządów słuchu. „Są już pierwsze doniesienia naukowe, z których wynika, że obecność koronawirusa stwierdza się także w uchu środkowym” – powiedział w wywiadzie „Naszego Dziennika” dyr. Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach prof. Henryk Skarżyński.

Wakacje w cieniu COVID-19. Są kierunki, gdzie turyści mogą liczyć na... dopłaty

Wakacje za pasem. Kraje turystyką stojące walczą o podróżnych. Na oryginalny pomysł wpadła Malta. Za urlop na wyspie do naszej kieszeni może wrócić...

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

„Z dotychczasowych doniesień wynika, że wirus ten może powodować trwałe zmiany w dolnych drogach oddechowych. W przeciwieństwie do zaburzeń węchu czy smaku zaburzenia słuchu mogą występować tylko u pacjentów, którzy ciężej chorują na COVID-19" – wyjaśnił dyr. Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach.

Prof. Skarżyński zwrócił uwagę, że „są już pierwsze doniesienia naukowe, z których wynika, że obecność koronawirusa stwierdza się także w uchu środkowym oraz wyrostkach sutkowatych (cześć kości skroniowej, która znajduje się za małżowiną)”. „Sądzę, że taka lokalizacja nie jest przypadkowa. Istnieje możliwość, że wirus poprzez trąbkę słuchową Eustachiusza może przemieścić się do ucha środkowego” – wyjaśnił.

Zagrożone są przede wszystkim dzieci


„Zagrożeni zaburzeniami słuchu spowodowanymi przez koronawirusa wydają się przede wszystkim mali pacjenci. U dzieci trąbka słuchowa jest ułożona bardziej poziomo, jest częściej otwarta niż u dorosłych, dlatego koronawirus może łatwiej przeniknąć z nosogardła do ucha środkowego” – ocenił.

Zaznaczył, że „zmiany obrzękowe w nosogardle spowodowane wirusem mają wpływ na funkcjonowanie trąbek słuchowych i pogorszenie słuchu”. Prof. Skarżyński podkreślił, że „w środowisku otolaryngologów trwa dyskusja na temat skutków ubocznych występujących u pacjentów poddawanych różnym schematom leczenia (koronawirusa)”. „Jednym z leków stosowanych w COVID-19 jest antymalaryczny lek starszej generacji, który powoduje trwałe uszkodzenie słuchu. Najprawdopodobniej stosowanie tych leków u pacjentów z SARS-CoV-2 również będzie skutkować pogorszeniem słuchu w stopniu lekkim lub średnim” – ocenił.

źródło:
Zobacz więcej