SERWIS

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020

Nord Stream 2 dzieli UE i NATO. Rau: Biden to wie

USA nadal postrzegają Nord Stream 2 jako szkodliwy, zły interes dla Europy; administracja prezydenta Joe Bidena jest świadoma, że ten projekt dzieli Unię Europejską i NATO – mówi minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau.

„To element wojny hybrydowej”. Premier Ukrainy w niemieckiej prasie o Nord Stream 2

– Jeśli Nord Stream 2 zostanie oddany do użytku, Rosja wygeneruje wyższe dochody, którymi Moskwa finansuje między innymi swoją agresję na Ukrainę....

zobacz więcej

Rau w Brukseli wziął udział w rozmowach ministrów spraw zagranicznych UE. Tematem były m.in. stosunki UE z Rosją. W tych dniach odbędą się również rozmowy ministrów spraw zagranicznych NATO.

Minister podkreśla, że Sojusz Północnoatlantycki od dłuższego czasu postrzega Rosję w swojej doktrynie jako podstawowe niebezpieczeństwo.

– Na pewno będzie to podkreślane w polityce administracji prezydenta Joego Bidena. Tego możemy się spodziewać. Administracja amerykańska postrzega nadal Nord Stream 2 jako szkodliwy, zły interes dla Europy. To oznacza, że strona amerykańska jest świadoma, że ten projekt dzieli Unię Europejską, dzieli NATO, ale dzieli też poszczególne społeczeństwa zachodnie – powiedział.

Decyzja Niemiec ws. Nord Stream 2


W jego opinii nie przekona to jednak Niemców do porzucenia projektu.
– Wydaje się, że dyskurs dotyczący Nord Stream 2 w Niemczech miał okres wzmożenia po próbie otrucia Aleksieja Nawalnego. Teraz znów słabnie, jeśli nie zanika. W efekcie w Niemczech kwestia szkodliwości Nord Stream 2 większości nie przekona – zauważył. Jak dodał, jeśli byli politycy w Niemczech znajdują miejsce zatrudnienia w strukturach Gazpromu, to są to praktyki biznesowe, które nie mogą wzbudzać zaufania.

Szef niemieckiego MSZ krytycznie o Rosji. Co jednak myśli o Nord Stream 2?

Heiko Maas, szef niemieckiej dyplomacji, krytykuje Rosję za próby ingerowania m.in. w demokratyczne wybory w innych państwach i ocenia, że relacje...

zobacz więcej

Jego zdaniem Amerykanie pod rządami Joe Bidena nie zmniejszą swojego zaangażowania na wschodniej flance NATO.

– Te interesy się nie zmienią. Nic nie wskazuje też na to, żeby w najbliższym czasie miało nastąpić jakieś ocieplenie relacji amerykańsko-rosyjskich – wskazał.

Rau podkreślił, że w tym kontekście warto zwrócić uwagę na słowa prezydenta Bidena czy sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga na temat Rosji. – To też wpływa pośrednio na stosunek Unii Europejskiej do Moskwy – powiedział.

– Oczekiwania jeśli chodzi o relacje Unii Europejskiej z Rosją radykalnie się zmniejszyły. Były dość duże od czasu wprowadzenie pięciu wiodących zasad dotyczących relacji między Unią Europejską a Rosją. Przed wizytą w Moskwie szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella były spore, a już po niej uległy radykalnemu ograniczeniu. Obecnie mamy do czynienia z zaostrzeniem retoryki – powiedział.

Bloomberg: Niemieccy Zieloni są zagrożeniem dla przyszłości Nord Stream 2 

To nie sankcje UE zatrzymają kontrowersyjny Nord Stream 2 – zauważa Bloomberg, twierdząc, że wpływ na przyszłe losy rosyjskiego projektu mogą...

zobacz więcej

Zauważył też, że jeszcze przed wizytą Borrella w stolicy Rosji wydawało się, że wiodącą zasadą dotyczącą relacji Wspólnoty ze wschodnim sąsiadem będzie „selektywne zaangażowanie”.

– Chodziło o to, aby współpracować w tych aspektach, gdzie istniał interes Unii jako całości lub interes poszczególnych krajów. Obecnie wydaje się, że ta zasada znika z dyskursu. Jeśli chodzi o Polskę, to zawsze podkreślamy, że wszelkie relacje UE z Rosją powinny być poprzedzone silnym podkreśleniem potrzeby wspierania społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka – wskazał.

Trwała zmiana podejścia?


Jego zdaniem należy postawić pytanie, czy ta zmiana podejścia UE do Rosji ma charakter trwały. – Biorąc pod uwagę nasze doświadczenia, byłoby zbytnim uproszczeniem, żeby tę zmianę traktować jako trwałą czy ostateczną – zaznaczył.

źródło:

Zobacz więcej