SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

„Oszukano widzów wolnych mediów”. List otwarty pracowników TVN

Pracownicy TVN piszą o swojej firmie (fot. arch.PAP/Leszek Szymański)
Pracownicy TVN piszą o swojej firmie (fot. arch.PAP/Leszek Szymański)

„Tak zabija się telewizję, tak umiera TVN. Ludzie bez wiedzy o mediach, bez pasji do mediów rządzą tymi mediami. Człowiek bez pasji, bez zrozumienia specyfiki biznesu telewizyjnego, kierujący się tylko tabelką excel, nie może kierować telewizją, bo ją zniszczy. Ludzie bez pasji zniszczą każdy biznes” – piszą w liście otwartym pracownicy TVN. W piśmie, które wysłano do TVP, wiele miejsca poświęcono regionalnej szefowej Discovery (właściciela TVN) Katarzynie Kieli, która razem ze swoim mężem zaszczepiła się szczepionką przeznaczoną dla medyków i ich rodzin.

Były pracownik oskarża TVN: „mobbing, korupcja, poniżanie”. Stacja wydaje oświadczenie

Kamil Różalski, który współpracował z TVN przez kilkanaście lat, oskarżył stację o szereg nieprawidłowości. Pisał o „mobbingu, szantażu, korupcji,...

zobacz więcej

Pracownicy TVN wysłali do mediów list otwarty, w którym ujawnili nieprawidłowości w swojej firmie. Na początku opisują historię stacji oraz zmiany, jakie w niej zaszły na przestrzeni lat. „Od września 2020 trwają zwolnienia kolejnych członków zarządu TVN” – piszą autorzy listu.

Przypomnieli też o przyjęciu szczepionek przeznaczonych dla medyków i ich rodzin przez najwyższe kierownictwo. „Wiele osób publicznych, w tym najwyższe kierownictwo TVN Grupa Discovery Kasia Kieli z mężem i Edward Miszczak z partnerką, przyjęło poza kolejnością szczepienia przeciwko COVID-19 przeznaczone dla służb medycznych (Grupy 0). W wyniku tego wybuchła »afera szczepionkowa«. Należało stawić temu czoła, powiedzieć prawdę, przyznać się do błędu” – czytamy w liście.

Pracownicy stacji stwierdzają, że Kieli i Miszczak „nie przyznawali się do błędu”, ale ten drugi ujawnił wcześniej swoje szczepienie i wydał w tej sprawie oświadczenie w Faktach TVN. „Kasia Kieli, wierząc, że uda się zataić fakt o szczepieniu jej i jej męża przeciwko COVID-19, nie ujawniła tych informacji. Gdyby nie dociekliwość innych mediów, zapewne udałoby się to utrzymać w tajemnicy” – piszą autorzy listu.

„Wprowadzono cenzurę”, „oszukano widzów”


Dalej wspominają, że dziennikarze TVN i TVN24 wiedzieli o sprawie wcześniej, ponieważ „świat mediów huczał”. Kieli oraz Dominika Stępińska-Duch (członek zarządu) – jak piszą – zabroniły im jednak informować o tym opinii publicznej. „Tym samym wprowadzono cenzurę na dziennikarski, rzetelny news. Oszukano widzów wolnych mediów. Zamknięto usta dziennikarzom, do których dzwonili ich koledzy z innych mediów, pytając, co się dzieje” – czytamy w piśmie.

Szokujący wpis byłego pracownika TVN. „Patologie stały się chlebem powszednim”

Były pracownik TVN oskarżył stację o szereg patologii, jakich miał być świadkiem. „Stawaliśmy się ofiarami mobbingu, współczesnego niewolnictwa,...

zobacz więcej

Jak wynika z listu, Kieli miała poinformować pracowników TVN o całej sprawie dopiero po nagłośnieniu jej przez inne media. „Z jej mailowej skrzynki wysłany został zapewne wcześniej przygotowany mail do grona 120 managerów. Nie stawiła temu czoła od początku, nie przeprosiła 4 tysięcy pracowników za swoje zachowanie , nie dała przykładu, mimo że już prawie cała firma z różnych źródeł wiedziała, co się stało” – czytamy.

Autorzy listu podkreślają, że wszyscy czekali na „etyczny ruch najważniejszej osoby w TVN”. Zachowanie Kieli oceniają jako „tchórzliwe i wstydliwe” oraz „niegodne top-managera amerykańskiej korporacji”. Wspominają także, że Kieli – wiedząc o „aferze szczepionkowej” – wyleciała na samym jej początku na dwutygodniowy urlop, zostawiając firmę i ludzi, którzy „dzień i noc pracowali nad opanowaniem kryzysu wizerunkowego firmy”.

„Po wycieszeniu »afery szczepionkowej«, która trwała dwa tygodnie, Kasia Kieli wróciła do Polski wypoczęta i gotowa do przyjęcia drugiej dawki szczepionki” – piszą pracownicy TVN.

Kieli zachęcała do szczepień poza kolejnością?


Po powrocie Kieli – jak piszą pracownicy TVN – wystąpiła na wideokonferencji, na której przedstawiła 120 managerom swoje stanowisko w tej sprawie. Według autorów listu brzmiało ono następująco: „To była moja prywatna sprawa. Szczepcie się. Uważam, że każdy z was powinien się zaszczepić tak szybko, jak tylko będzie miał taką możliwość. Jeśli ktoś do Was zadzwoni, tak jak do mnie, z propozycją, nie wahajcie się z niej skorzystać. Cała afera jest inspirowana przez wrogie nam media”.

Słowa te miały spotkać się z oburzeniem ze strony uczestników wideokonferencji. „Ludzie nie mogli uwierzyć, że ich szefowa nie widzi żadnego problemu w tym, co zrobiła, zachęca do szczepienia poza kolejnością (…)”.

Autorzy listu podkreślają, że Kieli nie jest jednak osobą prywatną, lecz jest w Polsce „nieformalną szefową TVN Grupa Discovery”.

„Kłamliwa publikacja”. Prokuratura Krajowa do TVN24: Utajniliście informacje od nas

Materiał TVN 24 „Kłamstwa vatowskie” przedstawia całkowicie nieprawdziwy obraz dotyczący postępowań karnych przeciwko członkom mafii vatowskich –...

zobacz więcej

„To ona mówi nam, że nie mamy swojej prywatności, że nasze zachowania mają być etyczne, moralne, bo pracujemy w Discovery” – piszą pracownicy TVN. I dodają, że Kieli otrzymała szczepionkę przeciw COVID-19 dzięki posiadanym koneksjom. Jak przekonują, szczepienie Kieli i Miszczaka umożliwił wiceprzewodniczący Rady Fundacji TVN i rektor WUM Zbigniew Gaciong. „Rodzi się pytanie, czy w ślad za członkami Rady Fundacji nie zostali zaszczepieni także członkowie zarządu i Prezes Fundacji TVN?” – zastanawiają się autorzy pisma.

Wspominają także, że Discovery Global nie otrzymywało z Polski pełnych raportów na temat „afery szczepionkowej”. „Przekazywano im szczątkowe i ocenzurowane informacje, które podawały TVP, TVP Info oraz tzw. prawicowe media, czyli według Kasi Kieli media propagandowe” – piszą pracownicy. Dodają ,że Discovery Global „nie ma pojęcia, co dzieję się w TVN” oraz „co, jak i dlaczego robi Kasia Kieli tu w Polsce”.

„Jawna inwigilacja pracowników”


W liście jest mowa również o „obowiązku przekazywania informacji i wypełniania ankiety o potencjalnym konflikcie interesów przez wszystkich pracowników i współpracowników”. Jak twierdzą autorzy pisma, kwestionariusz ma tak naprawdę na celu prześwietlenie pracowników, gdyż w ankiecie pojawiają się m.in. pytania dotyczące prowadzonej działalności gospodarczej czy udziałów w spółkach.

Z pisma wynika, że pracownicy muszą zgłaszać nawet informację o działalności, która w żaden sposób nie jest konkurencyjna dla Discovery. Jako przykład podano pracownika TVN, który od lat prowadzi rodzinną działalność polegającą na wypieku domowych ciast. Mimo że nie angażuje się w działania rodzinnej firmy, musi to zgłosić, ponieważ jest ona zarejestrowana na jego nazwisko.

To jawna inwigilacja pracowników i ich rodzin. Pracownicy TVN to osoby, które dysponują zdolnością rzeczowej i racjonalnej oceny tego, co stanowi działalność konkurencyjną w stosunku do Discovery” – czytamy w liście.

„Stop fake news”. Premier Morawiecki odpowiada TVN24

Dziennikarze Superwizjer w najnowszym wydaniu programu postanowili podsumować politykę fiskalną rządów Zjednoczonej Prawicy. Błyskawicznie...

zobacz więcej

„Atmosfera zastraszenia”


Pracownicy piszą też, że w TVN Grupa Discovery „panuje atmosfera zastraszenia i skrajnej demotywacji”. Dodają, że wiele osób, „nie radząc sobie z tą sytuacją, korzysta z pomocy psychologów”.

Czytaj także: Szczepienia poza kolejnością a etyka TVN. Discovery chowa głowę w piasek

Wspominają również o zwolnieniach, które – jak mają zgłaszać menedżerowie – „będą miały tragiczne skutki, spadnie wydajność pracy”. „Zwalniane są kobiety w ciąży, matki rodzin wielodzietnych, osoby w wieku emerytalnym, które są wybitnymi specjalistami w swoich dziedzinach” – czytamy w liście.

Firma – jak twierdzą pracownicy – chce uniknąć zwolnień grupowych, które „niosłyby ze sobą konsekwencje prawne i finansowe oraz kryzys PR-owy”. Z tego powodu zwolnienia przeprowadzane są etapami. Niektórzy sami odchodzą. Autorzy listu oceniają, że „wszystko to zmierza do destrukcji jednej z największych stacji telewizyjnych w Polsce”. Twierdzą również, że Kieli „nienawidzi talentów” oraz ludzi, którzy pracują w firmie wiele lat, gdyż widzą oni „jej niekompetencję, a ona widzi, jak na nią patrzą”.

„To dziwne, bo sama pracuje w Discovery 20 lat. Jest Polką, a pomimo tego chce zniszczyć najlepszą polską telewizję” – oceniają pracownicy TVN. Ich zdaniem Kieli ma pasję, która polega na tym, że chce być osobą znaną. „(…) Do momentu przejęcia TVN była zupełnie nieznaną osobą. To zmieniło się wraz z przejęciem przez niewiele znaczące w Polsce Discovery znaczącego tak wiele TVN” – czytamy w liście otwartym.

źródło:
Zobacz więcej