RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

TVN nie zapłacił aktorom za 14 lat pracy? „Chodzi o ok. 17 mln zł”

To pierwsza i jedyna taka sprawa sądowa w Polsce (fot. Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)
To pierwsza i jedyna taka sprawa sądowa w Polsce (fot. Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)

Aktorzy grający w niektórych serialach TVN twierdzą, że nie otrzymali dodatkowego wynagrodzenia za ich nadawanie. W tej sprawie od lat toczy się sądowy spór przeciwko stacji i ZASP. – W przypadku ośmiu osób z dwóch seriali chodzi ok. 17 mln zł za 14 lat pracy. Średnio około 5 tys. za odcinek – mówi portalowi tvp.info aktor Sebastian Wątroba.

„Oszukano widzów wolnych mediów”. List otwarty pracowników TVN

„Tak zabija się telewizję, tak umiera TVN. Ludzie bez wiedzy o mediach, bez pasji do mediów rządzą tymi mediami. Człowiek bez pasji, bez...

zobacz więcej

Różalski: Patologia w TVN


Kilka dni temu były współpracownik TVN Kamil Różalski, związany z tą stacją przez kilkanaście lat, oświadczył, że w tej firmie miało dojść do wielu patologicznych zjawisk.

„Od tego momentu ja, moje koleżanki i koledzy byliśmy traktowani jak ludzie drugiej kategorii. Stawaliśmy się ofiarami mobbingu, współczesnego niewolnictwa, wykluczenia zawodowego, szantażu, odwetu. Byliśmy zmuszani przez pracodawcę do pracy po 16-17 godzin dziennie, w wyniku czego traciliśmy zdrowie” – brzmi jego wpis.

„Nepotyzm, łapówki, łamanie prawa pracy, szantaż , poniżanie, łamanie RODO i inne patologie stały się chlebem powszednim w TVN. Nieprawdopodobnym jest to, że telewizja ta ma czelność pouczać innych w aspekcie etyki, sama nie przestrzegając u siebie podstawowych standardów i przepisów prawa” – podkreślał mężczyzna.

List otwarty pracowników TVN


W poniedziałek ukazał się list otwarty pracowników TVN, który został przesłany Telewizji Polskiej. Część listu poświęcono aferze ze szczepieniami na COVID-19 celebrytów poza kolejnością, wśród których znalazły się osoby z kierownictwa stacji.

„Wiele osób publicznych, w tym najwyższe kierownictwo TVN Grupa Discovery Kasia Kieli z mężem i Edward Miszczak z partnerką, przyjęło poza kolejnością szczepienia przeciwko COVID-19 przeznaczone dla służb medycznych (Grupy 0). W wyniku tego wybuchła »afera szczepionkowa«. Należało stawić temu czoła, powiedzieć prawdę, przyznać się do błędu” – czytamy w liście.

„Kłamliwa publikacja”. Prokuratura Krajowa do TVN24: Utajniliście informacje od nas

Materiał TVN 24 „Kłamstwa vatowskie” przedstawia całkowicie nieprawdziwy obraz dotyczący postępowań karnych przeciwko członkom mafii vatowskich –...

zobacz więcej

Dalej wspominają, że dziennikarze TVN i TVN24 wiedzieli o sprawie wcześniej, ponieważ „świat mediów huczał”. Kieli oraz Dominika Stępińska-Duch (członek zarządu) – jak piszą – zabroniły im jednak informować o tym opinii publicznej.

„Tym samym wprowadzono cenzurę na dziennikarski, rzetelny news. Oszukano widzów wolnych mediów. Zamknięto usta dziennikarzom, do których dzwonili ich koledzy z innych mediów, pytając, co się dzieje” – czytamy w piśmie.

W kolejnej części listu mowa jest o „atmosferze zastraszenia" i „jawnej inwigilacji” pracowników.

Sebastian Wątroba: Nie otrzymaliśmy tantiem


Teraz kolejna osoba zdecydowała się mówić o sytuacji w stacji TVN. Aktor Sebastian Wątroba, który przez kilkanaście lat pracował przy serialach emitowanych przez TVN poinformował, że od siedmiu lat wraz z grupą siedmiu innych aktorów jest w sporze sądowym przeciwko TVN i ZASP. Chodzi o wypłatę tantiem (tantiema: umowna opłata licencyjna za korzystanie z utworów muzycznych – i innych, np. audialnych lub wizualnych – płacona przez użytkownika na rzecz właściciela praw majątkowych do dzieła: twórcy, producenta, Organizacji Zbiorowego Zarządzania).

Mężczyzna pod wpisem Różalskiego przekazał, że stacja „jako jedyna nie wypłaca tantiem aktorom za seriale, które emitują”. Portal tvp.info skontaktował się z Wątrobą. Aktor opowiedział nam o całej sytuacji i nieprawidłowościach, do jakich dochodziło przez te wszystkie lata.

Były pracownik oskarża TVN: „mobbing, korupcja, poniżanie”. Stacja wydaje oświadczenie

Kamil Różalski, który współpracował z TVN przez kilkanaście lat, oskarżył stację o szereg nieprawidłowości. Pisał o „mobbingu, szantażu, korupcji,...

zobacz więcej

Aktor wyjaśniła nam, że sprawa dotyczy sporu o zapłatę, przewidzianego w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych, dodatkowego wynagrodzenia na rzecz aktorów za nadawanie przez TVN i TTV (Stavka sp. z o.o., należąca do grupy TVN) odcinków seriali „W- 11 Wydział Śledczy”, „Detektywi”, „Kartoteka”.

Mimo, że nadawano tysiące odcinków, w tym powtórek, a seriale dostawały nagrody filmowe, aktorzy mieli nigdy nie otrzymać dodatkowego wynagrodzenia za ich nadawanie .

Odbijanie od ściany


– Pracowaliśmy dla TVN przez prawie 10 lat robiąc seriale: „W-11” i „Detektywi”. Wszystko było pięknie, dopóki nie upomnieliśmy się o tantiemy. Cześć osób biorących udział w produkcji – reżyser, producent, dźwiękowiec, operator otrzymywali tantiemy za emisję serialu przez TVN. Jedynymi osobami, które nie otrzymywały tantiem, byli aktorzy – wyjaśnia Wątroba.

Cały problem polegał na tym, że ZASP twierdzi, że za wspomniane seriale fabularne nie ma podstawy wypłacać aktorom wynagrodzenia. – Długo trwały rozmowy z TVN i z ZASP, który nas zlekceważył i stanął po stronie TVN. Wysokość tantiem na podstawie odcinków serialu wyliczył nam ZASP. Wyliczyli wysokość na podstawie wybranych odcinków – wskazuje nasz rozmówca.

Po kilku latach „odbijania się od ściany” aktorzy postanowili podjąć kroki prawne. Wraz z prawnikami wystąpili o naliczenie tantiem i ich wypłatę.

Szokujący wpis byłego pracownika TVN. „Patologie stały się chlebem powszednim”

Były pracownik TVN oskarżył stację o szereg patologii, jakich miał być świadkiem. „Stawaliśmy się ofiarami mobbingu, współczesnego niewolnictwa,...

zobacz więcej

– Odbiliśmy się od ZASP i TVN. Postawiono nam ultimatum: albo przestaniemy domagać się tantiem, albo pożegnamy się z serialem; tak też się stało. To był prawdziwy powód, dlaczego seriale zniknęły z anteny. Nie mieliśmy innego wyjścia. Taką decyzję przedstawił nam dyrektor finansowy z TVN – wyznaje Wątroba.

Trzy opinie


Sprawa trafiła do sądu. Powstały trzy opinie dotyczące tego, czy seriale tworzone przez aktorów są utworem audiowizualnym, za które należą się tantiemy.

– W tej sprawie są trzy opnie: w jednej profesor od prawa autorskiego stwierdziła, że tantiemy nam się należą, że jesteśmy utworem audiowizualnym. Druga opinia to ta, o którą wystąpił sam ZASP, poprosiliśmy profesora, który wystawił opinię, gdzie potwierdził, że jesteśmy utworem audiowizualnym i z tego tytułu należne są tantiemy – wylicza.

Oprócz sprawy cywilnej trwa sprawa karna, w której prokurator wystąpiła o powołanie niezależnego biegłego, który stwierdził, że serial jest utworem audiowizualnym i że należą się tantiemy.

Aktorzy wygrali w pierwszej instancji proces przeciwko ZASP oraz TVN – wyrokiem wstępnym z dnia 10 grudnia 2015 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał za usprawiedliwione w zasadzie roszczenie przeciwko ZASP o zapłatę wynagrodzenia.

„Stop fake news”. Premier Morawiecki odpowiada TVN24

Dziennikarze Superwizjer w najnowszym wydaniu programu postanowili podsumować politykę fiskalną rządów Zjednoczonej Prawicy. Błyskawicznie...

zobacz więcej

Sprawa toczy się dalej


Później miało być już z górki, potrzebna była tylko decyzja sądu dotycząca wysokości tantiem.

– Sprawa o ustalenie wysokości miała się rozpocząć. Ale ZASP, który ma dbać o interesy aktorów, odwołał się od korzystnego dla nas rozstrzygnięcia i złożył apelację do sądu apelacyjnego . SA stwierdził, że tantiemy są należne, ale podał pod wątpliwość, czy ma nastąpić wyplata tantiem czy odszkodowań. Sprawa obecnie toczy się w sądzie cywilnym, czekamy na kolejną datę posiedzenia – podaje Wątroba.

– W grudniu napisałem pismo do Discovery, miałem nadzieję, że standardy się zmieniły, miałem nadzieję, że ktoś będzie chciał porozmawiać, ale do tej pory nie mam żadnej odpowiedzi – mówi nam aktor.

Standardy Discovery


Na koniec stwierdza, że według dostępnych danych, na podstawie których obliczył z prawnikami łączną wartość tantiem, „ w przypadku ośmiu osób z dwóch seriali chodzi ok. 17 mln zł za 14 lat pracy. Średnio około 5 tys. za odcinek”.

– Według naszej wiedzy TVN jest jedyną telewizją, która nie wypłaca tantiem. TVN nie płaci za żadne tego typu seriale, mimo obowiązku, ludzie nie otrzymują tantiem. Sprawa dotyczy wielu seriali TVN np. „W11”, „Detektywi”, „19+”, „Szkoła”, „Szpital” itp. Ta sprawa toczy się od siedmiu lat. Mieli szanse przez siedem lat się z nami dogadać, czas pokazać ten nieuczciwy proceder – kończy. Portal tvp.info z pytaniami dotyczącymi sprawy zwrócił się do TVN i ZASP. – Potwierdzam, że jest taki spór – poinformował nas Andrzej Gajewski, dyrektor generalny ZASP. Podał, że więcej informacji ZASP przekaże do piątku. Od TVN odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

źródło:
Zobacz więcej