RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sondaże zaskoczyły polityków. „Nie mają ani programu, ani przywódcy”

Sondaż i spór o poglądy Polaków. Prof. Kazimierz Kik komentuje (fot. PAP/Piotr Polak)
Sondaż i spór o poglądy Polaków. Prof. Kazimierz Kik komentuje (fot. PAP/Piotr Polak)

Badania opinii publicznej pokazują, że nawet przeciwnicy PiS uważają, iż opozycja nie jest gotowa do przejęcia władzy. Senator PO Barbara Zdrojewska oceniła, że może społeczeństwo nie jest gotowe na rząd, który ciężko pracuje. – Przed napisaniem tych słów powinna sięgnąć pamięcią do lat 2007-15. „Światłe elity” były wtedy u władzy, ale Polska była rozkradana – mówi portalowi tvp.info politolog prof. Kazimierz Kik. Jak ocenia, zmiana władzy oznaczałaby likwidację programów społecznych i nie byłby to efekt niechęci wobec PiS, ale po prostu innego spojrzenia opozycji na Polskę.

„Służalczość i uniżenie wobec Niemiec”. Kontrowersje ws. szczepionek

Agnieszka Pomaska z PO oceniła, że gdyby nie Polacy, Niemcy mieli by znacznie więcej szczepionek. – Byłam zażenowana, że polski parlamentarzysta...

zobacz więcej

„Zamiast pytać tylko, czy opozycja jest gotowa do przejęcia władzy, zastanówmy się też, czy społeczeństwo jest gotowe na rząd, który obieca ciężką pracę i wyrzeczenia” – napisała na Twitterze Barbara Zdrojewska, senator Platformy Obywatelskiej. Pod jej wpisem pojawiło się mnóstwo komentarzy. „PO wspaniała, tylko ludzie głupi” – ironizowali internauci.

O komentarz w sprawie poprosiliśmy politologa. Prof. Kazimierz Kik uważa, że działacze PO wciąż nie rozumieją, iż za ich rządów nierówności ekonomiczne w kraju bardzo szybko się powiększały. Podkreśla, że na czele PO stał Donald Tusk, który ma jednak pewne talenty polityczne, chociaż można mu wiele zarzucić.

Zobacz także:  Sondaż. Ekspert Fundacji Batorego obraża wyborców PiS: „Demoralizacja”

– To był ich plus, a jednak Polacy mają z dzisiejszą opozycją, a ówczesnym rządem, bardzo złe wspomnienia. Pani senator przed napisaniem tych słów powinna sięgnąć pamięcią do lat 2007-15. „Światłe elity” były wtedy u władzy, ale Polska była niestety rozkradana – mówi Kik.

Czy 500 Plus przetrwa? Ekspert nie ma złudzeń

Za dużo pieniędzy na 500 Plus? Balcerowicz: Hucpa

Leszek Balcerowicz ocenił, że rządowy program 500 Plus nie spełnił swojego zadania. – To, że dzięki 500 Plus będzie więcej dzieci i ograniczy się...

zobacz więcej

Politolog odnosi się też do dyskusji na temat „populizmu”. W swoim tweecie Zdrojewska stwierdziła bowiem: „Nie można pomijać tego, co PiS zrobił ludziom w głowach swoim nieodpowiedzialnym populizmem”. Ta sprawa również wywołała wiele emocji. Z jednej strony opozycja deklaruje, że nie zlikwiduje projektów takich jak 500 Plus, 300 Plus czy 13. emerytura. Z drugiej – wciąż pojawiają się wpisy takie jak senator z PO, które krytykują te programy społeczne.

– PO mówi teraz różne rzeczy, bo nie chce zniechęcać wyborców. Ale prawda jest taka, że ta partia ma zupełnie inne poglądy niż duża część działaczy PiS. Niezależnie od tego, jaki jest poziom ideowości, to mamy dwa zupełnie różne spojrzenia na porządek gospodarczo-społeczny w Polsce. PO nazywa wizję Zjednoczonej Prawicy „populizmem”, a to jest po prostu wersja „socjalna” – uważa Kazimierz Kik.

Zobacz także:  Sondaż. Duża przewaga Polski 2050 nad KO. „Budka dla dobra partii powinien zniknąć”

Profesor uważa, że przez lata Polacy czuli się źle doświadczeni mechanizmami gospodarki rynkowej i działaniami polityków o takiej mentalności. – Mieli dość polityków biznesmenów, którzy nie dostrzegają krzywd innych, a sami ciągle uważają, że zarabiają za mało. Nie ma wątpliwości, że wśród działaczy opozycji panuje inna wizja państwa i chcieliby oni, aby kraj funkcjonował zupełnie inaczej niż obecnie – mówi portalowi tvp.info.

Politolog o sondażach i (braku) przywódcy opozycji

Senator PO: Zastanówmy się, czy społeczeństwo jest gotowe na nasz rząd

„Czy opozycja jest gotowa do przejęcia władzy?” – to pytanie, zdaniem senator Platformy Obywatelskiej, jest mało istotne. Barbara Zdrojewska stawia...

zobacz więcej

Profesora nauk społecznych pytamy też o temat sondaży wywołany przez Barbarę Zdrojewską. Badania pokazują, że  nawet przeciwnicy PiS zgadzają się z tezą, iż opozycja w Polsce nie jest gotowa do przejęcia władzy i dobrego zarządzania krajem.

– Mamy coraz mądrzejszych wyborców. Myślą coraz bardziej racjonalnie. Wśród zwolenników opozycji jest wiele osób inteligentnych i widzą, że król jest nagi. Mogą być przeciwni PiS-owi, ale patrzą racjonalnie i dostrzegają, że opozycja nie ma pomysłu na Polskę ani nie ma przywódcy, choć ma lidera. Brakuje im osoby, która faktycznie ma za sobą całą formację. Ktoś tam stoi na czele, ale to nie jest przywódca z wizją, autorytetem albo dorobkiem i charyzmą – uważa Kazimierz Kik.

Jak wskazuje, można także zadać sobie pytanie, czy prawdziwy przywódca jest w Zjednoczonej Prawicy, „ale na pewno do tego miana zbliża się Jarosław Kaczyński”.

Zobacz także:  Kto wygrałby wybory parlamentarne? Wszyscy na podium tracą [SONDAŻ]

Politolog apeluje, by mówiąc o grupach wyborców, nie nazywać ich większością i mniejszością, bo zapomina się wtedy o ogromnej grupie (około połowie Polaków), która nie bierze udziału w wyborach. Z kolei z pozostałej grupy należy wyodrębnić tych, do których swoje działania adresują poszczególne strony sporu politycznego w Polsce.

Sondaż? „Elity opozycji zeuropeizowały się szybciej niż społeczeństwo”

Wiceprezes PFR: Za PO nie było awarii systemów online… bo nie istniały

– Za rządów PO nie było awarii systemów online, bo w ogóle nie istniały – mówi portalowi tvp.info Bartosz Marczuk, wiceprezes PFR, a wcześniej...

zobacz więcej

– PiS jest lepiej dostosowane do odpowiedzenia na sytuację ekonomiczno-społeczną w Polsce. Dlaczego? Ponieważ elity opozycji zeuropeizowały się szybciej niż polskie społeczeństwo. W opozycji są zwolennicy neoliberalnego podejścia do rynku i chęci bogacenia się. Oni korzystali ze zmian, jakie dokonywały się w okresie transformacji i szans, jakie się wtedy pojawiały. Mają doktrynerski sposób myślenia w kategoriach „mieć”. Ale to PiS dokonało trafnego wyboru, bo odwołało się do największej, zupełnie innej grupy – mówi Kazimierz Kik.

Wskazuje tutaj na wyborców, których dostrzegł Jarosław Kaczyński. Profesor uważa, że Polska na tle Europy Zachodniej wciąż jest przecież relatywnie biedna.

– Oznacza to, że w całym społeczeństwie więcej jest grup pokrzywdzonych, pominiętych i marginalizowanych. Jarosław Kaczyński dostrzegł, że ci ludzie są w Polsce i trzeba się nimi zainteresować. Do tej pory te osoby nie głosowały i zakładały, że i tak nikt im nie pomoże. Obudzono ich – wskazuje.

Zobacz także:  Jarosław Kaczyński zabrał głos ws. premiera Morawieckiego

Ocenia również, że Platforma Obywatelska wiele obiecywała większości Polaków, ale ostatecznie pomagała zdecydowanej mniejszości. Jego zdaniem brak zaufania do byłych elit nie jest więc niczym zaskakującym, a wynika po prostu z doświadczeń, jakie wielu obywateli ma wciąż w pamięci.

źródło:
Zobacz więcej