RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Alergicy mniej podatni na zakażenie COVID-19. „Lżej przechodzą wirusa”

Sterydy wziewne skracają czas choroby (fot. Shutterstock/fizkes)
Sterydy wziewne skracają czas choroby (fot. Shutterstock/fizkes)

Badania wskazują, że alergicy przyjmujący leki rzadziej zarażają się koronawirusem; nawet jeśli chorują, to lżej przechodzą zakażenie – powiedział dr Piotr Dąbrowiecki, alergolog z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

„Jesteśmy po szczycie fali epidemii”. Co z liczbą zakażeń?

– Wiele wskazuje, że jesteśmy po szczycie fali epidemii koronawirusa, ale liczba zakażeń nie będzie spadać szybko; spadek do poziomu 3-5 tys....

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

– Ostatnie badania dowodzą, że alergicy przyjmujący leki – sterydy wziewne czy sterydy działające miejscowo, w obrębie nosa – rzadziej zakażają się koronawirusem, a nawet jeśli, to choroba ma lżejszy przebieg. Sterydy wziewne zmniejszają ilość objawów COVID-19 u pacjentów i skracają czas choroby – wyjaśnił w rozmowie z dr Dąbrowiecki.

Pojawiają się też badania wskazujące, że ekspresja receptorów angiotensyny II, przez które COVID-19 dostaje się do organizmu, jest mniej nasilona u pacjentów z alergią. Ryzyko zakażenia jest więc w ich przypadku zredukowane.

– Patrząc na statystyki można zauważyć, że odsetek osób z alergicznym nieżytem nosa czy astmą alergiczną jest zdecydowanie mniejszy wśród zakażonych niż wśród całej populacji – mówi ekspert.

Maseczki korzystne dla alergików


Jako że alergicy miewają problemy z oddychaniem, noszenie maseczek w ich przypadku wydaje się szczególnie problematycznym aspektem funkcjonowania w pandemii. Jednak – jak twierdzi doktor – „w większości przypadków maseczki są dobrodziejstwem dla osób z alergią”. – Gdy mamy na sobie coś, co filtruje powietrze między nosem i ustami a światem zewnętrznym, który jest pełen pyłków – odczuwamy zmniejszone objawy – uważa alergolog.

COVID-19 zwiększa ryzyko depresji i demencji

Osoby, które przeszły COVID–19 w ostatnich sześciu miesiącach, stały się bardziej podatne na depresję, psychozy, wylewy oraz demencję – stwierdzili...

zobacz więcej

Jak podkreśla dr Piotr Dąbrowiecki, pacjenci obserwują znaczną redukcję symptomów alergii związanej z noszeniem maseczki. – Takie zabezpieczenie jest pożądane i pożyteczne, gdyż zdecydowanie zmniejsza ilość alergenów, które wnikają do nosa i płuc – wyjaśnia specjalista.

Lekarz przyznał, że osoby cierpiące na astmę alergiczną, gdy mają zaostrzone objawy, mogą rzeczywiście odczuwać dyskomfort w tracie oddychania w maseczce. Ta subiektywna niewygoda nie przekłada się jednak na zaburzenia wentylacji, co można łatwo sprawdzić za pomocą pulsoksymetru.

– Saturacja podczas noszenia maseczki nie spada, bo maska nie przeszkadza w wymianie gazowej w obrębie płuc – doprecyzował.

Pamiętać o higienie


Ekspert podkreślił, że nosząc maseczki, należy pamiętać o odpowiedniej higienie. Tylko jednorazowe, regularnie zmieniane maski w pełni spełniają swoją rolę – zapewniają maksymalną ochronę przed koronawirusem, ale także przed obecnymi w powietrzu alergenami.

Przeczytaj także: Koronawirus pomógł raperowi. Został wcześniej zwolniony z więzienia

Jak co roku wiosną alergicy nie czują się komfortowo, szczególnie ci uczuleni na pyłki drzew. – W lutym pyliła leszczyna, w marcu – olcha i topola, w kwietniu dominować będzie brzoza: to najsilniejszy wiosenny alergen – wystarczy kilka ciepłych dni i nocy, by jej pylenie wywołało silne objawy u pacjentów – przypomniał alergolog.

Złe wieści z Meksyku. Wyjątkowo dużo zgonów na COVID–19

Rząd Meksyku poinformował w sobotę o 2192 kolejnych potwierdzonych zgonach osób, które były zakażone koronawirusem. Jest to jeden z najwyższych...

zobacz więcej

Pacjenci, którzy wiedzą, że są alergikami i korzystali już z pomocy lekarza specjalisty, zazwyczaj przyjmują leki. Alergolodzy zalecają, aby tydzień, dwa przed rozpoczęciem pylenia rozpocząć terapię lekami antyhistaminowymi, a gdy pylenie się zacznie, wspomóc się lekami antyleukotrienowymi lub miejscowo działającymi sterydami.

Wielu pacjentów, którzy wcześniej dowiedzieli się, że są alergikami, korzystało już z immunoterapii swoistej, czyli odczulania. Terapia ta powoduje wzrost tolerancji na alergen i często zdarza się, że pacjenci nie odczuwają znaczących objawów po jej zastosowaniu.

Odczulanie standardowo wykonuje się przed sezonem, najczęściej we wrześniu, październiku, ale jest ono kontynuowane w trakcie sezonu pylenia. Najlepiej zacząć zaraz po sezonie, gdy motywacja po nasileniu objawów jest największa.

Jak wygląda odczulanie?


Alergen podawany jest za pomocą iniekcji co tydzień w ramach leczenia indukującego przez 7-8 tygodni, później stosowane jest leczenie podtrzymujące co 4-6 tygodni przez okres 3-5 lat. W pierwszym roku terapii połowa chorych odczuwa znaczne zmniejszenie lub ustąpienie objawów, w drugim roku – 75 proc., a w trzecim – nawet 90 proc.

Inną metodą odczulania jest metoda podjęzykowa, którą można stosować samodzielnie w domu. Ta terapia trwa ok. 5-6 miesięcy, kontynuujemy ją przez 3-5 lat, jest tak samo skuteczna jak metoda klasyczna.


Z danych klinicznych wynika, że pacjenci, którzy odczulają się 3 lata, mają 5-6 lat tolerancji na alergen, po 5 latach – nawet 10 lat tolerancji – jest to tzw. pamięć immunologiczna.

źródło:

Zobacz więcej