RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Apokaliptyczna asteroida jak „koty kurzu”. Przełomowe badania gitarzysty Queen

Asteroida Didymos na wizualizacji ESA. Asteroidę bada Brian May (fot. ESA;  Cathal McNaughton - PA Images/PA Images via Getty Images)
Asteroida Didymos na wizualizacji ESA. Asteroidę bada Brian May (fot. ESA; Cathal McNaughton - PA Images/PA Images via Getty Images)

Asteroida Didymos, w którą zamierza uderzyć NASA, ma więcej wspólnego z... „kotami kurzu” niż moglibyśmy sobie wyobrażać. Takie wnioski wyciągnął międzynarodowy zespół naukowców, w którego pracach brał udział Brian May – tak, ten sam, który powszechnie znany jest jako gitarzysta legendarnego zespołu Queen. Doktor astrofizyki wyjaśnia, jak asteroida formuje się i utrzymuje w ryzach.

Naukowcy zszokowani zdjęciami NASA. To nie Mars – tym razem chodzi o Rosję

NASA opublikowała fotografie, jakie na przestrzeni lat wykonała satelita Landsat 8. Pokazują one fragment ziemi w pobliżu rzeki Marcha, w głębi...

zobacz więcej

Astreroida Didymos to właściwie podwójny obiekt, na który składa się większa asteroida o średnicy 780 metrów. Mniejsze ciało ma średnicę 160 m i nosi nazwę Dimorphos.

Remedium NASA na apokalipsę


To właśnie Didymos jest celem najnowszej misji NASA o kryptonimie DART, w ramach której przetestowany zostanie „impaktor kinetyczny”. Zadaniem będzie zepchnięcie zmierzającej ku naszej planecie asteroidy z kolizyjnego (na razie czysto teoretycznie kolizyjnego) kursu.

Czytaj więcej: Armagedon? Podano termin misji DART

Z kolei w 2024 roku sonda badawcza Hera zbada krater po uderzeniu NASA, a także skład i masę asteroidy.
Symulacja rozpadu asteroidy Didymos (fot. ESA)
Symulacja rozpadu asteroidy Didymos (fot. ESA)

Co mają wspólnego „koty kurzu” z asteroidą?


Wiadome było już wcześniej, że małe obiekty grupują się, tworząc większe asteroidy. Naukowcy głowili się jednak, dlaczego obiekt wirujący tak szybko jak Didymos nie rozpada się.

Tęcza na Marsie? Niezwykłe zdjęcie z łazika Perseverance

Ostatnie zdjęcia z Marsa przesłane przez łazik Perseverance wzbudziły zainteresowanie naukowców. Na jednym z nich widać zjawisko przypominające...

zobacz więcej

Na podstawie obserwacji stworzonej specjalnie w tym celu trójwymiarowej symulacji, naukowcy doszli do wniosku, że za utrzymywanie asteroidy w obecnej formie odpowiadają siły van der Waalsa – które na Ziemi odpowiadają m.in. za powstawanie „kotów kurzu” pod łóżkami i w kątach podłóg. Polegają na wzajemnym przyciąganiu dodatnio naładowanego jądra jednego atomu i chmury elektronów drugiego atomu.

Brian May – gitarzysta, astrofizyk


– Asteroidy to nie tylko martwe skały kosmiczne – podsumowuje badania Brian May. Zdaniem astrofizyka i gwiazdy Queen, asteroidy to „genealogicznie aktywne małe światy, w których panują zupełnie inne warunki niż na Ziemi, które nadal podważają nasze założenia”.

Niewielu zapewnie wie, że May w 2007 obronił pracę doktorską zatytułowaną „Prędkości radialne w zodiakalnej chmurze pyłu kosmicznego”.

Wyniki prac międzynarodowego zespołu naukowców, opublikowane w czasopiśmie naukowym „Journal Icarus”, wskazują także na prawdopodobieństwo, że w przeszłości satelita asteroidy, Dimorphos, mógł zostać wyrzucony ze swojego macierzystego układu przez zbyt duże „rozpędzenie się” wirującego Didymosa.

Zobacz także: Pierwsze przestępstwo w kosmosie? NASA prowadzi śledztwo w sprawie astronautki

źródło:
Zobacz więcej