RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Kaplica” Giertycha. Krzyczał, że ma „dekret z Watykanu”

Podczas rewizji w posiadłości Giertycha nie sprawdzono prywatnej „kaplicy” (fot. PAP/Maciej Kuroń; Forum/Mateusz Włodarczyk)
Podczas rewizji w posiadłości Giertycha nie sprawdzono prywatnej „kaplicy” (fot. PAP/Maciej Kuroń; Forum/Mateusz Włodarczyk)

Podczas rewizji w posiadłości Romana Giertycha nie sprawdzono jednej z sal – ustalił portal tvp.info. Powód? Były prezes Ligi Polskich Rodzin powołując się na „dekret z Watykanu” zablokował drogę śledczym, a prokurator odstąpił od przeszukania pomieszczenia określanego przez Giertycha jako prywatna „kaplica”.

Jak w tydzień zarobić 20 mln zł. Rola Sebastiana J. w śledztwie dotyczącym Giertycha

Były lider LPR w swojej adwokackiej działalności wciąż opiera się na politykach tej formacji. Pomagają mu ci, którzy kilkanaście lat temu budzili...

zobacz więcej

Roman Giertych znalazł się w centrum afery w związku ze śledztwem w sprawie wyprowadzenia ze spółki giełdowej przeszło 90 mln zł. 15 października 2020 r. na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali biznesmena Ryszarda Krauzego adwokata Romana Giertycha i inne osoby, w tym Sebastiana J., znanego jako ochroniarz, kierowca i prawa ręka mecenasa.

Zatrzymanym zostały przedstawione zarzuty dotyczące przywłaszczenia i wyprowadzenia w latach 2010-14 ze spółki deweloperskiej kwoty ok. 92 mln zł. Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte 28 lutego 2017 r., po złożeniu zawiadomienia przez obecne władze spółki Polnord SA. Dotyczyło podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na nabyciu przez Polnord S.A. bezwartościowych wierzytelności spółki Prokom Investments S.A. w kwocie niemal 73 mln zł – informowała w swoim komunikacie Prokuratura Krajowa.

Giertych jest jedną z 12 osób podejrzanych o wyprowadzenie i przywłaszczenie łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Przedstawiono im zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki, wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy. Podejrzanym grozi za to do 10 lat więzienia.

(fot. Super Express)
(fot. Super Express)

Włoska posiadłość Giertychów. Jak żona Barbara mecenasowi gniazdko uwiła

Śledztwo ws. Giertycha i Ryszarda K. prowadzone od 2017 r. w wyniku m.in. audytu w Polnord. Zarzuty wyprowadzenia 92 mln złotych ze spółki mają...

zobacz więcej

Eksterytorialny pokój modlitw Romana Giertycha


Czy prywatna „kaplica” może być uznana przez prawnika jako pomieszczenie, którego nie można przeszukać? Na to wygląda. Warszawski adwokat Roman Giertych został zatrzymany 15 października 2020 r. W trakcie przeszukania mecenas nie oponował przeciwko przeszukiwaniu swojej posiadłości, jednak – jak wynika z informacji do których dotarł portal tvp.info – żywo zareagował, gdy śledczy podeszli do jednego z pomieszczeń.

Chodzi o salę określaną przez byłego prezesa Młodzieży Wszechpolskiej jako prywatna „kaplica”. – Giertych zaczął krzyczeć, że ma specjalny „dekret z Watykanu” i do tej „kaplicy” funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego absolutnie wchodzić nie mogą – mówi nasz rozmówca, znający kulisy śledztwa.

Jak relacjonuje informator portalu tvp.info, prokurator prowadzący sprawę przychylił się do stanowiska mecenasa i śledczy odstąpili od prowadzonych czynności .

Prokuratura Regionalna w Lublinie, która od połowy stycznia prowadzi śledztwo, pytana o odstąpienie od przeszukania „kaplicy” w posiadłości Giertycha, odmawia komentarza. „Prokuratura nie udziela informacji dotyczących przebiegu czynności procesowych” – mówi portalowi tvp.info rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Lublinie prokurator Piotr Marko.
(fot. Mateusz Włodarczyk / Forum)
(fot. Mateusz Włodarczyk / Forum)

Córka Giertycha: Funkcjonariusz CBA zaproponował mi sprzątanie, po czym tata zemdlał

„Jeden z funkcjonariuszy CBA zaoferował, że zostanie po przeszukaniu, aby mi pomóc posprzątać” – pisze w poniedziałek córka znanego mecenasa Maria...

zobacz więcej

„Powiada pan, że właściciel nieruchomości może zakazać CBA przeszukania w jakimś pomieszczeniu? Zabawne” – żartuje Roman Giertych w odpowiedzi na SMS-a, jednak na konkretne pytania portalu tvp.info już nie odpowiedział.

Dorosła córka mecenasa, Maria Giertych, która również była na miejscu podczas przesłuchania, nie odpowiedziała na pytania o tę sytuację; twierdzi, że „procedura karna, której się uczy na studiach, nie zna takich przypadków”. Dopytywana w tej sprawie zagroziła, że „wszelkie dalsze próby kontaktu” z nią „uzna za element stalkingu”.

Mec. Giertych o „niedwuznacznych propozycjach” i „seksistowskich zachowaniach”


Żona Romana Giertycha, również prawniczka, cztery dni po przeszukaniu w domu w Józefowie próbowała oczernić funkcjonariuszy CBA, sugerując niestosowne działania wobec ich córki. O jakie zachowania chodzi? „Jeden z funkcjonariuszy CBA zaoferował, że zostanie po przeszukaniu, aby mi pomóc posprzątać” – napisała Maria Giertych.

Oskarżenia te przeczą temu, co sama Maria Giertych mówiła w dniu zatrzymania jej ojca. Jak zapewniała „Gazetę Wyborczą”, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zachowywali się „dość kulturalnie”.

– Przeszukują pokój po pokoju dosyć dokładnie
. Jest ich kilkunastu, siły dosyć duże. Chodzą razem z tatą od pokoju do pokoju i przeszukują kolejne. Nie ma z ich strony żadnych zachowań, które można by było uznać za naganne – podkreślała.

źródło:
Zobacz więcej