RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

H5N8 w Warszawie. Gdzie potwierdzono wirusa?

Ptasia grypa w Warszawie (fot. Shutterstock/udmurd)
Ptasia grypa w Warszawie (fot. Shutterstock/udmurd)

W warszawskim ogrodzie zoologicznym potwierdzono wystąpienie wirusa ptasiej grypy H5N8. Przypadek dotyczy kaczki, a zoo podjęło już odpowiednie działania. Kilka dni temu w Kanale Żerańskim znaleziono martwe ptactwo, a wirus potwierdzono u łabędzia.

Ptasia grypa na Pomorzu. Martwe łabędzie przymarzły do lodu, służby alarmują

W województwie pomorskim rozprzestrzenia się ptasia grypa. Służby zaapelowały do mieszkańców Władysławowa, by nie zbliżali się do łabędzi w Zatoce...

zobacz więcej

W niedzielę warszawskie ZOO poinformowało na Facebooku, że w stolicy wykryto obecność wirusa ptasiej grypy . Wirus „stanowi zagrożenie dla naszych ptaków, dlatego, by ochronić naszych ptasich mieszkańców, musimy zamknąć Halę Wolnych Lotów oraz zabrać wszystkich ptasich mieszkańców z wybiegów zewnętrznych tj. flamingi, bociany, pingwiny, ptaki ze stawów” – podano w komunikacie.

„Będzie można odwiedzać ptaki mieszkające w wolierach. To działania prewencyjne związane z hamowaniem rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych wśród naszych ptaków” – napisano.

W rozmowie z Polskim Radiem RDC dyrektor zoo Andrzej Kruszewicz poinformował, że ogród przygotował odpowiednie zabezpieczenia.

– Tych kaczek na Mazowszu przybywa, ale jest niedosyt samic w populacji, bo zjadają je kuny. W związku z tym samce nadwyżkowe szukają samic. U nas sobie znalazły przy wolierze i molestują te kaczki przez siatkę. W efekcie musiały sprzedać im tego wirusa. Więc zabezpieczyliśmy się, ostreczowaliśmy wolierę, założyliśmy daszek, zlikwidowaliśmy wszystkie elementy wystroju, dezynfekcja – powiedział Andrzej Kruszewicz.

Wysoce zjadliwa grypa wśród indyków. Stado w Puławach liczy 117 tys. sztuk

Instytut Weterynaryjny w Puławach potwierdził wystąpienie drugiego w tym półroczu ogniska grypy ptaków. 34. ognisko wykryte w 2020 r. stwierdzono w...

zobacz więcej

– Na razie dmuchamy na zimne. Woliera jest potraktowana jako miejsce zakażone. Stosujemy reżim sanitarny, jeśli chodzi o obsługę. Fartuchy jednorazowe, maty dezynfekcyjne itd. Na wjeździe i wyjeździe też są maty dezynfekcyjne, zwiedzający z nich korzystają. Rozdajemy też ulotki o tym, by nie dokarmiać ptaków. Wcześniej już zabraliśmy część ptaków ze stawu, by nasze ptaki nie stykały się z ptakami dzikimi – tłumaczy Andrzej Kruszewicz.

Pod koniec lutego białołęcki ratusz poinformował, że wirusa ptasiej grypy potwierdzono u martwego łabędzie, którego znaleziono w Kanale Żerańśkim.

Ptasia grypa to choroba wirusowa, stwarzająca zagrożenie przede wszystkim dla ptaków – zarówno dzikich, wolno żyjących, jak i dla drobiu hodowanego.

Hodowcom drobiu zaleca się zachowanie szczególnej ostrożności i stosowania odpowiednich środków bioasekuracji, minimalizujących ryzyko przeniesienia wirusa grypy ptaków. Te środki to m.in. zabezpieczenie paszy przed dostępem dzikich zwierząt, niekarmienie drobiu na zewnątrz budynków, w których zwierzęta są utrzymywane oraz stosowanie odzieży i obuwia ochronnego w gospodarstwie.

Hodowcy powinni informować też odpowiednie osoby i instytucje: lekarza weterynarii prywatnej praktyki, urzędowego lekarza weterynarii, wójta, burmistrza lub prezydenta miasta o wszystkich podejrzeniach wystąpienia choroby zakaźnej drobiu w ich fermach.

źródło:
Zobacz więcej