RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

Ekspert: Na politycznych scenach zachodnich czeka nas seria wstrząsów

Angela Markel i Marine Le Pen (fot. PAP/EPA/F.SINGER, Horacio Villalobos/Corbis/Getty Images)
Angela Markel i Marine Le Pen (fot. PAP/EPA/F.SINGER, Horacio Villalobos/Corbis/Getty Images)

CDU Angeli Merkel odnotowała bardzo słaby wynik w lokalnych wyborach, a już za pół roku wybory do Bundestagu. We Francji swoje rekordy popularności bije Marine Le Pen, a w Holandii rząd może się zmienić już za kilka dni. – W każdym z tych państw dzieją się bardzo ciekawe rzeczy – mówi portalowi tvp.info prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski. Zaznacza, że huczy również na południu Europy, gdzie najmocniej z całego kontynentu uderzały wszystkie ostatnie kryzysy: ekonomiczny, migracyjny, epidemiczny. – Ludzie są tam sfrustrowani. Chcą zmian – podkreśla.

Niemcy: Kolejny polityk CDU oddaje mandat posła

Deputowany do Bundestagu z partii CDU, Mark Hauptmann, zrezygnował z mandatu z powodu zarzutów przyjmowania pieniędzy z Azerbejdżanu. W ten sposób...

zobacz więcej

Po niedzielnych wyborach do  dwóch parlamentów krajowych w Niemczech, media rozpisują się o wielkim sukcesie Zielonych i porażce CDU. Chadecy stracili bowiem wyborców w obu landach.

Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski podkreśla, że złożyło się na to kilka czynników. Jeden z nich to zapowiadane odejście z polityki Angeli Merkel.

– To osłabia CDU–CSU. Mamy galimatias. Na to nakłada się nieskuteczność Berlina w walce z epidemią. Społeczeństwo jest bardzo zmęczone restrykcjami i rosną grupy przeciwników wprowadzania kolejnych lockdownów. Dochodzi do protestów i starć z policją. Dodatkowo to Niemcy są postrzegane jako kraj zarządzający Unią Europejską, a Bruksela zdecydowanie nie popisała się w sprawie dostaw szczepionek – ocenia w rozmowie z portalem tvp.info politolog i ekspert ds. zagranicznych.

Zobacz także -> „Symptomy upadku Niemiec”. Naczelny „Der Spiegel” kreśli czarny scenariusz

Jak dodaje, z kolei wzrost Zielonych – w dużej mierze kosztem SPD – było widać już przy wcześniejszych wyborach. – Stąd właśnie po poprzednich wyborach do Bundestagu mieliśmy dużą dyskusję na ten temat. SPD długo się wahała, czy znowu wchodzić więc w koalicję. Starsi działacze zdecydowali, że znów chcą być w rządzie. Stało się to kosztem młodszych polityków, którzy możliwe, że przez wiele lat długo teraz w żadnym rządzie nie będą, bo elektorat SPD przejmą Zieloni. Sądzę, że ten los jest już nieodwracalny – mówi.

Seria porażek Macrona

Dane unijnego urzędu bezlitosne dla opozycji. „Oszaleją z tym Eurostatem!”

Europejski Urząd Statystyczny zestawia dane pochodzące z państw UE. Z rankingów tych coraz częściej wynika, że na tle innych krajów Wspólnoty,...

zobacz więcej

Z kolei we Francji najlepsze wyniki w historii notuje przewodnicząca Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen. Chociaż w ostatnich wyborach prezydenckich wyraźnie przegrała z  Emmanuelem Macronem, teraz ich wyniki są niemal identyczne, a kolejne wybory już za niespełna rok.

– We Francji w 2017 roku scena polityczna się zapadła. Tradycyjny podział upadł, a oś sporu zaczęła przebiegać pomiędzy establishmentowym Emmanuelem Macronem a antysystemowym ruchem Marine Le Pan. Macron był wtedy obietnicą mainstreamu, że palące problemy imigracji, terroryzmu czy zadłużenia kraju, zostaną rozwiązane przez nowego i młodego, a mającego już pewne doświadczenie polityka. Cztery lata później wiemy, że żaden z tych problemów nie został rozwiązany, a dodatkowo przez kraj przetaczały się potężne problemy, strajki czy protesty żółtych kamizelek – zaznacza Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Jak podkreśla, obecny lider państwa długo sugerował, że sytuacja wewnętrzna w kraju jest fatalna, ale rośnie pozycja Francji za granicą. Teraz większość obywateli już w to nie wierzy.

Zobacz także -> Nord Stream 2. Francja opowiada się za wstrzymaniem budowy gazociągu

– Macron nie ma sukcesów. Już w 2017 roku większość głosujących na niego Francuzów wcale go nie popierała, tylko chciała przeciwdziałać sytuacji, w której prezydentem kraju zostałaby Marine Le Pen. Teraz Macron ma jednak jeszcze mniej zwolenników. Przez pierwszą kadencję nie rozwiązał żadnego z palących problemów, więc teraz tym bardziej nikt nie wierzy, że dokona cudu w kolejnej kadencji – uważa Żurawski vel Grajewski.

Rośnie napięcie w Holandii

Morawiecki: Polacy i Węgrzy potrafią walczyć o wolność i wspierać się w tej walce

Premier Mateusz Morawiecki złożył życzenia Węgrom z okazji rocznicy powstania węgierskiego. Szef rządu przypomniał we wpisie na Facebooku, że...

zobacz więcej

Ciekawie robi się również w Holandii. Po skandalu obyczajowym, o którym szerzej pisaliśmy  TUTAJ, rząd podał się do dymisji, a już w tym tygodniu planowane są wybory.

– W ostatnim czasie holenderski rząd zabiegał o głosy między innymi atakując Polskę i Węgry. Chodziło o to, by pokazać Holendrom, że walczą z Unią transferową. Obywatelom wszystko jedno, z jakiego powodu ich podatki nie płyną do innych państw członkowskich, ale z zasady mają nigdzie nie płynąć. Skoro pretekstem była praworządność, to okej. Rząd kreował więc Holandię na lidera, który nie pozwala na transfery do leniwego Południa (Włochów, Hiszpanów) oraz zacofanego Wschodu (Polaków, Węgrów) – komentuje ekspert.

Jak zaznacza, wynik wyborów nie jest oczywisty, ale już 17 marca wieczorem wiele się wyjaśni.

Gorąco na południu Europy

Zamieszki w Niemczech. Tysiące ludzi protestowało przeciw kolejnym restrykcjom

W sobotę tysiące ludzi zgromadziło się w kilku miastach niemieckich, pomimo zagrożeń związanych z trzecią falą zakażeń koronawirusem, by...

zobacz więcej

Prof. Żurawski vel Grajewski ocenia w rozmowie z portalem tvp.info, że „na politycznych scenach zachodnich państw europejskich czeka nas seria wstrząsów”.

Wskazuje, że dotyczy to nie tylko Niemiec, Francji czy Holandii, ale również krajów południa Europy.

– Mamy tam fatalny stan epidemiczny i złą sytuację ekonomiczną. Hiszpania ma ponad 160, Portugalia ponad 130, a Włochy ponad 120 proc. PKB zadłużenia. Dla porównania, w Polsce jest to zaledwie około 60 proc. Bezrobocie w tamtych krajach, zwłaszcza wśród młodych, jest potężne – komentuje politolog.

Dodaje, że na przykład w Hiszpanii dochodzi do tego spór o separatyzm Katalonii i Kraju Basków.

Zobacz także -> Włochy: Twardy lockdown w połowie regionów

– Z kolei we Włoszech, chociaż w mniejszym stopniu także w Hiszpanii, potężny problem stanowi kwestia migracji. W każdej chwili napływ imigrantów znów może przyspieszyć, a kraje Południa nie dadzą sobie z tym rady. Z kolei Północ nie chce tego finansować i problem jest nierozwiązany. W ostatnich wyborach we Włoszech stare partie poniosły już porażki. Upadały tam gabinety – przypomina Żurawski vel Grajewski.

Jak dodaje, to południe Europy najmocniej dotknęły potężne kryzysy: ekonomiczny, a później również migracyjny oraz epidemiczny. – Obywatele tych państw mają już dość. Rośnie wśród nich nieufność do Unii i ogólna frustracja – zaznacza.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej