RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Atakowali rząd za budowę szpitali tymczasowych. „Powinni przeprosić Polaków”

Dariusz Joński i Michał Szczerba przed szpitalem tymczasowym na Stadionie Narodowym (fot. Forum/Adam Chelstowski)
Dariusz Joński i Michał Szczerba przed szpitalem tymczasowym na Stadionie Narodowym (fot. Forum/Adam Chelstowski)

Posłowie PO Michał Szczerba i Dariusz Joński krytykowali przygotowania do starcia z kolejną falą epidemii. „Po co rząd buduje te szpitale?”, „Wyrzucają pieniądze w błoto" – alarmowali, organizując konferencje w całej Polsce. – Dzisiaj niektóre te placówki są zapełnione w 80 proc. Ratują zdrowie i życie Polaków – mówi portalowi tvp.info Anna Kwiecień (PiS), wiceszefowa sejmowej komisji zdrowia. Odnosząc się do wprowadzania obostrzeń w kolejnych województwach, tłumaczy, jaki jest cel takiego rozwiązania.

Szczepionka powstanie w Polsce. „Łatwiejsza w przechowaniu niż Pfizer i Moderna”

Polska spółka biotechnologiczna Mabion dzięki wsparciu PFR planuje produkcję szczepionek na koronawirusa. Portal tvp.info zwrócił się do firmy z...

zobacz więcej

„W Szpitalu tymczasowym w Płocku, który na początku grudnia oddał do użytku Orlen, jest dwóch pacjentów, choć łóżek jest 200! Czy ktoś jeszcze ma pytania, po co rząd budował te szpitale?” – alarmował pod koniec 2020 r. Dariusz Joński z Platformy Obywatelskiej.

Razem z Michałem Szczerbą (PO) organizowali kolejne konferencje prasowe i zaznaczali, że rząd marnuje pieniądze obywateli. – Pół miliarda na budowę szpitali, które nie są używane – narzekał poseł PO Michał Szczerba, dodając, że są to „niebywałe rzeczy”.

– Kiedy patrzymy na kwotę 75 mln we Wrocławiu albo 55 mln w Katowicach, to moje nieliczne włosy na głowie zaczynają się jeżyć – zaznaczał.

Liczba zakażeń rośnie


Tymczasem dzienna liczba zakażeń w Polsce zaczyna właśnie przekraczać 20 tys., a kolejne państwa europejskie przyznają, że dotarła do nich trzecia fala epidemii.

Zobacz także:  Poseł KO oburzony, że szpital stoi pusty. Wiceminister: Za mało osób zachorowało?

– Dariusz Joński i Michał Szczerba zachowują się, jakby jeździli na rollercoasterze. Przypomnę, że zanim zaczęli krytykować budowę szpitali tymczasowych, w sierpniu Platforma domagała się tworzenia szpitali tymczasowych – podkreśla Anna Kwiecień i ocenia, że teraz ci sami politycy powinni przeprosić Polaków.

Posłanka PiS zaznacza, że przygotowanie każdej takiej placówki to wielkie zadanie logistyczne i finansowe, a jednak rząd stanowczo je organizował.

– Tu nie wystarczy zdobyć lokal i wstawić do niego łóżka. To m.in. zadanie przygotowania dostępu do tlenu i prowadzenia tlenoterapii, zorganizowanie całego zaplecza medycznego, które taka specjalistyczna placówka koniecznie musi posiadać – mówi portalowi tvp.info wiceprzewodnicząca komisji zdrowia.

„Budka powoływał się na tajemniczych ekspertów”

Za ich tworzenie opozycja atakowała rząd. Kluczowa rola szpitali tymczasowych

– Obecna sytuacja powoduje ogromne zagrożenie dla infrastruktury szpitalnej, dlatego działając z wyprzedzeniem, przygotowaliśmy szpitale...

zobacz więcej

Anna Kwiecień przyznaje, że gdy szpitale tymczasowe pojawiły się na mapie Polski, wybuchła fala krytyki. Politycy PO wskazywali, że łóżka stoją puste.

– Ja bym sobie życzyła, żeby do samego końca epidemii pozostały one puste. To by oznaczało, że jesteśmy przygotowani, ale panujemy nad liczbą zachorowań. Dzisiaj okazuje się, że niektóre te placówki są już często zapełnione w 80 proc. Ratują zdrowie i życie Polaków. Zadania rządu okazały się więc konieczne i bardzo potrzebne – uważa posłanka.

Komentuje, że postawa opozycji jest destrukcyjna i nie pomaga Polakom w walce z epidemią.

Zobacz także:  Posłowie KO skontrolowali szpital tymczasowy. „Naginanie rzeczywistości”

– To rzucanie się od bandy do bandy. Ociera się to o rozchwianie nie tylko emocjonalne – twierdzi posłanka i przypomina, że „Borys Budka, powołując się w ubiegłym roku na tajemniczych ekspertów, tłumaczył, iż już jesienią 2020 r. epidemia wygaśnie i można będzie przeprowadzić wybory”.

– Przy około 200 zachorowaniach marszałek Senatu Tomasz Grodzki wyjaśniał z kolei, że koperty do głosowania są w stanie zabić człowieka. To absolutny brak spójności w przekazie. Próbują zarzucić rządowi, że panuje chaos, ale to oni miotają się, co chwilę zmieniając narrację – zaznacza.

Nowe obostrzenia. Kwiecień tłumaczy

Oni nie muszą nosić maseczek. Jest jeden warunek

Osoby zwolnione z nakazu zasłaniania nosa i ust niezależnie od tego, gdzie przebywają, muszą posiadać przy sobie zaświadczenie lekarskie wskazujące...

zobacz więcej

Minister zdrowia poinformował w czwartek, że woj. mazowieckie i lubuskie od poniedziałku 15 marca będą objęte takimi restrykcjami, jakie dziś obowiązują w woj. warmińsko-mazurskim, a od soboty 13 marca będą obowiązywać w woj. pomorskim. W przypadku Mazowsza i ziemi lubuskiej wejdą one w życie w poniedziałek 15 marca.

Zamknięte zostaną więc kolejne galerie handlowe, kluby fitness, baseny, kasyna i hotele.

Zobacz także:  Tak wygwizdali Tuska ws. aborcji. „Teraz gra pod aktualne sondaże"

– Najważniejsza jest wydolność i możliwości służby zdrowia w kwestii ratowania życia Polaków. System ochrony zdrowia nie jest w stanie przyjąć w jednym czasie 30 proc. społeczeństwa. To by oznaczało katastrofę. Właśnie dlatego musimy hamować rozwój epidemii. Chodzi o to, by w jednym momencie do szpitali nie musiały się dostać dziesiątki tysięcy ludzi wymagających tlenoterapii czy, nie daj Boże, podłączenia do respiratorów – mówi nam Anna Kwiecień.

Wyjaśnia, że wówczas trzeba by stawać przed wyborem, „komu pomóc, a komu nie”. – Robimy więc wszystko, by takiej sytuacji uniknąć. Obostrzenia mają przyhamować tempo rozszerzania epidemii – zaznacza.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej