RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Komercyjne loty pasażerskie samolotami elektrycznymi. Może już w przyszłym roku

Trzy samoloty Loganair przewiozły na Orkadach w 2020 r. 21 tys. pasażerów (fot. Shutterstock)
Trzy samoloty Loganair przewiozły na Orkadach w 2020 r. 21 tys. pasażerów (fot. Shutterstock)

Już w 2022 r. mogą ruszyć komercyjne rejsy lotnicze realizowane samolotami elektrycznymi. Tak wynika z deklaracji kierownictwa linii lotniczych Loganair, obsługujących lokalne połączenia w archipelagu Orkadów. Chodzi między innymi o najkrótszą na świecie rozkładową trasę pasażerską o długości 2,7 km między sąsiadującymi wyspami Papa Westray i Westray. Lot trwa tam 47 sekund.

Elektryczny samolot w Polsce. „To przyszłość”

Ultralekki Pipistrel Alpha Electro – pierwszy na świecie seryjnie produkowany elektryczny samolot – w ciągu czterech dni przeleci z Wrocławia do...

zobacz więcej

Niedawno informowaliśmy o ambitnych planach norweskiego regionalnego przewoźnika Widerøe, który zamierza wprowadzić samoloty elektryczne w 2026 r. Szkoci wyznaczyli sobie termin o cztery lata krótszy. W obu przypadkach chodzi o bardzo krótkie trasy i statki powietrze o niewielu miejscach.

Warunki w archipelagu Orkadów, gdzie najkrótszy lot trwa niespełna minutę, a najdłuższy nie więcej niż 20 minut, są pod tym względem opłacalności lotów elektrycznych jeszcze korzystniejsze od tych w Norwegii.

Kursujące między wyspami archipelagu trzy samoloty linii Loganair przewiozły w ciągu roku 21 tys. pasażerów, a więc kilkadziesiąt osób dziennie. Na znaczący wzrost popytu nie ma co liczyć: na wspomnianej wyspie Papa Westland mieszka ogółem 90 osób, zaś na najbardziej oddalonej, North Ronaldsay, 72. Z drugiej strony lotnictwo jest tam niezbędne. W przypadku złej pogody mieszkańcy nie mogą liczyć na przeprawę promem.

Dlatego też połączenia lotnicze są dotowane z funduszy publicznych. Rocznie rada Orkad przeznacza na ten cel około miliona funtów. Mimo to bilet na lot na najkrótszej trasie na świecie to wydatek 17 funtów (ponad 80 zł). Koszty spadną, jeśli połączenia będą obsługiwać izraelskie samoloty elektryczne.

– To wykonalne rozwiązanie. Loty między wyspami są na tyle krótkie, że obawa o zasięg nie jest dużym problemem. Jesteśmy przekonani, że to zadziała. Najdłuższa podróż między Kirkwall a North Ronaldsay trwa przecież nie więcej niż 20 minut. Rzeczywiście samoloty elektryczne mogą sprawić, że takie krótkie trasy, będą bardziej opłacalne ekonomicznie i co za tym idzie bardziej powszechne – ocenia szef Loganair, Jonathan Hinkles.

Władze archipelagu nie zapominają też o żegludze. Rada pracuje nad projektem wdrożenia przepraw promami z napędem wodorowym.

-> Przeczytaj także: Za pięć lat wystartuje pierwszy elektryczny samolot z pasażerami

źródło:
Zobacz więcej