RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Łucznik” o artykule Onetu: Element kampanii wymierzonej w polski przemysł zbrojeniowy

Oświadczenie ws. tekstu Onetu (fot. PAP/Mateusz Marek)
Oświadczenie ws. tekstu Onetu (fot. PAP/Mateusz Marek)

Artykuł opublikowany w piątek przez portal Onet.pl, dotyczący fabryki broni w Radomiu, to kolejny element kampanii wymierzonej w polski przemysł zbrojeniowy – ocenił Zarząd Fabryki Broni „Łucznik” Radom sp. z o.o.

Dyrektor Onetu krytycznie o zarządzaniu szczepieniami w UE? Porównuje do Kalifornii

Redaktor naczelny Onetu Bartosz Węglarczyk porównał liczbę szczepień w Polsce do tej w Kalifornii w USA. Nie wspomniał, że ilość dostaw dawek...

zobacz więcej

Onet opublikował tekst pt. „Fabryka Broni w Radomiu: PiS i rodzina na swoim”. Autorzy napisali, że po zwycięstwie PiS w wyborach w radzie nadzorczej, zarządzie oraz innych stanowiskach w Fabryce Broni „Łucznik” zostało zatrudnionych wiele osób związanych z PiS.

„Artykuł w ocenie Spółki stanowi kolejny element kampanii wymierzonej w polski przemysł zbrojeniowy, prowadzonej przez portal należący do niemiecko-szwajcarskiego koncernu. Autorzy publikacji postanowili uderzyć tym razem w pracowników spółki – najwyraźniej licząc na to, że uda się skutecznie zastraszyć załogę Fabryki Broni. Spółka deklaruje, że pracownicy, którzy padają ofiarą kłamstw i manipulacji medialnych, mogą liczyć na jej wsparcie, również prawne” – napisano w oświadczeniu zarządu „Łucznika”.

Kilkadziesiąt pytań. Spółka odpowiedziała na wszystkie


Spółka podkreśliła w nim, że jeden z autorów publikacji, Marcin Wyrwał, „w ciągu tygodnia poprzedzającego publikację wysłał do Spółki kilkadziesiąt szczegółowych pytań” i otrzymał odpowiedzi na wszystkie. „Próbował wydobyć również informacje dotyczące chronionych prawem danych osobowych pracowników, w związku z czym został poinformowany, z przytoczeniem podstawy prawnej, dlaczego udzielenie takich informacji nie jest możliwe. Pan Wyrwał nie zakwestionował zasadności takiej odmowy . Ponadto redaktor nie dał szansy odniesienia się Spółce do wielu informacji, które pojawiają się w tekście, a które są ewidentnie zmanipulowane” – czytamy w oświadczeniu.

„Wybieramy prawdę”? Ozdoba zapewnia: Węglarczyk podał mi rękę

Naczelny Onetu fizycznie siedział przede mną. Podał mi rękę, rozmawialiśmy. Był to Bartosz Węglarczyk – zapewnia Jacek Ozdoba. – Ja nie rozmawiam z...

zobacz więcej

Zarząd fabryki ocenił również, że „z otrzymanych informacji pan Wyrwał skorzystał bardzo wybiórczo, sięgając jedynie po te, które uzasadniały z góry przyjętą tezę politycznego tekstu”.

W oświadczeniu podano przykład: „Zapytał, czy pełnienie funkcji radnego miało wpływ na otrzymanie zatrudnienia w Spółce. Otrzymał informację, że radni ci pracowali w Fabryce Broni, zanim zostali wybrani na radnych – nie skorzystał z niej jednak, sugerując, że zostali zatrudnieni z klucza politycznego”.

Inny przytoczony w oświadczeniu przykład brzmi: „Otrzymał szczegółowe informacje nt. doświadczenia zawodowego i kompetencji menadżerskich członków Zarządu Spółki – pominął je i zasugerował, że osoby te nie mają stosownego doświadczenia zawodowego, co jest nieprawdą”.

Dopytywał o stanowisko, którego nie ma


Zarząd pisze też: „Pan Wyrwał stwierdził również, że Spółka nie odpowiedziała na pytanie dotyczące niezbędnych certyfikatów szefa magazynu broni. Został poinformowany, że takie stanowisko nie istnieje w strukturze Fabryki, a wszyscy pracownicy mają niezbędne kwalifikacje i certyfikaty. Otrzymane informacje, jako niepasujące do tezy, zignorował".

Portal Onetu pisał o „skasowanych myśliwcach F-16”. MON: to fake news

Portal Onet.pl w dniu podpisania umowy na nowe samoloty bojowe dla Polskich Sił Powietrznych opublikował tekst, w którym pisze o „dwóch myśliwcach...

zobacz więcej

W oświadczeniu zarząd stwierdza także, że „wszelkie informacje, które dokumentowały rozwój Spółki w latach 2016-21 (bardzo istotny wzrost potencjału Fabryki oraz wymianę maszyn z 50-70-letnich na maszyny o najwyższym poziomie technicznym, a wraz z nimi zatrudnienie wysoko wyspecjalizowanych pracowników)" zostały przez autorów publikacji "skrzętnie pominięte”.

Zarząd zapewnia też, że „rzekome nieprawidłowości, w tym kwestia wypadku, o którym piszą autorzy”, były już wcześniej dokładnie wyjaśniane, zgodnie z procedurami i obowiązującym prawem. „Także o tym pan Wyrwał został poinformowany” – dodaje.

„W ocenie Spółki tekst, oprócz tego, że wpisuje się w kampanię wymierzoną w polski przemysł zbrojeniowy, prowadzoną przez portal, ma charakter polityczny. Autorzy tekstu pozostają również w sporze prawnym z Fabryką Broni, co także należy brać pod uwagę, oceniając motywy przygotowania pełnego manipulacji tekstu ” – napisano w oświadczeniu.

źródło:
Zobacz więcej