RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Niczego się nie boimy”. Białoruski dowódca tłumaczy, jak strzelać do demonstrantów

Reżim Łukaszenki brutalnie tłumi protesty (fot. Wiki 3.0/Homoatrox)
Reżim Łukaszenki brutalnie tłumi protesty (fot. Wiki 3.0/Homoatrox)

Inicjatywa zrzeszająca byłych funkcjonariuszy białoruskich organów ścigania BYPOL opublikowała kolejne nagranie, które według niej jest dowodem użycia ostrej amunicji wobec demonstrantów.

Liderzy Związku Polaków na Białorusi już drugi tydzień w areszcie

Mijają dwa tygodnie od zatrzymania i przewiezienia do aresztu w Mińsku liderów polskiej mniejszości. Aresztowana została prezes Związku Polaków na...

zobacz więcej

Na nagraniu, które według BYPOL-u pochodzi z okresu tuż po sfałszowanych wyborach prezydenckich, mężczyzna o głosie podobnym do naczelnika fakultetu wojskowego Akademii Wojennej Siarhieja Mazouki mówi o użyciu broni wobec demonstrantów.

Jak wskazuje Telewizja Biełsat, daje do zrozumienia swoim podległym, że niektórzy z nich dostaną ostrą amunicję.

– Niczego się nie boimy, spokojnie idziemy. Jeśli kogoś tam spróbują, to ja podejmę decyzję: albo ja będę strzelać sam, albo powiem temu, co ma ostrą amunicję: strzelaj. Pierwszy wystrzał w powietrze pustym nabojem, a potem już bojowym – słychać na nagraniu.



BYPOL przypomina, że Siarhiej Mazouka jest deputowanym mińskiej rady miejskiej. Na swojej stronie zachęca mieszkańców do kontaktów pod hasłem: „Razem ku rozwojowi w porozumieniu i pokoju!”.

BYPOL to organizacja byłych funkcjonariuszy, którzy przeszli na stronę opozycji. Bada ona przypadki łamania praw człowieka i zbrodnie na ludzkości popełnione przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Podsłuchy i dokumenty publikowane przez BYPOL pochodzą od funkcjonariuszy, którzy chcą w ten sposób udowodnić, że stanęli po właściwej stronie.

źródło:
Zobacz więcej