RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Były menedżer atakuje Lewandowskiego: Jest pupilkiem władzy

Cezary K. usłyszał dodatkowe zarzuty w śledztwie dot. szantażowania Lewandowskiego (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski;  Franck Fife/Pool via Getty Images)
Cezary K. usłyszał dodatkowe zarzuty w śledztwie dot. szantażowania Lewandowskiego (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski; Franck Fife/Pool via Getty Images)

To wszystko zawdzięczam temu, że kiedyś byłem posłem Platformy Obywatelskiej, a mój przeciwnik procesowy jest aktualnie pupilkiem władzy – powiedział Cezary K., któremu prokuratura postawiła zarzuty w śledztwie dot. szantażowania Roberta Lewandowskiego i jego żony.

Hejt na Lewandowskiego. „Dla mnie to zwykły kopacz gały”

Fala krytyki spadła na Roberta Lewandowskiego. Poszło o… odebranie od prezydenta Andrzeja Dudy odznaczenia państwowego.

zobacz więcej

Cezary K. usłyszał w środę w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie uzupełnione zarzuty w śledztwie dot. szantażowania Roberta Lewandowskiego i jego żony. Były menedżer piłkarza miał ujawniać niemieckiemu dziennikarzowi m.in. szczegóły kontraktów sportowych i reklamowych, oraz zeznania podatkowe „Lewego”.

W rozmowie z Interią były menedżer Lewandowskiego mówił o analizie fonoskopijnej, która ma wskazywać na to, że pliki z nagraniami pana rozmów z piłkarzem są nieautentyczne.

– Nasza ekspertyza potwierdza to, co wielokrotnie mówiłem: że Lewandowski nagrania zmanipulował, że zachodziła wielokrotna ingerencja w taśmy, że nie mają one żadnej wartości. Bo są nieautentyczne – powiedział.

– Natomiast co do drugiej kwestii, to doceniam zorganizowaną akcję poszerzenia zarzutów przez tzw. obóz Lewandowskiego. Już kilka minut po wyjściu z prokuratury w mainstreamowych portalach ukazały się pierwsze teksty. Byłem nawet gwiazdą paska „Wiadomości” TVP. Czułem się więc jak VIP. I to wszystko zawdzięczam temu, że kiedyś byłem posłem Platformy Obywatelskiej, a mój przeciwnik procesowy jest aktualnie pupilkiem władzy – dodał były poseł Platformy.

K. mówił, że nie złamał prawa i nikomu nie pokazał dokumentów dot. Lewandowskiego i jego żony. – Od początku sprawy prokuratorzy wiedzą, że nagrania są zmanipulowane i może to kiedyś wypłynąć, stąd chcąc przykryć wpadki, stawiają kolejne wymyślone zarzuty – wskazał.

Na pytanie, czy bierze pod uwagę „polubowne załatwienie sprawy i ugodę”, zaprzeczył. – Obecnie nie widzę takiej możliwości. Trudno bym sam z sobą negocjował kwotę, która została już wyliczona przez ekspertów na potrzeby postępowania sądowego. Jeżeli obóz Roberta Lewandowskiego chce zawrzeć z nami ugodę, niech przedstawi swoją racjonalną propozycję – mówił.

Fala hejtu na Lewandowskiego


Pod koniec marca podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim Andrzej Duda odznaczył Roberta Lewandowskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Utytułowany piłkarz drużyny narodowej i Bayernu Monachium został doceniony za wybitne osiągnięcia sportowe i promowanie Polski na arenie międzynarodowej.

Po ceremonii na Lewandowskiego spadła fala hejtu. Celebryci, dziennikarze i politycy kpili z piłkarza, że przyjął odznaczenie od prezydenta Polski.

źródło:
Zobacz więcej