RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

100 lat temu urodził się Kazimierz Górski

Kazimierz Górski (fot. PAP/Maciej Belina Brzozowski)
Kazimierz Górski (fot. PAP/Maciej Belina Brzozowski)

100 lat temu, 2 marca 1921 roku, urodził się Kazimierz Górski, legendarny trener, twórca sukcesów polskiej reprezentacji w piłce nożnej w latach 70. Wybitny selekcjoner, a także działacz społeczny.

Kazimierz Górski na pocztowych znaczkach. „Już za życia stał się legendą”

26 lutego Poczta Polska wprowadziła do obiegu znaczek upamiętniający przypadającą 2 marca 100. rocznicę urodzin najwybitniejszego trenera w...

zobacz więcej

W plebiscycie pisma „Piłka Nożna” został uznany za najlepszego polskiego trenera XX wieku. Do historii przeszły jego powiedzenia – „Piłka jest okrągła, a bramki są dwie” czy „Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe”. Trener Górski zmarł w 2006 roku.

Pod jego kierownictwem nasza reprezentacja zdobyła złoty medal olimpijski w Monachium w 1972 roku, III miejsce podczas finałów mistrzostw świata w 1974 roku i dwa lata później – srebrny medal olimpijski w Montrealu. Zwycięska drużyna przeszła do historii pod nazwą „Orły Górskiego".

Jedną z najgłośniejszych potyczek „Orłów" był mecz na Wembley w 1973 roku. Po remisie 1:1 z Anglią Polacy awansowali do finałów mistrzostw świata. Po latach Kazimierz Górski mówił, że była to najważniejsza gra w dziejach naszego futbolu.

– Bez niego nie byłoby złotej ery polskiego futbolu. Jestem przekonany, że nikt inny nie poprowadziłby reprezentacji do takich sukcesów. My na pewno nie byliśmy najlepszą generacją w historii. Przed nami i po nas byli lepsi piłkarze, ale oni nie mieli szczęścia spotkać w kadrze takiego dyrygenta. To trener Górski zrobił z nas zespół światowej klasy. Był bowiem prawdziwym geniuszem, którego każda decyzja była słuszna i właściwa – podkreślił Jan Tomaszewski, 63-krotny reprezentant kraju.

Liga Mistrzów. Lewandowski już trzeci w klasyfikacji strzelców

Broniący trofeum Bayern Monachium pewnie pokonał w Rzymie Lazio 4:1 w pierwszym meczu 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Jedną bramkę dla gości...

zobacz więcej

Złoto i brąz


Były bramkarz wśród wielu ważnych cech legendarnego szkoleniowca wymienił podejście do piłkarzy, wybór właściwej taktyki i przede wszystkim trafną ocenę sportowego potencjału zawodników oraz niebywałe wyczucie przy dobieraniu składu. Przypomniał, że w ciągu zaledwie dwóch lat Górski stworzył dwie znakomite drużyny, z których pierwsza wywalczyła złoto olimpijskie w Monachium (1972), a druga – brąz mundialu 1974.

– A to były dwa inne zespoły. Przecież w mistrzostwach świata w podstawowej jedenastce medalistów olimpijskich było tylko czterech. Podobnie postąpił zaledwie pół roku po legendarnym meczu na Wembley, kiedy w pierwszym spotkaniu mistrzostw świata w pierwszym składzie wystawił żółtodzioba Władysława Żmudę i Zygmunta Maszczyka, a strzelca gola z Londynu Jana Domarskiego zastąpił Andrzejem Szarmachem – przypomniał.

Wskazał, że każda z tych decyzji była trafiona. – Umiał bowiem dobierać ludzi, a tego nie można kupić czy się nauczyć. To był człowiek, który wiedział, na kogo postawić. Z taką intuicją i „nosem” trzeba się po prostu urodzić – tłumaczył. Jak podkreślił Tomaszewski, Górski był dla kadrowiczów prawdziwym autorytetem i poprzez szacunek potrafił u każdego zawodnika wywołać potrzebną na boisku i poza nim dyscyplinę.

– Był dla nas trochę ojcem, a trochę starszym kolegą. Powtarzał, że nie jesteśmy zakonnikami i dla nas, młodych ludzi, są kobiety, wino i śpiew, ale trzeba wiedzieć, kiedy, gdzie, z kim i ile. Wiedzieliśmy więc, że nie możemy przekraczać pewnych granic. Wyniosłem od niego karność i samokontrolę. Słowem: ukształtował mnie jako człowieka. Dla mnie to był trzeci rodzic – przyznał.

źródło:
Zobacz więcej