RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Hopkins przegapił nagrodę. „Nagle usłyszałem wiwaty zza ściany”

Anthony Hopkins w grudniu skończy 84 lata (fot. Greg Doherty/Getty Images)
Anthony Hopkins w grudniu skończy 84 lata (fot. Greg Doherty/Getty Images)

Anthony Hopkins, który w grudniu skończył 83 lata, przeszedł do historii jako najstarszy zdobywca nagrody BAFTA dla najlepszego aktora pierwszoplanowego. Legendarny gwiazdor kina nie wziął jednak udziału w wirtualnej ceremonii, ponieważ... był pochłonięty malowaniem obrazu. – Siedziałem w pokoju hotelowym zajęty malowaniem i nagle usłyszałem wiwaty dobiegające zza ściany. Myślałem, że w pokoju obok oglądają mecz piłki nożnej – wyznał aktor.

„Godzilla vs. Kong” hitem kasowym. Film zarobił ponad 350 mln dolarów

„Godzilla vs. Kong” w reżyserii Adama Wingarda to pierwszy prawdziwy „blockbuster” ery pandemii. Miano to miał zyskać inny film studia Warner...

zobacz więcej

10 i 11 kwietnia odbyła się podzielona na dwa wieczory ceremonia wręczenia nagród BAFTA. Wśród laureatów „brytyjskich Oscarów” znalazł się sir Anthony Hopkins, który został doceniony przez Brytyjską Akademię Sztuk Filmowych i Telewizyjnych za występ w dramacie „Ojciec” w reżyserii Floriana Zellera.

Legendarny aktor wcielił się w mężczyznę, który zaczyna mieć objawy demencji. Mimo pogarszającego się stanu zdrowia pragnie za wszelką cenę zachować niezależność, odrzucając pomoc córki i zatrudnionych przez nią opiekunów.

Zwycięstwo Hopkinsa można uznać za historyczne – 83-letni aktor jest najstarszym zdobywcą tej prestiżowej statuetki za najlepszą pierwszoplanową rolę męską. Pokonał on m.in. niekwestionowanego faworyta Chadwicka Bosemana, nominowanego pośmiertnie za kreację w filmie „Ma Rainey: Matka bluesa”.

Hopkins nie pojawił się na gali


Dużym zaskoczeniem okazała się nie tylko wygrana gwiazdora „Milczenia owiec”, ale także jego nieobecność na ceremonii wręczenia nagród BAFTA .
Jak się okazuje, Hopkins nie wziął udziału w gali, bo malował obraz. Laureat Oscara od lat zafascynowany jest malarstwem, które – jak wielokrotnie opowiadał w wywiadach – daje mu ogromną satysfakcję, większą nawet niż aktorstwo. Jak ujawnił w rozmowie z portalem „MailOnline”, niedzielny wieczór spędził w jednym z walijskich hoteli, nie zdając sobie sprawy, że zdobył cenną nagrodę.

Found in Translation 2021. „Kariera Nikodema Dyzmy” robi światową karierę

Instytut Książki, Instytut Kultury Polskiej w Londynie oraz Instytut Kultury Polskiej w Nowym Jorku poinformowały, że nagrodę Found in Translation...

zobacz więcej

Sensacyjną wiadomość przekazali mu członkowie rodziny, którzy z zapartym tchem śledzili przebieg ceremonii.

– Ten film jest dla mnie bardzo ważny, a nagroda jest po prostu fajnym bonusem. Jestem nadal oszołomiony. Siedziałem w pokoju hotelowym, zajęty malowaniem, i nagle usłyszałem wiwaty dobiegające zza ściany. Myślałem, że w pokoju obok oglądają mecz piłki nożnej – wyznał szczerością Hopkins.

Nagrodę w imieniu aktora przyjął reżyser i współautor scenariusza filmu „Ojciec”, Florian Zeller.

Frances McDormand też nie było


Hopkins nie był jedynym laureatem, który nie wziął udziału w ceremonii – zauważalna była też nieobecność Frances McDormand, która otrzymała statuetkę dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej za błyskotliwą kreację w dramacie „Nomadland”, który jest największym triumfatorem tegorocznego rozdania nagród BAFTA.

Komentując swoją nagrodzoną kreację, Anthony Hopkins przyznał, że wcielenie się w schorowanego Anthony'ego nie było dla niego problemem. – To było dla mnie łatwe. Tak naprawdę nie musiałem za dużo grać, bo sam jestem starym człowiekiem. A kiedy dostajesz tak znakomity scenariusz i współpracujesz z tak utalentowanymi aktorami, wszystko przychodzi ci z łatwością – wyznał.

Przeczytaj także: Przeczytaj także: „Ma Rainey's Black Bottom” z dwiema nagrodami BAFTA po pierwszym wieczorze

źródło:

Zobacz więcej