RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Jest decyzja ws. aresztu dla podejrzanego w śledztwie ws. Nowaka

Były doradca Ewy Kopacz wychodzi z aresztu po wpłaceniu 60 tysięcy złotych kaucji (fot. policja.pl, zdjęcie ilustracyjne)
Były doradca Ewy Kopacz wychodzi z aresztu po wpłaceniu 60 tysięcy złotych kaucji (fot. policja.pl, zdjęcie ilustracyjne)

Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku prokuratury o przedłużenie aresztu wobec Łukasza Z. Według prokuratury należał on do grupy przestępczej kierowanej przez byłego ministra transportu Sławomira Nowaka. Były doradca Ewy Kopacz wychodzi z aresztu po wpłaceniu 60 tys. zł kaucji.

Sąd zdecydował: Pobyt Sławomira N. za kratkami wydłużony

Sąd Apelacyjny w Warszawie nie uwzględnił zażalenia obrońcy Sławomira Nowaka na stosowany wobec niego tymczasowe aresztowanie. Jak poinformował...

zobacz więcej

Sąd rozpoznał wniosek prokuratora o przedłużenie tymczasowego aresztowania wobec Łukasza Z. podejrzanego o przestępstwa korupcyjne w śledztwie prowadzonym przeciwko Sławomirowi Nowakowi. Sędzia Agnieszka Domańska wniosku prokuratury nie uwzględniła, choć w ustnym uzasadnieniu decyzji podkreśliła, że prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów jest duże.

Jednocześnie sąd zastosował wobec podejrzanego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi, zakazu opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowego w kwocie 60 tys. zł

Prokuratura nie zgadza się z decyzją sądu i złoży zażalenie na to postanowienie. W ocenie prokuratury jedynie najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania zabezpieczy prawidłowy tok prowadzonego śledztwa – przekazała prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która prowadzi śledztwo przeciwko Nowakowi i pozostałym zatrzymanym w tej sprawie.

Cztery razy wziął łapówkę


Łukasz Z. został zatrzymany 7 stycznia rano przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Według ustaleń śledztwa Łukasz Z., były doradca Ewy Kopacz „czterokrotnie wspólnie i w porozumieniu ze Sławomirem N., przyjął pieniądze w łącznej kwocie około 1,3 mln zł w zamian za podjęcie się pośrednictwa w załatwieniu spraw oraz zapewnienia przychylnego potraktowania spółek w postępowaniach m.in. administracyjnych, arbitrażowych oraz o charakterze międzynarodowym”. „Przyjęcie korzyści majątkowych poprzedzone było faktem wywołania u osób reprezentujących spółki przekonania o posiadaniu przez Sławomira N., rozległych wpływów na arenie międzynarodowej” – podawała w styczniu prok. Skrzyniarz.

Sławomir Nowak świadkiem koronnym? „Niektórzy zaczynają się bać” [WIDEO]

„Gazeta Polska” poinformowała, że w aktach śledztwa dotyczącego byłego ministra transportu Sławomira Nowaka są jego rozmowy i wymiana wiadomości z...

zobacz więcej

Rzeczniczka prokuratury dodała, że pieniądze przekazywane były każdorazowo „jako opłata za fikcyjne usługi doradcze”. „W zakresie jednego z wyżej wymienionych czynów podejrzany współdziałał z Grzegorzem W.” – podała prokuratura.

Grzegorz W. to przedsiębiorca prowadzący firmę Ronin, świadczącą usługi w sektorze bezpieczeństwa biznesu dla firm i korporacji, a jak podaje portal wpolityce.pl „to współpracownik Pawła Wojtunika, byłego szefa CBA, a dziś prowadzącego firmę detektywistyczną”.

CBA ujęło w styczniu także Pawła G., któremu prokurator przedstawił zarzut wręczenia prezesowi spółki Europe Partners Łukaszowi Z. łapówkę w wysokości 77 tys. zł, którą Z. przyjął w imieniu Nowaka. Z ustaleń śledztwa wynika, że chodziło o to, by Nowak „wsparł małopolską spółkę, której wiceprezesem jest Paweł G., w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego dotyczącego obsługi autostrad w obwodzie lwowskim” – informowała Prokuratura Okręgowa.

Pieniądze za fikcyjne usługi doradcze


Łapówka miała być przekazana w formie faktury za usługi doradcze, które nie były wykonane. Prokurator zdecydował, że podejrzany ma wpłacić milion złotych kaucji, by pozostać na wolności. G. ma także zakaz kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi i zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.

Na początku stycznia w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w charakterze podejrzanego został przesłuchany także Sławomir Nowak. Byłego ministra transportu doprowadzono do prokuratury z aresztu, w którym przebywa od lipca ubiegłego roku. Prokurator rozszerzył mu zarzuty o przyjmowanie łapówek i powoływanie się na wpływy.


O tym, czy Nowak spędzi w areszcie kolejne trzy miesiące zdecyduje 12 kwietnia Sąd Okręgowy w Warszawie. W śledztwie podejrzanych jest już 10 osób, a prokuratura dokonała zabezpieczeń majątkowych na łączną kwotę 7,5 mln zł.

źródło:

Zobacz więcej