RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Ustawiany hejt w sieci, czyli przychodzi Giertych do Sokuzburaka

Roman Giertych od wielu lat przedstawiany jest jako jeden z „arystokratów” (fot. PAP/Leszek Szymański; Facebook)
Roman Giertych od wielu lat przedstawiany jest jako jeden z „arystokratów” (fot. PAP/Leszek Szymański; Facebook)

Roman Giertych od wielu lat przedstawiany jest jako jeden z „arystokratów” totalnej opozycji. Ale jego konszachty z Sokiemzburaka pokazują raczej kogoś, kto lubi hejterską, medialną robotę.

Jerzy Jachowicz: Burzliwe losy politycznych efemeryd

Czy ktoś jeszcze pamięta pułkownika dyplomowanego Adama Mazgulę? Jeszcze pięć lat temu był jednym z objawionych nagle przeciwników PiS, którego...

zobacz więcej

Polityczny fenomen Romana Giertycha w formie rzetelnej biografii zostanie opisany pewnie dopiero za kilkadziesiąt lat – gdy będzie to bezpieczne dla jej potencjalnego autora. Będzie to nie tylko opowieść o człowieku, który przebył daleką polityczną drogę – od wskrzesiciela Młodzieży Wszechpolskiej w początkach III RP, lidera radiomaryjnej Ligi Polskich Rodzin, aż do jednego z najbardziej zaufanych ludzi tzw. europejskich liberałów, jawnie już antyklerykalnych, a nierzadko – programowo antykatolickich. Człowieka establishmentu III RP, który w imię prywatnej wendetty i nienawiści wobec Prawa i Sprawiedliwości daleko odszedł od samego siebie sprzed dekad.

Będzie to też historia niesamowitej wolty, jakiej dokonały liberalne media w ramach ocieplania wizerunku Romana Giertycha . To przecież one przed laty tak chętnie nagłaśniały hasło: „Giertych do wora, wór do jeziora!”. Dziś czynią człowieka, któremu na ich antenach lewica groziła linczem, arbitrem elegancji polskiego sądownictwa i szerzej – spraw polityczno-ustrojowych. A Roman Giertych w najlepsze gra z nimi brudne gry. I to nawet nie tylko ze „starymi”, liberalnymi mediami, ale też z ośrodkami hejtu i dezinformacji w rodzaju Sokuzburaka epoki socjamediów.

Kto parówką wojuje…

Schemat jest zawsze taki sam. Sympatyzujące z opozycją redakcje zapowiadają bombę, która uderzyć ma w kogoś kojarzonego z „dobrą zmianą”. Ukazuje...

zobacz więcej

Być może ktoś czuje się zaskoczony ujawnioną właśnie przez tvp.info wymianą wiadomości między Romanem Giertychem a Mariuszem Kozakiem-Zagozdą, niegdysiejszym twórcą Sokuzburaka, który później znalazł bezpieczną przystań w stołecznym ratuszu. Rzecz dotyczy „spontanicznych” i „obywatelskich” akcji totalnej opozycji, w jakie obfitowały szczególnie pierwsze lata rządów Prawa i Sprawiedliwości. Ale dziwić się nie ma czemu – to pewnie i tak tylko czubek góry lodowej.

Przypomnijmy: po 2015 struchlali i rozbici politycy Platformy Obywatelskiej pochowali się po kątach, a ich miejsce zajęli w liberalnych mediach – wtedy wielu sądziło, że „spontanicznie” i „oddolnie” – kieszonkowi obalacze PiS, na czele z Mateuszem Kijowskim . Wtedy też ruszył internetowy przemysł anty-PiS-owskiej pogardy. Dziś już wiemy, że solidnie powiązany z liberalnym establishmentem, który wizerunkowo nie mógł sobie pozwolić na jawne wystąpienia. Urządzano jednak różne „spontaniczne” happeningi i wydarzenia, w rodzaju „spaceru Donalda Tuska” czy „kontrmiesięcznic z Niesiołowskim”.

Platforma, czyli nikt nie lubi klasowych skarżypytów

Platforma Obywatelska płaci nie tylko za własną intelektualną miernotę, ale też za skrajne już uzależnienie od unijnych elit.

zobacz więcej

„Ludzie nie powinni wiedzieć, jak robi się parówki i politykę” – nie jest pewne, czy Otto van Bismarck, kanclerz Rzeszy Niemieckiej, faktycznie wypowiedział te słowa przed dobrym już wiekiem. Nie zestarzały się jednak ani na jotę. Choć dziś należałoby dodać – ludzie nie powinni wiedzieć, jak się robi parówki, politykę i memy dla Sokuzburaka. A przynajmniej lepiej byłoby dla Romana Giertycha i Mariuszem Kozakiem-Zagozdą, żeby tego nie wiedzieli. Przede wszystkim dlatego, że te rozmowy to tragifarsa.

I tak Mariusz Kozak-Zagozda niemal jak pensjonarka, cała w pąsach, rozpromienia się przed Romanem Giertychem (styczeń 2018): „Świetny tekst na WP !!!! Zrobiłem mem od razu! W sumie podał Pan też moją zeszłoroczną opinię o wyborach. PiS tak jak w Rosji z Nawalnym będzie chciał rozprawić się z opozycją, a potem z Tuskiem . Dziękuję, ze Pan to napisał. To ważne, będę o tym przypominał. Te cwaniaki chcą wygrać wybory niszcząc konkurentów w oczach opinii publicznej. Polacy się na to nabiorą... Dlatego musimy spalić ich plan. Zwłaszcza przed ewentualnym powrotem Tuska. Aby nie mogli wyeliminować go pod byle skandalicznym smoleńskim zarzutem Macierewicza”.

Lewą marsz, lewa, lewa, lewa…!

No i stało się to, co musiało się stać. Platforma przestała udawać partię chadecką, pozbyła się – istniejącej głównie medialnie - konserwatywnej...

zobacz więcej

Zostawmy przesadzone zachwyty Kozaka-Zagozdy nad zajadle antypisowską publicystyką Giertycha (choć zupełnie serio uważam, że jest jednym z tych coraz rzadszych polityków, którzy piszą z nerwem). O wiele zabawniejsza jest nieustająca wiara „sokoburakowców”, że Donald Tusk wróci w końcu do Polski na białym koniu (parafrazując oryginał dotyczący generała Sikorskiego: „im słoneczko wyżej, tym Donaldzik bliżej”).

Rozczula wręcz ich nieumiejętność zrozumienia, że to nie PiS zniszczył byłego lidera Platformy w oczach opinii publicznej – ale że skutecznie zrobił to on sam. Podobnie zresztą jak cała jego formacja – gdyby było inaczej, to dziś, w czasach pandemicznego tąpnięcia nastrojów, to Platforma i Tusk nadrabialiby straty wobec rządzącej formacji. Przeciwnie – Platforma wciąż sondażowo traci, a negatywny elektorat Tuska nie stopniał ani trochę.

Słowo Henning-Kloski, banialuki Budki, przesłanka Kidawy-Błońskiej

Za oknem mieliśmy śnieg i mróz, ale politycy zrobili wszystko, żeby w minionym tygodniu było gorąco: tak w Porozumieniu, w Platformie Obywatelskiej...

zobacz więcej

W rozmówkach między Giertychem a Kozakiem-Zagozdą uderza coś jeszcze – rozległe usieciowienie hejtu i dezinformacji. Pan Kozak-Zagozda skrupulatnie wylicza co, gdzie i jak „spontanicznie”, „oddolnie” i „obywatelsko” pojawi się w internecie w ramach kolejnych propagandowych akcji: „Jutro rano dam wersję bez logo soku, na innych stronach, na Racjonalnej Polsce (200 tys.), na Nie lubię PiSu (400 tys.) na Mam dość PiSu (100 tys.), na Solidarnych z Donaldem Tuskiem, Solidarnych z Lechem Wałęsą i kilku innych. Wszędzie będą linki do Pana apelu”.

I jeszcze taki fragment z Kozaka-Zagozdy: „Poudostępniam Pana list do Jakiego na stronach opozycji. Tak jak poprzednio, aby zwiększyć zasięg i polubienia. Mam już redaktora na kilkunastu dużych stronach. To ponad 2 miliony fanów. M.in.: Sok, Racjonalna Polska, Nie lubię PiS-u, Kartoflisko, Sortownia Buraków, Koryto+, Solidarni z Donaldem Tuskiem, Solidarni z Lechem Wałęsą itd. po weekendzie znów nacisnę Wojtka, aby łatwiej zwiększać Panu zasięgi w sieci”.

Demokraci? Obywatele? Idealiści? Rzecz jasna! A buraczany hejter siedzi i zawija to w te sreberka.

źródło:
Zobacz więcej