RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nadzór górniczy wyjaśnia okoliczności wypadku w kopalni Mysłowice-Wesoła

Fragmenty skał stropowych, które w czwartek zabiły dwóch górników w kopalni Mysłowice-Wesoła, zasypały wyrobisko na długości ok. 3,5 m i szerokości 1,6 m. Pracownicy znaleźli się w środku wysokiego na trzy metry zwałowiska – wynika z ustaleń nadzoru górniczego, który wyjaśnia okoliczności wypadku.

Premier do rodzin zmarłych górników: Zapewniam o wszelkim możliwym wsparciu

Premier Mateusz Morawiecki złożył w piątek wyrazy współczucia bliskim górników, którzy zginęli i ucierpieli w czwartkowym wypadku w kopalni...

zobacz więcej

Na skutek niekontrolowanego opadu skał stropowych 665 m pod ziemią w mysłowickiej kopalni zginęli górnicy w wieku 33 i 50 lat. Dwaj inni pracownicy bez poważniejszych obrażeń trafili do szpitali.

Są na obserwacji; jeżeli nie będzie żadnych powikłań, prawdopodobnie będą mogli wracać do zdrowia w swoich domach.

Okoliczności wypadku wyjaśniają prokuratura i nadzór górniczy. Jeszcze w czwartek późnym wieczorem przeprowadzili w miejscu tragedii wizję lokalną.

Jak zginęli górnicy?


Ściana wydobywcza, przy której doszło do zawału, jest teraz wyłączona z eksploatacji. Pozostała część kopalni pracuje normalnie – czynna jest jedna ściana wydobywcza, a trzy inne są w trakcie przezbrajania. O szczegółach związanych z wypadkiem i trwającą kilka godzin akcją ratowniczą w kopalni poinformowała rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) w Katowicach Anna Swiniarska-Tadla.

Tragedia w kopalni Mysłowice-Wesoła. Zginęli górnicy

Dwaj górnicy z kopalni węgla kamiennego Mysłowice-Wesoła są poszukiwani po wypadku, do którego doszło w czwartek po południu przy jednej ze ścian...

zobacz więcej

– Do zdarzenia doszło w trakcie przebudowy obudowy indywidualnej w ramach cyklu technologicznego związanego z postępem ściany – powiedziała.

Zawał nastąpił krótko przed godz. 16.30. Jak wynika z informacji Polskiej Grupy Górniczej, w pobliżu było 24 górników, z których czterech zostało przysypanych.

– Przystąpiono do ręcznego przebierania urobku w celu uwolnienia zasypanych górników. Około godz. 16.50 współpracownikom udało się uwolnić pierwszego górnika, a o godz. 17.19 drugi z przysypanych wydostał się o własnych siłach – relacjonowała rzeczniczka WUG.

Lekarz stwierdził zgon


Po godz. 18.30 zespół ratowniczy dotarł do pozostałych dwóch górników – lekarz stwierdził zgon obu mężczyzn. W akcji brały udział trzy kopalniane zastępy oraz lekarz przebywający w bazie ratowniczej.

– W nocy przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia przy udziale prezesa WUG i dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach, który bada przyczyny i okoliczności wypadku. Przesłuchiwani będą świadkowie, analizowane są dokumenty – poinformowała Anna Swiniarska-Tadla.

Górnik zginął w kopalni Ziemowit. Przysypał go węgiel

zobacz więcej

Według wstępnych informacji przedstawicieli kopalni oraz Polskiej Grupy Górniczej, stosowane w wyrobisku zabezpieczenia były w pełni zgodnie z dokumentacją techniczną i zasadami sztuki górniczej. Będzie to jeszcze weryfikowane w trakcie postępowania. W pracach mają wziąć udział eksperci m.in. z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Jak poinformował rzecznik Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Głogowski, skutki zawału widoczne są na długości ok. 5 metrów. Po nocnych oględzinach miejsca wypadku kopalnia otrzymała już pierwsze zalecenia odnośnie prac, jakie trzeba tam wykonać, by można było bezpiecznie wznowić eksploatację węgla ze ściany wydobywczej.

Śledztwo w sprawie wypadku w kopalni Mysłowice-Wesoła wszczęła Prokuratura Rejonowa w Mysłowicach. Postępowanie będzie prowadzone pod kątem wypadku przy pracy ze skutkiem śmiertelnym.

Będzie sekcja zwłok


Planowana jest sekcja zwłok zmarłych górników, śledczy zabezpieczyli też kopalnianą dokumentację i planują dalsze czynności.

Zmarli górnicy to druga i trzecia śmiertelne ofiary pracy w polskim górnictwie w tym roku. Pierwszą ofiarą był 33-letni górnik, który 19 lutego zginął przysypany węglem w kopalni Ziemowit w Lędzinach, również należącej do PGG. W całym minionym roku w krajowym górnictwie zginęło 16 osób (w tym 9 w kopalniach węgla kamiennego), wobec 23 śmiertelnych ofiar w roku 2019.

źródło:
Zobacz więcej