RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Nadzorował „gestapo” i zamykał gubernatorów. Przyszły szef FSB?

Budynek główny FSB,  tzw. Łubianka (fot. Wikimedia Commons/Mark A. Wilson)
Budynek główny FSB, tzw. Łubianka (fot. Wikimedia Commons/Mark A. Wilson)

Jest dziś numerem 2 na Łubiance. Jeszcze w tym roku może być tym najważniejszym. Pierwszy zastępca dyrektora Federalnej Służby Bezpieczeństwa, generał-pułkownik Siergiej Koroliew. Mówią o nim, że jest bezwzględny i po trupach idzie do celu. Takich ludzi potrzebuje dziś Władimir Putin.

Miliony w pudełkach po butach w domu szefa Federalnej Służby Celnej. Putin trzęsie kolegami

Przeszukania w mieszkaniu i w biurze szefa rosyjskiej Federalnej Służby Celnej (FTS) Andrieja Bieljaninowa uruchomiły w Rosji kolejną już falę...

zobacz więcej

Dekret o nominacji dla nowego 1. zastępcy dyrektora FSB został podpisany przez prezydenta 24 lutego, gdy odbywało się doroczne kolegium FSB z jego udziałem. Ale dopiero po kilkunastu dniach ta informacja wyszła na jaw. Koroliew był dotychczas szefem Służby Bezpieczeństwa Ekonomicznego FSB. Zanim znalazł się w centralnym aparacie służby, służył w SEB zarządu FSB w Sankt Petersburgu i obwodzie leningradzkim. To jeden z najbardziej wpływowych siłowików w Rosji. Kierował dwiema najpotężniejszymi jednostkami FSB. Nadzorował rozprawy z gubernatorami, stał za czystką w MSW. Teraz, gdy został najważniejszym zastępcą szefa FSB Aleksandra Bortnikowa, jego obowiązki szefa SEB FSB tymczasowo przejął dotychczasowy zastępca (od kwietnia 2018), generał-lejtnant Siergiej Ałpatow. To nazwisko również należy zapamiętać.

Od ochroniarza do „stróża stróżów”


Siergiej Borysowicz Koroliew urodził się w Biszkeku, stolicy Kirgizji, w 1962 roku, w rodzinie wojskowego. W latach 90. XX w. pracował w agencji ochrony, która zabezpieczała między innymi sieć meblowych sklepów należących do Anatolija Sierdiukowa. I to dzięki tej osobie zaczęła się wielka kariera Koroliewa. Ojciec Koroliewa był zawodowym oficerem. Przyjaźnił się z niejakim Wiktorem Zubkowem, razem polowali. Zubkow został później premierem Rosji, ale co w tym wypadku najważniejsze, był teściem Sierdiukowa. Z nim właśnie zaczynał karierę Koroliew junior. Gdy Sierdiukow stanął na czele Federalnej Służby Podatkowej (FNS), dotychczasowego ochroniarza jego biznesu Koroliewa przyjęto do rezerwy aktywnej FSB (2004). Trzy lata później Sierdiukow awansował na stanowisko ministra obrony. Koroliew poszedł za nim, został doradcą odpowiedzialnym za nadzór nad wywiadem wojskowym GRU. W tym czasie wprowadzono reformę tej służby, mocno ją osłabiającą (odebrano choćby specnaz).

Kurator banków z FSB pobił rekord. Rosyjskich „siłowików” czeka tsunami?

Takiego majątku na łapówkach nie zbił dotychczas żaden mundurowy w Rosji. Blisko 186 mln dolarów – a to może być nie wszystko. Nie ma się jednak co...

zobacz więcej

Ale też z tym okresem kariery Koroliewa wiążą się poważne zarzuty pod jego adresem. W 2007 roku, będąc już doradcą ministra obrony, miał się spotykać z niejakim Giennadijem Pietrowem, liderem zorganizowanej grupy przestępczej noszącej miano „mafii tambowsko-małyszewskiej”. W 2008 roku Pietrow został aresztowany w Hiszpanii w związku za zarzutami prania pieniędzy. W materiałach ze śledztwa są podsłuchane rozmowy telefoniczne Pietrowa, a w nich pojawia się postać o pseudonimie „Bołtaj-noga”. W 2018 roku portal The Insider napisał, że chodzi o Koroliewa. Poprzez jego osobę Pietrow miał lobbować wyznaczenie na szefa Komitetu Śledczego Aleksandra Bastrykina. Nazwisko Sierdiukowa wielokrotnie pada w rozmowach Pietrowa, ale nic w tym dziwnego, bo jego powiązania z „mafią tambowsko-małyszewską” nie były tajemnicą.

W 2011 roku Sierdiukow, w atmosferze korupcyjnych zarzutów, stracił fotel ministra obrony. Koroliew wrócił wtedy do FSB. Ale już nie do struktur petersburskich i obwodu leningradzkiego, ale od razu na fotel szefa Zarządu Bezpieczeństwa Wewnętrznego FSB. Zastąpił gen. Aleksandra Kupriażkina, który awansował na zastępcę dyrektora FSB. Jeśli w policyjnym środowisku czekistów nazywa się „stróżami”, to można powiedzieć, że Koroliew został „stróżem pilnującym stróżów”. Główny Zarząd Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ros. Gławnoje Uprawlenije Sobstwiennoj Biezopasnosti) – czyli 9. Główny Zarząd - to rodzaj „wydziału wewnętrznego” w FSB. A nawet więcej. Kompetencje GUSB FSB wychodzą bowiem daleko poza ramy walki z korupcją i przestępczością wewnątrz FSB. GUSB nadzoruje pracę Zarządu „M” zajmującego się kontrwywiadowczym zabezpieczeniem pozostałych instytucji siłowych, w tym odwiecznego konkurenta czekistów: MSW.

Gigantyczna defraudacja podczas budowy rezydencji Putina

Moskiewski sąd nakazał umieszczenie w areszcie Dmitrija Siergiejewa, dyrektora firmy Bałtstroj. To efekt śledztwa dotyczącego defraudacji przy...

zobacz więcej

„Gestapo z Łubianki”


Za rządów Koroliewa w GUSB najgłośniej było o działaniach 6. Służby. To jej funkcjonariusze realizowali działania operacyjne w takich głośnych sprawach, jak petersburskiego biznesmena Dmitrija Michalczenki, gubernatora obwodu kirowskiego Nikity Biełycha (w tej sprawie pojawia się zresztą wątek Nawalnego), gubernatora obwodu sachalińskiego Aleksandra Choroszawina, gubernatora Komi Wiaczesława Gajzera czy byłego naczelnika zarządu ds. walki z korupcją z MSW, gen. Denisa Sugrobowa.

6. Służba GUSB FSB powstała z inicjatywy Igora Sieczina, który był wicepremierem nadzorującym blok siłowy (2004-2008). „Szóstka” miała zajmować się najgłośniejszymi sprawami i rozpracowywaniem najwyższych urzędników. Sieczin, już z innych pozycji, wykorzystywał zresztą 6. Służbę dla swych celów. Jedną z pierwszych dużych spraw „szóstki” był pogrom agencji antynarkotykowej FSKN w 2007 roku. Stanowisko stracił szef tej służby Wiktor Czerkiesow, wcześniej wicedyrektor FSB. Jeśli GUSB można nazywać bezpieką w bezpiece, to jeszcze większą elitą była właśnie „szóstka”. Jednostka liczyła podobno zaledwie 35 osób. Podobno nieprzekupnych, bo wiedzieli, że po odejściu ze służby czeka ich lukratywna posada w biznesie. Dziennikarze mówili o nich „oprycznicy”, politycy straszyli „sieczinowskim specnazem”, a koledzy na korytarzach Łubianki szeptali: „gestapo”. Funkcjonariuszy mało której jednostki FSB tak bardzo ukrywano, dbano o ich anonimowość. Mało którym też tak dobrze płacono. Zaś rok stażu liczono jak półtora w innych strukturach służby. Anonimowo ludzie z „szóstki” chwalili się, że mogą wszystko. Budowali sobie wizerunek krystalicznie czystych i odpornych na korupcję „opryczników”.

Prowadził śledztwo przeciwko FSB. Tajemnicze samobójstwo rosyjskiego generała

Generał rosyjskiego MSW Borys Kolesnikow popełnił samobójstwo w trakcie przesłuchania – podał rosyjski Komitet Śledczy. Oficer, zajmujący się walką...

zobacz więcej

Próby przeciwstawienia się „oprycznikom” kończyły się źle nawet dla innych siłowych instytucji. Przekonali się o tym generałowie Denis Sugrobow i Borys Kolesnikow, odpowiednio szef i wiceszef Głównego Zarządu Bezpieczeństwa Ekonomicznego i Przeciwdziałania Korupcji MSW, którzy próbowali złapać na braniu łapówek zastępcę naczelnika 6. Służby GUSB FSB, płk. Igora Diemina. W lutym 2014 nastąpił kontratak i to kilkunastu oficerów MSW trafiło do aresztu z korupcyjnymi zarzutami, zaś Sugrobow stracił stanowisko. 8 maja 2015 roku został zatrzymany, a następnie aresztowany z zarzutami zorganizowania grupy przestępczej, prowokacji łapówki i przekroczenia służbowych uprawnień. Aresztowano też jego zastępcę Kolesnikowa, który uchodził za wschodzącą gwiazdę organów ścigania. Jak mówi oficjalna wersja, Kolesnikow wyskoczył z okna siedziby Komitetu Śledczego i zginął na miejscu. Sugrobow został zaś w 2017 roku skazany na 22 lata więzienia. To najsurowszy wyrok we współczesnej historii rosyjskich organów ścigania, jaki wymierzono jej funkcjonariuszowi.

Bat (nie tylko) na gubernatorów


„Szóstka” uderzyła nie tylko w MSW. 13 lipca 2016 sąd wydał sankcję na areszt gangstera Zacharija Kałaszowa, znanego jako Szakro Młody. W tej sprawie w nocy z 18 na 19 lipca zatrzymano zastępcę naczelnika Głównego Zarządu Śledczego Komitetu Śledczego w Moskwie Denisa Nikandrowa oraz dwóch innych wysokich urzędników Komitetu Śledczego, w tym pułkownika Michaiła Maksymienkę. Szczególnie zatrzymanie Maksymienki miało duży ciężar polityczny. Ten były specnazowiec, od momentu powołania Komitetu Śledczego szef ochrony Aleksandra Bastrykina, zyskał ogromne wpływy jako naczelnik Zarządu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Głównego Zarządu Śledczego Komitetu Śledczego w Moskwie.

Rosja: rozpoczął się proces Nawalnego

Przed Leninowskim Sądem Rejonowym w Kirowie, 900 km na wschód od Moskwy, rozpoczął się w środę proces jednego z liderów antykremlowskiej opozycji...

zobacz więcej

Ale 6. Służba GUSB pod rządami Koroliewa była postrachem nie tylko funkcjonariuszy innych instytucji siłowych. Przede wszystkim zasłynęła w sprawach wysokich urzędników, gdzie realizowała czynności operacyjno-śledcze. We wrześniu 2015 roku, oskarżony o nadużycia finansowe i zorganizowanie przestępczej grupy, został aresztowany gubernator Republiki Komi Wiaczesław Gajzer. Zarzuty postawiono jeszcze 19 osobom, w tym byłemu senatorowi i byłemu deputowanemu z Komi Jewgienijowi Samojłowowi. Ostatecznie Gazjer dostał wyrok 11 lat więzienia. 4 marca 2016 na Sachalinie zatrzymano gubernatora Aleksandra Choroszawina. Zarzucono mu wzięcie łapówki na sumę 6 mln dolarów. Kilka lat później dostał wyrok 13 lat. 14 marca 2016 w Rostowie nad Donem zatrzymano zastępcę ministra kultury w rządzie obwodu Grigorija Pirumowa. Popełnione przez niego i parę innych osób przestępstwa miały kosztować ponad 100 mln rubli. Aresztowano w tej sprawie także dyrektora petersburskiej firmy BałtStroj Dmitrija Siergiejewa. Pod koniec marca 2016 roku aresztowano czołowego petersburskiego biznesmena, Dmitrija Michalczenkę. Został oskarżony o przemyt. Wreszcie 24 czerwca 2016 zatrzymano Nikitę Biełycha, gubernatora obwodu kirowskiego. Dostał 8 lat więzienia.

Skok na „biznes”


Kluczowe dla kariery Koroliewa były jednak nie głośne medialnie sprawy gubernatorów, ale uderzenie w… kolegów z firmy. A konkretnie w potężną i bardzo dochodową Służbę Bezpieczeństwa Ekonomicznego. W skład SEB FSB wchodzą trzy zarządy, które de facto nadzorują gospodarkę Rosji. To Zarząd „K” (kontrwywiadowcze zabezpieczenie sfery kredytowo-finansowej), Zarząd „T” (kontrwywiadowcze zabezpieczenie transportu i łączności), Zarząd „P” (kontrwywiadowcze zabezpieczenie przemysłu). Zaczęło się od rozpracowania przez „szóstkę” czołowych funkcjonariuszy SEB osłaniających biznes przemytniczy, kluczowa była tu działalność spółki ULS Global. Pierwszą ofiarą był Wadim Uwarow, naczelnik 7. Wydziału (nadzorującego izby celne) Zarządu „K” SEB FSB. Do Zarządu „K” wkroczyła, rzecz jasna, kontrola. Efekt? Jeszcze w maju 2016 odejść musiał szef zarządu Wiktor Woronin. Odejście na emeryturę sugerowano wówczas także szefowi całej Służby Bezpieczeństwa Ekonomicznego, ale Jurij Jakowlew odmówił. Znów zatem pojawili się zkontrolerzy z GUSB. Tym razem byli bardziej przekonujący. Jakowlew odszedł, a wraz z nim zastępcy oraz szefowie kluczowych zarządów. 8 lipca 2016 roku Siergiej Koroliew został decyzją Putina przeniesiony ze stanowiska szefa GUSB na stanowisko szefa SEB. Opuszczony przez niego gabinet chciał zająć jego podwładny z 6. Służby, bliski Sieczinowi Oleg Fieoktistow, ale ostatecznie Koroliew przeforsował na stanowisko szefa GUSB dotychczasowego naczelnika 2. Służby w tym zarządzie, Aleksieja Komkowa.

Rosyjski dziennikarz skatowany przez bezpiekę

Rosyjski dziennikarz śledczy Iwan Gołunow, zatrzymany w czwartek i oskarżony o przestępstwa narkotykowe, w sobotę został przewieziony do szpitala –...

zobacz więcej

Wspomniany Fieoktistow odszedł z Łubianki, zaś pracę w organach bezpieczeństwa straciło wielu jego ludzi. Inni przeszli do zarządu „K”, na czele którego wcześniej stanął były towarzysz Fieoktistowa, Iwan Tkaczew, wcześniej szef 6. Służby GUSB. Zastępcą Koroliewa w SEB został inny jego współpracownik z czasów służby w GUSB, Siergiej Ałpatow (dotychczas na czele Zarządu „M” GUSB). To Ałpatow miał stać za sprawą przeciwko b. szefowi FSIN (służba więzienna) Aleksandrowi Rejmerowi, nadzorował sprawdzanie faktów korupcji w FTS (służba celna) oraz zatrzymanie „pułkownika-miliardera” Dmitrija Zacharczenki z MSW. O jego grupie na Łubiance mówi się „ałpatowscy”. To oni rozpracowali operacyjnie oficerów Komitetu Śledczego związanych z Fieoktistowem w związku ze sprawą Młodego Szakro.

Koroliew i trupy w szafie


Awansując na szefa SEB FSB Koroliew zaczął budować swe wpływy także poza Łubianką. Choćby współpracując z Federalną Służbą Ochrony. W listopadzie 2016 r. FSB zatrzymała pod zarzutem przyjęcia łapówki gen. Giennadija Łopyriewa, szefa FSO na Kaukazie. To człowiek poprzedniego szefa tej służby Jewgienija Murowa. Dmitrij Koczniew, nowy szef FSO, skorzystał z pomocy FSB, aby się go pozbyć. Z kolei zatrzymanie pułkownika Dmitrija Zacharczenki doprowadziło do likwidacji Zarządu „T” (sektory paliwowy i chemiczny) Głównego Zarządu Bezpieczeństwa Ekonomicznego i Przeciwdziałania Korupcji MSW, gdzie pracował. Koroliew podobno stał też za uruchomieniem śledztwa przeciwko wiceszefowi Centrum Bezpieczeństwa Informacyjnego (CIB) FSB pułkownikowi Siergiejowi Michajłowowi i jego rzekomym wspólnikom-zdrajcom. W efekcie zmienił się naczelnik. W lipcu 2017 Andrieja Gierasimowa zastąpił jego były zastępca Siergiej Skorochodow.

Akcja służb przeciwko Gołunowi. Putin zwolnił generałów

Dwóch generałów rosyjskiej policji straciło pracę. Dymisje mają związek z niedawnym zatrzymaniem i pobiciem przez śledczych dziennikarza portalu...

zobacz więcej

Sukcesy na czele GUSB, a potem SEB nie mogły pozostać niezauważone. Tym bardziej, że gwieździe Koroliewa sprzyjały kontakty wychodząc daleko poza Łubiankę. Przede wszystkim z braćmi Rotenbergami, oligarchami mocno związanymi z Kremlem. Nic dziwnego, że kandydaturę Koroliewa na stanowisko 1. zastępcy dyrektora FSB brano pod uwagę już w 2019 roku, gdy głowy dało kilku bliskich towarzyszy dotychczasowego 1. zastępcy szefa FSB, Smirnowa. Wtedy jednak Koroliewowi zaszkodziła tzw. sprawa Gołunowa. Iwan Gołunow to dziennikarz śledczy portalu Meduza, którego zatrzymano pod zarzutem posiadania narkotyków. Wywołało to falę protestów i spowodowało wypuszczenie Gołunowa po kilku dniach z aresztu. Prawdziwą przyczyną zatrzymania dziennikarza były jego publikacje na temat stołecznego rynku usług pogrzebowych. Pojawia się w tej sprawie ppłk FSB Marat Miedojew, który był bliskim współpracownikiem szefa zarządu FSB w Moskwie i obwodzie moskiewskim Aleksieja Dorofiejewa. Z ustaleń Gołunowa wynikało, że ludzie związani z Dorofiejewem i Miedojewem kontrolują stołeczny i podmoskiewski rynek usług pogrzebowych. Niedługo po publikacji Miedojew został oddelegowany przez FSB do służby bezpieczeństwa Gazpromu. Co z tym wszystkim miał wspólnego Koroliew? Był ojcem chrzestnym Miedojewa. Ojciec Marata Miedojewa, weteran specnazu FSB generał-major Igor Miedojew, także był doradcą Sierdiukowa w FNS i Min. Obrony.

Na tym nie koniec. Syn Koroliewa, Borys ma działkę na luksusowym podmoskiewskim osiedlu „Liesnaja buchta”. Daczę ma tu także Fieoktistow. Wokół masa innych ludzi z FSB i krewni bliskich przyjaciół Putina. Naczelnik FSB w Moskwie, leningradczyk Aleksiej Dorofiejew (protegowany Patruszewa). Kiedyś szef FSB w Karelii. Obok współpracownik Dorofiejewa, pułkownik Marat Miedojew. Były szef Zarządu „M” FSB Władimir Kriuczkow i były szef GUSB rosyjskiej izby celnej Igor Zabrażnyj. Jest też kolega z „sieczinowskiego specnazu” były wiceszef GUSB FSB Nail Muchitow. W latach 2012-2015 szef bezpieczeństwa w Rosniefti, potem pracownik aparatu sekretarza RB, Patruszewa. Wspomniany Borys Koroliew w 2018 roku założył spółkę Bastion, która zajmuje się testowaniem luk w systemach informatycznych spółek. Później Bastion znalazła się wśród aktywów holdingu Cytadela należącego do byłego wspólnika oligarchy Aliszera Usmanowa, Antona Czerepiennikowa. Cytadela grupuje ponad 20 firm i zajmuje się opracowywaniem programów w sferze bezpieczeństwa informacyjnego oraz w dostawach środków technicznych dla działań operacyjno-śledczych.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej