RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Z czujnością zerkajmy na Wschód

Rosja Władimira Putna stanowi zagrożenie dla światowego bezpieczeństwa (fot. PAP/EPA/ALEXEI DRUZHININ / KREMLIN / SPUTNIK / POOL)
Rosja Władimira Putna stanowi zagrożenie dla światowego bezpieczeństwa (fot. PAP/EPA/ALEXEI DRUZHININ / KREMLIN / SPUTNIK / POOL)

W ostatnich dniach coraz częściej zerkamy na Wschód. I to zarówno w związku z rocznicami historycznymi, które w dużej mierze zdefiniowały polską politykę w XX wieku i XXI wieku, ale i przez aktualne wydarzenia, jak i te, które mogą zdarzyć się w najbliższej przyszłości. Za naszymi wschodnimi granicami niezmiennie od wieków czai się niebezpieczeństwo. Dlatego ważne, by w trudnych czasach, które prawdopodobnie nadciągają, Polską rządził stabilny rząd. To istotna refleksja, która powinna być nieustannie powtarzana politykom Zjednoczonej Prawicy.

Wróg Putina uduszony psią smyczą. Kolejny mord na Wyspach

Trzy lata po śmierci Nikołaja Głuszkowa orzeczenie brytyjskiego koronera nie pozostawia wątpliwości: to było zabójstwo. Kilerzy nieudolnie...

zobacz więcej

We wtorek czciliśmy pamięć ofiar zbrodni katyńskiej. O naszym moralnym zobowiązaniu wobec tych, którzy zostali zgładzeni na Wschodzie, w pięknych słowach napisał prezydent Andrzej Duda.

„Nasza pamięć o Katyniu jest moralną powinnością oraz wielkim zobowiązaniem do służby Ojczyźnie. Ofiary tej zbrodni pozostawiły nam testament niezłomnego, dumnego patriotyzmu. Ich postawa inspirowała kolejne pokolenia tych, którzy wspólnym wysiłkiem wywalczyli Polskę wolną i suwerenną. Dzisiaj my kontynuujemy ich dzieło. Naszym wspólnym ideałem jest Rzeczpospolita niepodległa i bezpieczna, zasobna i sprawiedliwa, nowoczesna i strzegąca swej tożsamości. Niech wszechstronny rozwój, prestiż i pomyślność Polski będą hołdem dla heroicznej wierności jej najlepszych córek i synów – szczególnie tych, którzy oddali za nią życie” – napisał w specjalnym liście prezydent Duda.

„Twarz znana od setek lat”


Spełnienie moralnego zobowiązania wobec poległych w Katyniu polskich elit było jednym z najważniejszych zadań prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Polityka wschodnia dla Lecha Kaczyńskiego nie była jednak skupiona tylko na polityce historycznej. Zdawał sobie sprawę z tego, że solidarna współpraca narodów Europy Środkowo-Wschodniej jest warunkiem sine qua non suwerenności państw byłego bloku wschodniego. Lech Kaczyński mówił o tym w Gruzji. – Jesteśmy tutaj, żeby wyrazić całkowitą solidarność. Jesteśmy prezydentami pięciu państw: Polski, Ukrainy, Estonii, Łotwy i Litwy. Jesteśmy po to, żeby podjąć walkę. Po raz pierwszy od dłuższego czasu sąsiedzi z północy, dla nas także ze wschodu, pokazali twarz, którą znamy od setek lat. Ci sąsiedzi uważają, że narody wokół nich powinny im podlegać. My mówimy: nie! – usłyszeli mieszkańcy Tbilisi, a zarazem całego świata.

Katastrofa smoleńska. Jak Tusk wspierał raport Anodiny

Po 10 latach od przedstawienia słynnego raportu Anodiny Rosjanie mogą kolejny raz powiedzieć: Donald Tusk nasz człowiek w Warszawie. Jeśli dotąd...

zobacz więcej

– Ten kraj to Rosja. Ten kraj uważa, że dawne czasy upadłego niecałe 20 lat temu imperium wracają. Że znów dominacja będzie cechą tego regionu. Otóż nie będzie. Te czasy się skończyły raz na zawsze. Nie na dwadzieścia, trzydzieści, czy pięćdziesiąt lat! Wszyscy w tym samym okresie, lub w okresach nieco innych, poznaliśmy tę dominację. To nieszczęście dla całej Europy. To łamanie ludzkich charakterów, to narzucanie obcego ustroju, to narzucanie obcego języka. Ale czym się różni sytuacja dzisiaj od tej sprzed wielu lat? Dziś jesteśmy tu razem – podkreślił. Obchodząc kolejne rocznice katastrofy smoleńskiej zawsze zerkamy więc na Wschód.

Zbyt rzadko w ostatnich dniach zerkamy na Białoruś, która w przyszłości może być bardzo istotnym elementem geopolitycznej układanki. We wtorek przesłuchiwany w Grodnie był Andrzej Pisalnik, dziennikarz i aktywista Związku Polaków na Białorusi. Pisalnik został pouczony, że nie powinien mówić „o prześladowaniu polskiej mniejszości”.

Jeśli Pisalnik nie zastosuje się do sugestii prokuratury, może zostać oskarżony o „podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym”. Przypominam, że w więzieniu przebywa już pięcioro działaczy Związku Polaków na Białorusi – Andżelika Borys, Andrzej Poczobut, Irena Biernacka, Anna Paniszewska i Maria Tiszkowska.

Do wojny może dojść każdego dnia


Wiele wskazuje na to, że wkrótce znów zapłonie pogranicze ukraińsko-rosyjskie. Według rzeczniczki prezydenta Zełenskiego Juli Mendel Rosja na granicy miała skoncentrować 40 tys. żołnierzy. Drugie tyle stacjonuje na Krymie. Sam Zełenski w rozmowie z CNN przyznał, że „rosyjska interwencja jest bardzo prawdopodobna i może do niej dojść każdego dnia”.

Racja stanu ponad podziały.

źródło:
Zobacz więcej