RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Czy groby Bieruta, Różańskiego i Brystiger zostaną przeniesione? Premier: Powinni być napiętnowani

Na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach znajduje się m.in. grobowiec Bolesława Bieruta  (fot. arch.PAP/L.Szymański)
Na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach znajduje się m.in. grobowiec Bolesława Bieruta (fot. arch.PAP/L.Szymański)

Premier Mateusz Morawiecki podczas rozmowy z Arkadiuszem Gołębiewskim, reżyserem i twórcą Festiwalu Filmowego NNW (Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci), z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych nie wykluczył przeniesienia grobów stalinowskich zbrodniarzy. – Osoby, które wysługiwały się łajdakom, powinny być napiętnowane, a nie mieć miejsce w alei zasłużonych. Z tym tematem też trzeba będzie się zmierzyć – zapowiedział premier.

Szwagrzyk: Kaci Żołnierzy Wyklętych powinni stanąć przed sądem [WIDEO]

Jeżeli powiemy, że żaden z sędziów wydający wyroki śmierci w Polsce w okresie stalinizmu nie został skazany i żaden z prokuratorów także nie został...

zobacz więcej

Ten temat powraca od dłuższego czasu. Choć od upadku PRL minęły już ponad trzy dekady, to wciąż nie zdecydowano się na przeniesienie szczątków komunistycznych katów.

W najbardziej eksponowanym miejscu warszawskiej nekropolii w Alei Zasłużonych Cmentarza Wojskowego na Powązkach od lat 50. chowani byli m.in. komunistyczni zbrodniarze.

Centralną oś alei zamyka grobowiec Karola Świerczewskiego, spoczął tam także Bolesław Bierut. Nieopodal pochowana została Julia Brystygier, a na pobliskim Cmentarzu Żydowskim spoczął Tadeusz Różański.

Tymczasem na sąsiadującej z Aleją Zasłużonych Łączce wciąż trwają poszukiwania szczątków ofiar zastrzelonych w komunistycznych więzieniach.

Apel: Powązki Wojskowe muszą zostać nekropolią chwały Polaków, a nie zbrodniarzy komunistycznych

Powązki Wojskowe muszą zostać nekropolią chwały Polaków, polskich żołnierzy, polskich autorytetów, a nie zbrodniarzy komunistycznych – zaapelował...

zobacz więcej

Mówił o tym w dzisiejszej rozmowie transmitowanej na Facebooku Mateusz Morawiecki.

– Jeśli chodzi o godne upamiętnienie ofiar, to jestem gorącym zwolennikiem, aby takie miejsce powstało. Założenie architektoniczne Łączki jest bardzo ważnym elementem na mapie pamięci, ale to nie wszystko – powiedział premier.

Kaci obok ofiar


Szef rządu odniósł się także do faktu, iż „tuż obok ofiar spoczywają ich kaci, jak Bierut, Różański czy Brystiger .”

– Osoby, które wysługiwały się łajdakom, powinny być napiętnowane, a nie mieć miejsce w alei zasłużonych. Z tym tematem też trzeba będzie się zmierzyć – zapowiedział premier.

Jak zaznaczył, to długi proces. – Trzeba zbierać dokumenty, tworzyć prace naukowe, które będą przenikać do świadomości powszechnej. Dzięki temu będziemy mogli wypracować rozwiązanie przy pełnym konsensusie społecznym – dodał.

Według premiera oprócz państwowych obchodów konieczna jest oddolna pielęgnacja pamięci o uczestnikach powojennego zbrojnego podziemia. – Ten dzień przywraca prządek moralny: dobro-zło, bohater-zdrajca. Dla mnie to jest coś niezwykle ważnego, bez tego trudno mi sobie wyobrazić jakiś azymut wspólnoty, jakim jest Polska, jakim są Polacy – podkreślił.

– To wielka i bardzo ważna sprawa, która w porządku moralnym ustawia kwestie tego, kto stał po właściwej stronie, i dzięki temu, że zostało to jednocześnie uczynione dniem pamięci narodowej, dniem pamięci o żołnierzach wyklętych, o żołnierzach niezłomnych, nabrało to charakteru państwowego – zauważył.

Prezydent Duda zapalił znicz przy Ścianie Śmierci w więzieniu mokotowskim [WIDEO]

Prezydent Andrzej Duda w dawnym Areszcie Śledczym Urzędu Bezpieczeństwa przy Rakowieckiej w Warszawie zapalił znicz pamięci przy Ścianie Śmierci,...

zobacz więcej

Żołnierze wyklęci w popkulturze


– Ale to jest tylko jedna część naszej pamięci, ta państwowa, ta ogólnonarodowa. Inna to zaangażowanie ludzi, pielęgnowanie pamięci poprzez poszczególne miejsca, poszczególne osoby czyli – powiedziałbym – w mikroskali – zastrzegł Morawiecki. – To wielkie zadanie, które tylko do pewnego stopnia spoczywa na barkach państwa, musi być jednocześnie zakorzenione i bardzo promowane oddolnie – zaznaczył.

– Szczególnie mi zależy, żeby temat wszedł do popkultury, żeby wszedł poprzez filmy, seriale, różnego rodzaju wydarzenia oddolne, do serc, umysłów, zainteresowań młodzieży – wyznał szef rządu.

Podczas rozmowy był także pytany, jak na jego dorastanie i budzenie się postaw patriotycznych wpłynęło obcowanie ze środowiskiem żołnierzy podziemia niepodległościowego i ich rodzinami. – To było bardzo ważne przeżycie i doświadczenie, bo wiele z tych osób brało później udział w tym »karnawale Solidarności«, w działalności Solidarności Walczącej – mówił Mateusz Morawiecki. Wspominał rodzinę Lazarowiczów, w tym Zbigniewa, z którego synem się przyjaźnił, a który opowiadał mu o działalności antykomunistycznej.

Premier dopytywany, ile w Solidarności Walczącej jest z Żołnierzy Wyklętych i czym Kornel Morawiecki, jego ojciec, mógł się inspirować. – Braliśmy z nich bardzo wiele. Mogę powiedzieć – wszystko. Jesteśmy w jakimś sensie ich dziećmi, cała Solidarność sądzę, że wyglądałaby inaczej lub w ogóle by jej nie było, gdyby nie to wielkie zobowiązanie do krzewienie wolności, do walki o niepodległą Rzeczpospolitą, demokratyczną, wolną Polskę – powiedział.

– Mieliśmy świadomość tego, że oni złożyli najwyższą ofiarę – ofiarę ze swojego życia. W imię czego? W imię wolnej, suwerennej, solidarnej, sprawiedliwej Rzeczpospolitej – podkreślił premier. – W latach 80. nawiązywaliśmy do nich bezpośrednio" - przyznał Morawiecki. W tym kontekście wymienił między innymi Rolanda Winciorka, który znajdował się w kręgu bliskich znajomych jego ojca Kornela i w Solidarności Walczącej.

źródło:
Zobacz więcej