RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kara na Solidarność za banery. IPN: Jesteśmy zaniepokojeni

Szef NSZZ „S” zaskoczony reakcją władz miasta (fot. PAP/Adam Warżawa)
Szef NSZZ „S” zaskoczony reakcją władz miasta (fot. PAP/Adam Warżawa)

Dyrektor gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Mirosław Golon wyraził zaniepokojenie nałożeniem przez miasto Gdańsk kary na NSZZ „Solidarność” za banery na budynku związku. Podkreślił, że ich celem była promocja nie tylko 40-lecia „S”, ale także promocja miasta.

„Z gdańskim ratuszem nie da się współpracować”. „S” ukarana za banery na 40-lecie

– Nasze billboardy to promocja historii. Miasto powinno wspierać takie inicjatywy albo przynajmniej w nich nie przeszkadzać – powiedział...

zobacz więcej

„40-lecie narodzin NSZZ »Solidarność« było jednym z najważniejszych rocznicowych wydarzeń 2020 roku. Miejsce i rola Gdańska w tej rocznicy są dla wszystkich oczywiste. Naturalnym więc było dążenie Związku »S« do podkreślenia rangi obchodów między innymi przez powieszenie billboardów na budynku Komisji Krajowej, nieopodal placu Solidarności i historycznej bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej” – napisał Golon w oświadczeniu.

Przypomniał, że również IPN był zaangażowany w obchody tej rocznicy, prezentując w ponad 53 polskich miastach wystawę „TU rodziła się »Solidarność«”.

„Biorąc pod uwagę powyższe, jako Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Gdańsku, jesteśmy zaniepokojeni faktem nałożenia przez władze miasta Gdańska kary na NSZZ »Solidarność«, szczególnie, że celem wywieszenia banerów była promocja nie tylko 40-lecia Solidarności, ale także promocja miasta, w którym doszło do historycznego podpisania porozumień sierpniowych” – napisał dyrektor gdańskiego oddziału IPN.

Formalne argumenty


Zdaniem Golona, „formalne argumenty miasta Gdańska związane z nałożoną karą nie są w pełni przekonujące, gdy uwzględnimy powyższe argumenty natury historycznej”.

W kwietniu ubiegłego roku zakończył się okres przejściowy obowiązywania Uchwały Krajobrazowej Gdańska (UKG). Do tego czasu właściciele budynków mieli czas na usunięcie nośników reklamowych szpecących miejski krajobraz. Miejscy urzędnicy do takich reklam zakwalifikowali reklamy wielkoformatowe i wolnostojące konstrukcje reklamowe.

Gdańsk ukarał... „Solidarność”. Piotr Duda szykuje odpowiedź

Gdański Zarząd Dróg i Zieleni podjął decyzję o nałożeniu na „Solidarność” 50 tys. zł kary za banery z okazji 40-lecia powstania związku, w tym ze...

zobacz więcej

Mimo obowiązywania uchwały na budynku Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” w Gdańsku przez wiele tygodni wisiały dwa banery związane z 40-leciem powstania związku. Na pierwszym z nich umieszczono hasło: „Człowiek rodzi się i żyje wolnym”, a na drugim słowa papieża Jana Pawła II: „Nie ma wolności bez solidarności”.

Według urzędników z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni (GZDiZ) „S” złamała uchwałę krajobrazową. Na związek nałożono blisko 50 tys. zł kary.

„Sytuacja skandaliczna”


Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda ocenił, że „to sytuacja skandaliczna”.

– Urzędnicy GZDiZ na początku grudnia przyszli na wizję lokalną, powiedzieli, że albo to ściągniemy te banery, albo będą kary. 23 grudnia zawitali ponownie i poinformowali nas o nałożeniu kar. Jesteśmy zdziwieni, bo karę otrzymaliśmy jedynie za kilkanaście dni, a billboardy wisiały na budynku od początku lutego. Gdyby policzono karę za cały okres, to nie wynosiłaby ona 50 tys. zł, ale 1,1 mln zł – mówił szef zawiązku. Na późniejszej konferencji prasowej wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak stwierdził, że jest zaskoczony reakcją związkowców. Jego zdaniem lider „S” zlekceważył pisma od urzędników. Grzelak powiedział, że GZDiZ zwracał się do związkowców z pisemną informacją, że umieszczone na budynku banery nie spełniają zapisów uchwały krajobrazowej, prosząc o ich niezwłoczne usunięcie. Dodał, że GZDiZ zrobił to po kilkunastu interwencjach mieszkańców.

źródło:

Zobacz więcej