RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Uderzą w urzędników, nie w oligarchów. Sankcje UE za aresztowanie Nawalnego

Aleksiej Nawalny (fot. Press service of Simonovsky District Court/Handout via REUTERS)
Aleksiej Nawalny (fot. Press service of Simonovsky District Court/Handout via REUTERS)

Unijne sankcje wobec Rosjan za aresztowanie Aleksieja Nawalnego i odesłanie do kolonii karnej zostały ostatecznie zaakceptowane. Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka ustaliła, że została sfinalizowana procedura pisemna w tej sprawie.

Zaufany Nawalnego i urzędnicy UE ustalali sankcje wobec ludzi Putina

Współpracownik Aleksieja Nawalnego Leonid Wołkow, poinformował, że na poniedziałkowej wideokonferencji z przedstawicielami Unii Europejskiej...

zobacz więcej

Zgodnie z oczekiwaniami, żaden kraj nie zgłosił zastrzeżeń do wczorajszej decyzji ambasadorów unijnych państw. Sankcje obejmą rosyjskich urzędników, ale nie oligarchów.

Na czarną listą zostały wpisane cztery osoby. Są to szef Komitetu Śledczego, który podlega bezpośrednio prezydentowi Rosji, dowódca Gwardii Narodowej, szef służby więziennej oraz prokurator generalny.

Zielone światło


Zielone światło dla nałożenia sankcji dali w ubiegłym tygodniu ministrowie spraw zagranicznych 27 krajów. Polska była w grupie krajów, która uważała, że restrykcjami należy objąć także oligarchów, którzy finansują reżim Władimira Putina, o to samo apelowali również współpracownicy Aleksieja Nawalnego.

Zobacz także: Władze Rosji potwierdziły wysłanie Nawalnego do kolonii karnej Jednak jednomyślna zgoda była tylko co do objęcia sankcjami rosyjskich urzędników. Tłumaczono, że po raz pierwszy wykorzystywane są unijne przepisy umożliwiające nakładanie sankcji za łamanie praw człowieka. Nie przewidują one natomiast przypadków korupcji co praktycznie uniemożliwia objęcia nimi oligarchów. Nie brak jednak głosów, między innymi w Parlamencie Europejskim, że należałoby ten przepisy rozszerzyć także o działalność korupcyjną.

źródło:
Zobacz więcej