RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Putin inkwizytor. Czym podpadli Świadkowie Jehowy?

Władimir Putin chce się przypodobać Cerkwi (fot. PAP/EPA/ALEXEI DRUZHININ / SPUTNIK / KREMLIN POOL)
Władimir Putin chce się przypodobać Cerkwi (fot. PAP/EPA/ALEXEI DRUZHININ / SPUTNIK / KREMLIN POOL)

Uzbrojeni i zamaskowani funkcjonariusze rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa wparowują do wytypowanego domu, krzyczą, mieszkańcom każą kłaść się na podłodze. Dalej przeszukanie, areszt, sprawa sądowa i wyrok. Sukces w walce z ekstremistami? Być może, wszystko zależy od tego, kim są owi ekstremiści. Terroryści z „miękkiego podbrzusza” – chwała mundurowym. Sęk w tym, że Kreml uwziął się na pokojową grupę religijną. Czym zatem podpadli Władimirowi Putinowi Świadkowie Jehowy?

Rosja. Świadkowie Jehowy oskarżeni o ekstremizm

Federalna Służba Bezpieczeństwa wszczęła sprawę karną przeciwko Galinie Kobielew i jej synowi Siergiejowi. Są oskarżeni o przynależność do...

zobacz więcej

Świadkowie Jehowy stanowią dość trudne do wyjaśnienia zagrożenie dla systemów totalitarnych. Ledwie dwa miesiące po dojściu Adolfa Hitlera do władzy rozpoczęły się w Niemczech prześladowania tej grupy religijnej. Odbywało się to w ramach dekretu „O ochronie narodu niemieckiego i państwa”, ogłoszonego 28 lutego 1933 roku.

Już wcześniej zresztą, począwszy od 1929 roku, zdarzało się, że bojówki SA napadały na Świadków Jehowy, dopuszczając się pobić i przerywając zebrania religijne. Prawdziwy terror rozpoczął się w styczniu 1935 roku, gdy naziści zaczęli umieszczać ich w obozach koncentracyjnych.

Trzeba przy tym zaznaczyć, że celem nie była całkowita eksterminacja jak choćby w przypadku Żydów, a złamanie i reedukacja Świadków Jehowy, którzy jako zachowujący neutralność polityczną byli trudniejsi do sterowania przez nazistów. W obozach koncentracyjnych nosili oni znak fioletowego trójkąta. Zdarzało się, że niepokorni również byli mordowani.

Jak pierwsi chrześcijanie


– Tak wyobrażałem sobie pierwszych chrześcijańskich męczenników oczekujących na arenie na rozszarpanie ich przez dzikie zwierzęta. Szli oni na śmierć z jasnym obliczem, skierowanymi ku górze oczyma, złożonymi do modlitwy i podniesionymi rękoma. Wszyscy, którzy oglądali tę śmierć byli wzruszeni, poruszony był nawet pluton egzekucyjny – opisywał egzekucję Świadków Jehowy Rudolf Höss, komendant obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

Szacuje się, że łącznie w okresie III Rzeszy do obozów skierowano około 6 tysięcy Świadków Jehowy z Niemiec i innych krajów, zaś co najmniej 1600 zginęło. Również w ZSRR ta grupa religijna była prześladowana, a jej członkowie trafiali do łagrów i ginęli od kul funkcjonariuszy bezpieki bądź umierali od niewolniczej pracy. Powody zawsze się znajdywały – fanatyzm religijny, działalność kryminalna, a nawet kolaboracja z Niemcami.

Tajemnice alkowy Putina

Oficjalnie samotnik, poświęcający całą swoją energię mateczce Rosji, mający niewielkie mieszanko, działkę, jakiś garaż, trzy stare auta – wręcz...

zobacz więcej

Odbywało się to przede wszystkim w ramach walki komunistów ze wszelkimi religiami, ale również – podobnie jak w Niemczech – z uwagi na niechęć wyznawców do pełnienia służby wojskowej, głosowania, ich apolityczność oraz zajmowanie się teologią opracowaną z USA.

Współczesną Rosją nie rządzi reżim aż tak represyjny jak w przypadku III Rzeszy czy ZSRR, z którego jednak Władimir Putin czerpie pełnymi garściami, to jednak Świadkowie Jehowy stali się celem służb. Zainteresowanie państwa organizacją zmieniało się stopniowo, wprost proporcjonalnie do wzrostu władzy Putina.

Szpiegomania


Szpiegomania, która ogarnęła Rosję sprawiła, że stopniowo ograniczano działalność Świadków Jehowy. W końcu po kilkunastu latach takich działań 20 kwietnia 2017 roku Sąd Najwyższy zdelegalizował Centrum Administracyjne Świadków Jehowy w Rosji oraz uznał wszystkie prawnie zarejestrowane lokalne organizacje religijne, którymi posługują się Świadkowie Jehowy, za organizacje „ekstremistyczne”. Centrala organizacji i oddziały regionalne, których było blisko 400, zostały zlikwidowane.

Wyrok podtrzymała Izba Odwoławcza Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej wyrokiem z 17 lipca 2017 roku, choć ani razu nie zostało wyjaśnione, na czym polega ten „ekstremizm” Świadków Jehowy. Centrum obrony praw człowieka „Memoriał” zwróciło uwagę, że sąd nie udowodnił, iż świadkowie stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
Mundurowi  wchodzą do domu„ekstremistów” (fot. Komitet Śledczy FR)
Mundurowi wchodzą do domu„ekstremistów” (fot. Komitet Śledczy FR)

„Paralizator wsadzili między pośladki”. Świadek Jehowy oskarża rosyjskich śledczych

Po zdelegalizowaniu w Rosji wspólnoty świadków Jehowy jej członkowie są prześladowani przez służby. Wyznawca Wiaczasław Boronos opowiedział na...

zobacz więcej

Mimo to wyrok miał poważne konsekwencje. De facto oznaczał zrównanie całej wspólnoty z grupami typu Al-Kaida czy organizacje neonazistowskie oraz prześladowania jej członków. Świadkowie naturalnie złożyli skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i rosyjski rząd na nią odpowiedział, zapewniając, że orzeczenia „nie zawierają oceny wyznania Świadków Jehowy i nie zawierają żadnych ograniczeń ani zakazu indywidualnego praktykowania powyższych nauk”.

Sam Putin w 2018 roku przekonywał, że uznanie świadków za ekstremistów to „bzdura”, są chrześcijanami „i nie ma ich za co prześladować”. Nie pierwszy raz oświadczenia Kremla i jego gospodarza mijają się z prawdą. W praktyce świadkowie są regularnie nękani przez służby.

Represje


Represjami objęto konkretnych ludzi, a nawet pisma. Już 17 sierpnia 2017 roku Sąd Miejski w Wyborgu obłożył zakazem Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata na terenie Rosji. Wprawdzie prawo nie zezwala na objęcie zakazem rozpowszechniania Biblii, to powołani przez sąd biegli uznali, że to tłumaczenie nie jest Pismem Świętym.

Świadkowie Jehowy złożyli odwołanie od tego wyroku, ale leningradzki Sąd Okręgowy utrzymał go w mocy i uznał Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata za materiał „ekstremistyczny”. I tym razem nie wyjaśniono na czym ów ekstremizm polega. Władze uważają, że jeżeli nadadzą jakiemuś zjawisku swoją nazwę to jest to prawda oczywista i objawiona, a ludzie przyjmą ją za pewnik i nie będą konstatowali.

Mamy dużo świadectw jak w imię walki z „ekstremizmem” traktowani są wyznawcy Jehowy i ich własność. Zdarzają się zajęcia ruchomości i nieruchomości, między innymi warte miliony dolarów domy w Petersburgu, co jest już pospolitym złodziejstwem dokonywanym zgodnie z knajacką interpretacją prawa.

Pranie miliardów Putina

Jeff Bezos, Bill Gates, Warren Buffett – wiadomo, kto jest w czołówce najbogatszych ludzi świata. Każda oficjalna lista jest jednak nieaktualna....

zobacz więcej

Od 2017 roku, wśród szacowanej na około 175 tysięcy członków wspólnoty, wszczęto ponad 200 spraw karnych, zaś 52 świadków pozbawiono wolności. Dokonano rajdów na domy około 1300 wyznawców. Europejska centrala Świadków Jehowy szacuje, że od 2017 roku z Rosji uciekło od 5 do 10 tysięcy członków wspólnoty.

Cerkiew zadowolona


Takim działaniom rosyjskich władz przyklaskuje powiązany z Kremlem Rosyjski Kościół Prawosławny, który opowiadał się za zakazaniem działalności przez świadków Jehowy, określanych mianem „destrukcyjnej sekty”.

Jak służby traktują „destrukcyjnych sekciarzy”? Przykład podał w rozmowie z niezależną telewizją Dożd Wiaczasław Boronos, który opowiadał, jak był poddawany torturom w siedzibie Komitetu Śledczego w Surgucie w Chanty-Mansyjskim Okręgu Autonomicznym na Syberii po zatrzymaniu 15 lutego 2019 roku. Śledczy zatrzymali go wraz z sześcioma innymi współwyznawcami.

Ręce i nogi związali mi taśmą, położyli czołem na mokrej szmacie, a na głowę założyli przezroczystą torbę foliową. Siedziało na mnie dwóch-trzech ludzi, co jakiś czas bardzo mocno naciskali. Potem, trzymając mnie, zacisnęli torbę. Gdy zacząłem się dusić, poluzowali i zaczęli krzyczeć, bym przyznał się do popełnienia przestępstwa – relacjonował.
Putin obrał za cel Świadków Jehowy (fot. PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / SPUTNIK / KREMLIN POOL)
Putin obrał za cel Świadków Jehowy (fot. PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / SPUTNIK / KREMLIN POOL)

Zdelegalizowani w Rosji, w Polsce aktywni. Kim są świadkowie Jehowy?

– To swego rodzaju gest wobec prawosławia, bo Putin trzyma z Kościołem, albo próba pokazania, że nie możemy tolerować obcych u siebie – mówi w...

zobacz więcej

– Gdy zaczęli mnie dusić, gdy nie mogłem złapać oddechu, zatkali mi usta ręką i między pośladki włożyli paralizator. Gdy włączyli prąd, to ryczałem, a nie krzyczałem – opowiadał Boronos.

Tortury


Świadek relacjonował, że ludzie w cywilnych ubraniach na terenie Komitetu Śledczego oblewali mu spodnie w kroczu wodą i przykładali do nich paralizator. Powtórzyło się to kilka razy. – Na końcu bili mnie jakimś przedmiotem po łydce. Zwróciłem się do punktu medycznego, na obu nogach miałem krwiaki – wspominał mężczyzna. Służba prasowa Komitetu Śledczego naturalnie zaprzeczyła tym bezpodstawnym oskarżeniom.

Jedna z ostatnich spraw odnoszących się do działalności świadków dotyczy rodziny Kobielewów z miasta Lesozawodskoje w Kraju Nadmorskim na Dalekim Wschodzie Rosji. Galina i jej syn Siergiej zostali oskarżeni o przynależność do zakazanej w Rosji wspólnoty religijnej i werbowanie nowych członków. Sprawa ma swój początek 12 maja 2020 roku, gdy funkcjonariusze FSB zatrzymali Siergieja Kobielewa w jego miejscu pracy i przewieźli do domu, tam już odbywała się rewizja. Mieszkanie zostało dokładnie przeszukane w obecności jego żony, niepełnoletniego syna i leciwego ojca.

Rodzinie zarekwirowano wszystkie karty kredytowe, sprzęty elektroniczne, razem z przewodami, korespondencję i Biblie w różnych tłumaczeniach. Po 11 godzinach na komisariacie, w czasie których został przesłuchany, mężczyznę wypuszczono.

Spadochron po abdykacji?

Media obiegły informacje o dwóch domniemanych abdykacjach. Według nich władzę mają wkrótce oddać królowa Elżbieta II oraz niekoronowany car Rosji...

zobacz więcej

Równolegle odbył się rewizje u innych członków tej wspólnoty. Dla Jewgienija Grinenki skończyła się ona sprawą karną. Został oskarżony o „organizację działalności ekstremistycznej” i trafił na dwa miesiące do aresztu.

Samym Kobielewom również grozi więzienie. Taka kara bywa wymierzana za wiarę w kraju, który szczyci się wolnością religijną zapisaną w konstytucji. Od lutego 2019 roku wyrok sześciu lat więzienia za „ekstremizm” i członkostwo w „grupie ekstremistycznej” odsiaduje Duńczyk Dennis Christensen, którego winą jest wiara w Jehowę i zbliżający się koniec świata.

Został zatrzymany 25 maja 2017 roku podczas nalotu policji na ośrodek modlitewny świadków Jehowy w mieście Orzeł. W momencie zatrzymania wygłaszał kazanie. Komitet Śledczy zarzucał Christiansenowi „organizowanie działań organizacji religijnej uznanej za ekstremistyczną”. Oskarżonemu groziło nawet 10 lat więzienia.

Kolonia karna dla matki i syna


Wyroki dwóch i sześciu lat kolonii karnej Sąd Miejski w Abakanie (Republika Chakasja), w oparciu o zmienione w 2017 roku prawo, dotyczące grup religijnych, wydał również w sprawie Walentiny Baranowskiej i jej syna Romana.

Sprawa była bliźniaczo podobna do Kobielewów. Nocą 10 kwietnia 2019 roku uzbrojeni funkcjonariusze FSB wtargnęli do czterech domów, w tym do domu Baranowskich. Funkcjonariusze skonfiskowali Biblie, urządzenia elektroniczne i osobiste zapiski.
Świadkowie Jehowy są sądzeni za rzekomą „działalność ekstremistyczną” (fot. JW-Russia.org)
Świadkowie Jehowy są sądzeni za rzekomą „działalność ekstremistyczną” (fot. JW-Russia.org)

Rosyjski sąd skazał świadka Jehowy na sześć lat łagru

Rosyjski sąd rejonowy w Tomsku skazał na sześć lat łagru jednego z liderów związku wyznaniowego Świadkowie Jehowy. Siergiej Klimow został oskarżony...

zobacz więcej

– Kiedy nastąpiła rewizja, mieliśmy właśnie zebranie w tygodniu, na którym omówiliśmy 1. list do Koryntian 10:13. Jest w nim ważna myśl — Jehowa nie przydziela nam konkretnych prób (...). On sobie nie myśli: „Jesteś silny, więc uda ci się przejść tę próbę. Ale ty jesteś słabszy, więc ciebie czeka łatwiejsza próba”. Gdyby tak było, wszystko zależałoby od naszych sił. Każdego z nas mogą spotkać różne trudne sytuacje. Jeśli polegamy na siłach od Jehowy, każdą z nich możemy znieść – opowiadał Baranowski, którego matka doznała po aresztowaniu udaru.

O rodzinę Baranowskich w lutym tego roku upomniały się Stany Zjednoczone. „Jesteśmy zaniepokojeni doniesieniami, że rosyjski sąd skazał Walentinę Baranowską i jej syna Romana Baranowskiego na odpowiednio dwa i sześć lat w rosyjskiej kolonii karnej jedynie za praktykowanie wiary świadków Jehowy. Skazanie Walentiny, 69-letniej kobiety po udarze mózgu, jest szczególnie okrutne. To także pierwszy raz, kiedy rosyjski sąd skazał kobietę będącą świadkiem Jehowy” – napisał w oświadczeniu rzecznik Departamentu Stanu Ben Price.

Więzienia za wiarę


Ocenił przy tym, że decyzja sądu jest „ostatnim krokiem w toczącej się walce z mniejszościami religijnymi w Rosji”. „Odkąd rosyjski Sąd Najwyższy uznał w 2017 roku świadków Jehowy za organizację »ekstremistyczną«, 52 wiernych zostało uwięzionych za praktykowanie swoich przekonań, w tym Aleksandr Iwszyn, który niedawno został skazany na rekordową karę 7,5 roku więzienia” – wskazał Price.

Departament Stanu wezwał również władze Rosji do zniesienia zakazów dotyczących Świadków Jehowy i poszanowania praw człowieka do wolności myśli, sumienia, religii i przekonań. Wcześniej, 1 października ubiegłego roku, Komitet Ministrów Rady Europy wezwał władze rosyjskie do niezwłocznego przywrócenia Świadkom Jehowy prawa do wolności wyznania.

Niecały miesiąc później Amerykańska Komisja do spraw Międzynarodowej Wolności Religijnej (USCIRF) po raz kolejny skrytykowała Rosję za prześladowanie Świadków Jehowy. Przewodnicząca Komisji Gayle Manchin wystąpiła także z petycją w sprawie uwolnienia więzionego Dennisa Christensena.

Łukaszenka łapie się brzytwy. Chce z białoruskich Polaków zrobić „wrogów ludu”

Fala zatrzymań Polaków mieszkających na Białorusi i absurdalność stawianych im zarzutów świadczą o tym, że Alaksandr Łukaszenka chce oskarżyć ich o...

zobacz więcej

Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpatruje obecnie roszczenia Świadków Jehowy wobec Rosji, dotyczące zagrabionych obiektów, których wartość oceniono na łącznie ponad 6 mld rubli, czyli blisko 80 mln euro. Są to ruchomości i nieruchomości należące również do jednostek prawnych z innych krajów, między innymi USA, Austrii i Szwecji.

Echo zamachu na Skripala


Oczywiście ani słowa Departamentu Stanu, ani wyrok ETPC nie będą miały żadnego przełożenia na działanie władz. Kreml będzie dalej prześladował przedstawicieli tej grupy religijnej, choćby w ramach cenionego w Moskwie modelu „i co nam zrobicie?”, który dobrze poznaliśmy choćby po zamachu na Siergieja Skripala.

Nasuwa się pytanie, dlaczego Putin tak uwziął się właśnie na miłujących pokój Świadków Jehowy. Wydaje się, że do powodów, które przyświecały Hitlerowi i Stalinowi – choć oczywiście nie tak drastycznych metod egzekwowania nieludzkiego prawa – dołączyły kolejne. Przede wszystkim to chęć przypodobania się rosyjskiej Cerkwi, która od dawna patrzyła krzywym okiem na Świadków Jehowy.

Należy pamiętać, że kagiebista Putin jest wytworem ZSRR, toteż represje wobec tej grupy religijnej można traktować jako kontynuację działań komunistów, którzy stygmatyzowali Świadków Jehowy, z założenia podejrzanych o działalność antypaństwową. Oporni na indoktrynację putinowskiej wersji nacjonalizmu są celem idealnym – pacyfiści nie będą się bronić, do tego geneza ruchu jest w USA, więc można ich dowolnie oskarżać o stwarzanie zagrożenia dla bezpieczeństwa państwowego na zlecenie wrażych sił.

W dobie malejącego poparcia dla prezydenta Rosji pokazowe akcje przeciwko zagranicznym agentom, „wrogom” i innym „obcym”, choćby zarzuty były absurdalne, są okazją do próby odbudowania wizerunku wśród Rosjan. Sukcesami w walce z pandemią koronawirusa czy spektakularnym rozwojem gospodarczym Putin pochwalić się przecież nie może.

Pisząc artykuł korzystałem między innymi z materiałów Telewizji Biełsat, serwisu TheMoscowTimes.com oraz informacji Świadków Jehowy w Rosji.

źródło:
Zobacz więcej