RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Drużyna na medal! Polacy z brązem mistrzostw świata

Piotr Żyła, Andrzej Stękała, Kamil Stoch i Dawid Kubacki, czyli wspaniała polska drużyna, sięgnęła po brąz na dużej skoczni podczas mistrzostw świata w Oberstdorfie. Najlepsi byli Niemcy, srebrne medale przypadły z kolei Austriakom.

O krok od medalu. Piotr Żyła czwarty w Oberstdorfie

W sobotę Biało-Czerwonych czeka jeszcze rywalizacja drużynowa.

zobacz więcej

Wielkie emocje i walka do ostatniego skoku - po loteryjnym konkursie indywidualnym, zawody drużynowe musiały zaspokoić potrzeby nawet najbardziej wymagających fanów. Było wszystko: wspaniałe skoki, zmiany prowadzenia, dramaturgia... Ale od początku.

Trener Michał Doleżał chciał „mocnego otwarcia”, więc konkurs w biało-czerwonych barwach rozpoczynał Piotr Żyła. Mistrz świata ze skoczni normalnej nie zawiódł, potwierdzając, że w Oberstdorfie wielu lepszych od niego nie ma. Skoczył 139 metrów, dostał od sędziów niezłe noty i dał nam minimalne prowadzenie nad wielkimi faworytami: Austrią i Niemcami.

Rozczarował nieco w drugiej próbie Andrzej Stękała, który ledwo przekroczył punkt K (122,5 metra). Spadliśmy na czwarte miejsce, ale dzięki dobrym, równym skokom Kamila Stocha i Dawida Kubackiego, wróciliśmy do gry o medale - na półmetku, przewaga Niemców i Austriaków była już minimalna.

Najlepszy w pierwszej serii Żyła, najlepszy był też w drugiej. Znów skoczył 139 metrów, ale w gorszych warunkach i z niższej belki, więc nota (146 pkt) była lepsza niż za pierwszym razem (139,7 pkt). Lider natchnął Polaków: przewaga stopniała, a po skoku Andrzeja Stękały - tym razem udanym, na 127 metrów - wyszliśmy na prowadzenie.

Niemiec Markus Eisenbichler zaimponował w siódmej serii skoków, ale na jego wyczyn odpowiedział skutecznie Kamil Stoch. Prowadziliśmy mając punkt przewagi nad Niemcami i aż siedem nad Austrią. Wszystko było w rękach Dawida Kubackiego, Stefana Krafta i Karla Geigera...

Kraft, złoty medalista loteryjnego konkursu na skoczni dużej, skoczył „zaledwie” 133 metrów. Wystarczyło, żeby zapewnić Austriakom medal, ale nie wystarczyło, by powalczyć o najwyższy stopień podium. Startujący tuż po nim Geiger poleciał trzy metry dalej.

Ostatni na górze był Dawid Kubacki. 127,5 metrów to wynik nieco rozczarowujący, który sprawił, że z punktu przewagi Polaków zrobiło się aż... 15 oczek straty do Niemców. Brązowy medal i tak, biorąc pod uwagę nie najwyższą formę naszych skoczków w Oberstdorfie, trzeba uznać za wielki sukces. Tym bardziej wywalczony podczas tak emocjonującego konkursu.

Mamy drugi, po złocie Piotra Żyły na skoczni normalnej, medal tych mistrzostw! Konkurs drużynowy był ostatnim akcentem zmagań skoczków w Oberstdorfie.

źródło:
Zobacz więcej