RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Za mówienie prawdy o państwowej przemocy wobec dzieci” – areszt dla kanadyjskiego ojca

Ojciec żądał prawa decydowania o podawaniu jego dziecku specyfików wspomagających zmianę płci  (fot. Shutterstock)
Ojciec żądał prawa decydowania o podawaniu jego dziecku specyfików wspomagających zmianę płci (fot. Shutterstock)

Mieszkaniec Kanady trafił do aresztu po tym, jak nie zastosował się do sądowego zakazu wypowiadania się publicznie na temat zmiany płci przeprowadzonej wbrew jego woli u jego córki. Mężczyzna wskazuje, że dziecko padło ofiarą aktywistów gender, którzy nakłonili je do przyjmowania już w wieku 11 lat specyfików zaburzających proces dojrzewania. Sąd przyznał, że rozbieżność w tej sprawie doprowadziła do zniszczenia serdecznej dotąd relacji między córką a ojcem.

Minister edukacji zapytany o gender w szkołach. Wie, jak się przeciwstawić

– Trwają intensywne prace na tym, żeby nadzór pedagogiczny sprawowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i kuratorów oświaty był rzeczywiście...

zobacz więcej

Ojciec dziewczynki, którego personalia nie są ujawniane – jak tłumaczy Sąd Apelacyjny Kolumbii Brytyjskiej „dla dobra dziecka” – przekonuje, że stosuje zasadę obywatelskiego nieposłuszeństwa w obliczu agresji ze strony skrajnej lewicy, której ofiarą padła jego 15-letnia obecnie córka.

Gdy dziewczynka miała 11 lat, ojciec, rozwiedziony z jej matką, która opiekowała się ich córką, dowiedział się, że dziecko przyjmuje tzw. „blokery hormonów”, zaburzające proces rozwoju dziecka i dojrzewania. 


Są one reklamowane dzieciom nawet przez instytucje rządowe wielu krajów. Tak o blokerach pisze Ministerstwo Rodziny RFN:

„Za pomocą »blokerów hormonalnych« można zapobiec temu, żeby ciało zmieniało się w kierunku, którego się nie chce. W ten sposób zyska się najpierw przerwę na oddech, żeby upewnić się co do swojej drogi. Być może uznasz kierunek, w którym będzie się rozwijać naturalnie twoje ciało za pasujący. Wówczas wystarczy odstawić „blokery dojrzewania” (omów to jednak najpierw z lekarzem). Możesz się też zdecydować się na tranzycję i przyjmować hormony odmiennej płci. Mogą one wpływać np. na głos, piersi, mięśnie i owłosienie”. Jak wyjaśniała adwokat ojca, mężczyzna nie tyle sprzeciwiał się samej zmianie płci, ile wskazywał, że potencjalne długofalowe skutki zażywania blokerów są jeszcze zbyt mało znane, by zezwalać małoletnim na samodzielne decydowanie o ich stosowaniu. Dlatego żądał dla siebie prawa decydowania w tej sprawie.

– Stworzyli złudzenie i zmuszają rodziców do życia zgodnego z tym złudzeniem. Co będzie, gdy złudzenie się skończy, gdy bańka pęknie? Nie będzie mogła już mieć z powrotem zdrowego, dziewczęcego ciała, do którego ma prawo. Dzieci tego nie rozumieją. Co trzynastolatka wie o rodzinie i posiadaniu dzieci? – mówił.

-> Przeczytaj także: Ideologia gender w szkole i w domu. „Kompleksowa edukacja seksualna” według ONZ

Po kilku latach córka mężczyzny oświadczyła, że gdyby przestała stosować blokery, pozostałaby „zawieszona między płcią żeńską a męską”. Sąd z kolei uznał postawę mężczyzny za „brak szacunku dla tożsamości płciowej” swojej córki (którą zaczęto uznawać za „syna”).

Jak wynika z wypowiedzi mężczyzny, uniemożliwienie mu podjęcia decyzji dotyczącej kuracji hormonalnej swojej córki uznał on za przemoc państwa wobec dziecka. Sprawę opisał na stronie fundraisingowej, za pośrednictwem której chciał zebrać fundusze „na dalszą walkę o córkę”.

-> Przeczytaj również: „Dzieci nie należą do rodziców”. Przymus indoktrynacji LGBT w Hiszpanii

„12 kwietnia wracam do sądu na proces karny, w którym grozi mi pięć lat za mówienie prawdy o wspieraniu przez państwo przemocy wobec dzieci. Obecnie nie mogę publikować żadnych nagrań, których treść zawierałaby sprzeciw wobec sterylizacji dzieci” – napisał na stronie.

Aresztowano go już 16 marca. Za „wzgardę wobec sądu”.

źródło:
Zobacz więcej