RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Już ponad 600 zabitych po wojskowym puczu w Birmie

1 lutego birmańska armia obaliła demokratycznie wybrany rząd (fot. H.Lat/Getty Images)
1 lutego birmańska armia obaliła demokratycznie wybrany rząd (fot. H.Lat/Getty Images)

Siły bezpieczeństwa Birmy zabiły w regionach Sikong i Bago co najmniej 20 kolejnych przeciwników wojskowego puczu z 1 lutego. Od tego dnia z rąk policji i wojska zginęło w kraju już ponad 600 osób – podał portal Myanmar Now.

Birma: Policja znów strzela do demonstrantów. Kolejni zabici

W kilku miastach Birmy siły porządkowe po raz kolejny strzelały ostrą amunicją do protestujących przeciwko przejęciu władzy przez armię. Według...

zobacz więcej

– Strzelali do każdego cienia, ustawiali się na każdym rogu i na każdej ulicy, która prowadziła do obozu protestujących. Chowali się w rowach i urządzali zasadzki – powiedział portalowi mieszkaniec miasta Kalay w Sikongu, gdzie według lokalnych mediów zginęło co najmniej 11 osób.

Portal Irrawaddy podał, że siły bezpieczeństwa otworzyły w Kalay ogień do demonstrantów broniących ustawionej na drodze barykady. Protestujący odpowiedzieli bronią palną domowej roboty, ale wojsko i policja zajęły teren.

Leczymy rannych w sekretnym, bezpiecznym miejscu. Siły junty zajęły szpital i kilka klinik w mieście – powiedział Irrawaddy jeden z mieszkańców, zastrzegając anonimowość. Według portalu obrażenia odniosło kilkanaście osób, a 18 zostało aresztowanych.

Armia obaliła demokratycznie wybrany rząd


Birmański Związek Pomocy Więźniom Politycznym (AAPP) informował wcześniej o co najmniej 598 potwierdzonych ofiarach śmiertelnych tłumienia sprzeciwu społecznego przez wojskową juntę. Po uwzględnieniu zabitych w środę bilans przekroczył 600 – twierdzi Myanmar Now. 1 lutego birmańska armia obaliła demokratycznie wybrany rząd i od tamtej pory brutalnie tłumi masowe protesty społeczne i strajki, które ogarnęły cały kraj. Policja i wojsko regularnie używają przeciwko demonstrantom ostrej amunicji.

Zatrzymana przez wojsko demokratyczna przywódczyni kraju, noblistka Aung San Suu Kyi, jest w areszcie. Wojskowe władze postawiły jej szereg zarzutów kryminalnych, w tym korupcji, za co grozi jej wieloletnie więzienie.


Partia Suu Kyi, Narodowa Liga na rzecz Demokracji (NLD), odniosła wysokie zwycięstwo w listopadowych wyborach parlamentarnych. Armia twierdzi, że wybory te były sfałszowane, choć komisja wyborcza nie wykryła nieprawidłowości.

źródło:

Zobacz więcej