RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Poseł o szerzeniu prawdy historycznej. „Trzeba zejść do poziomu gmin i miasteczek”

Żołnierze Wyklęci. Arkadiusz Mularczyk komentuje (fot. Mateusz Wlodarczyk/NurPhoto via Getty Images)
Żołnierze Wyklęci. Arkadiusz Mularczyk komentuje (fot. Mateusz Wlodarczyk/NurPhoto via Getty Images)

Po latach zapomnienia lub manipulacji prawda o Żołnierzach Wyklętych wreszcie rozlewa się po Polsce. Powstają muzea pamięci o Niezłomnych, filmy i wiele rzetelnych publikacji. Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk zaznacza, że wciąż wiele jest jednak do zrobienia. – Te wszystkie inicjatywy muszą schodzić do poziomów gmin, miast i miasteczek, jak najbliższych każdemu Polakowi. Widać, że duża część młodzieży garnie się do tych tematów. Muszą mieć miejsca, które ich skupiają i jednoczą – podkreśla w rozmowie z portalem tvp.info.

Słychać pokoleń drwiący śmiech

Wśród dziesiątków tysięcy działaczy Podziemia Niepodległościowego skazanych na śmierć lub wieloletnie więzienia w latach 1945-56 sporą grupę...

zobacz więcej

W marcu 2010 roku prezydent Lech Kaczyński złożył projekt ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych jako święta państwowego, które będzie obchodzone 1 marca co roku. Już rok później Sejm uchwalił ustawę o ustanowieniu tego święta państwowego.

– Na pewno, jeśli chodzi o politykę historyczną, bardzo dużo się zmieniło, ale wiele do zrobienia jest jeszcze przed nami. Problem polega na tym, że przez wiele lat byliśmy zakładnikami historii w takim sensie, że do 1989 r. nie byliśmy suwerennym krajem. Nie mogliśmy budować naszej pamięci i czcić bohaterów. Od lat 90. ze względu na priorytety polityczne, takie jak wejście do NATO czy Unii Europejskiej, też pewne sprawy schodziły na dalszy plan. Dopiero dojście do władzy PiS, prezydentura Lecha Kaczyńskiego, a później kadencja Andrzeja Dudy postawiły odpowiednio mocny akcent na kwestie, które były kompletnie zaniedbane – mówi portalowi tvp.info Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS, wiceprzewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Zobacz także:  Polska pamięta o bohaterach. Kim byli Żołnierze Wyklęci?

Polityk ocenia, że stosunkowo niedawno zaczęto wreszcie głośno mówić o nierozliczeniu z komunizmem oraz krzywdami II wojny światowej.

– Niestety nasza polityka była zakładnikiem naszej geopolityki i tego, w jakiej sytuacji Polska była przez kilkadziesiąt lat po wojnie. Gdy inne kraje mogły budować swoją wizję i narrację historii, za Polskę budowały to inne kraje. Dzisiaj wciąż ponosimy tego konsekwencje – mówi Mularczyk.

Dotrzeć do młodych

Sylwetki żołnierzy wyklętych. Nadal nieodnalezieni

W ciągu ostatnich kilkunastu lat udało się odnaleźć miejsca ukrycia ciał setek żołnierzy powojennego podziemia antykomunistycznego. Wciąż jednak...

zobacz więcej

Poseł Prawa i Sprawiedliwości przyznaje, że chcąc promować prawdę historyczną, trzeba docierać do młodego pokolenia. Należy to robić przez „działania o charakterze wizualnym, jak krótkie nagrania, filmy fabularne, dokumentalne, animowane”.

– Ale znaczenie ma również kładzenie odpowiednich akcentów w debacie publicznej i pokazywanie konsekwencji pewnych działań, które miały miejsce w przeszłości. Trzeba uświadamiać o tym, że historia, która miała miejsce pięćdziesiąt, sześćdziesiąt czy siedemdziesiąt lat temu, cały czas ma wpływ na nasze życie i kraj – komentuje.

Zobacz także:  Premier Morawiecki o Wyklętych: Dziękuję im za wolną Polskę

Dodaje, że w dużej mierze jest to rola elit rządzących, które mają narzędzia i środki, by prawdziwy przekaz o historii docierał do Polaków, w tym szczególnie do młodego pokolenia.

Znacząca rola IPN

Nierozliczone zbrodnie. „Jeszcze w latach 90. w domu Jaruzelskiego działał rząd-bis”

– Zabijano ludzi, innych niszczono i reżyserowano im procesy – podsumowuje Grudzień ’70 i ’81 reporter i reżyser filmów dokumentalnych Piotr Litka....

zobacz więcej

Arkadiusz Mularczyk ocenia, że w ostatnich latach kwestie związane z oceną państwa komunistycznego i badaniami „poszły całkiem nieźle”. Jak mówi, „Instytut Pamięci Narodowej zrobił tu wiele dobrego”.

– Ich działania z ostatnich kilkunastu lat dobrze pokazują system komunistyczny i ówczesne mechanizmy działania. Wciąż jest jednak duże pole do badań i pokazywania skutków II wojny światowej. Można odnieść wrażenie, że ta sprawa była przez latami pomijana, a wciąż ma wielki wpływ na życie nas wszystkich – zaznacza.

Polityk ocenia, że powstające muzea, filmy, komiksy czy publikacje naukowe, to krok w bardzo dobrym kierunku. Przypomina jednak, że „to wciąż za mało, bo te wszystkie inicjatywy muszą schodzić do poziomów gmin, miast i miasteczek, jak najbliższych każdemu Polakowi”.

Zobacz także:  Kolarski o Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych: Oddaje cześć walczącym o wolność

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. „Jesteśmy im to winni” [WIDEO]

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to cenna inicjatywa, dzięki której każdego roku przywołujemy pamięć o bohaterach, bez których...

zobacz więcej

– Zainteresowanie historią musi docierać do społeczności lokalnych, gdzie samorządy będą odkrywały i pokazywały tych bohaterów, którzy w latach 40. czy 50. najpierw walczyli z Niemcami, a potem narzuconym nam systemem komunistycznym. W lokalnych społecznościach takich ludzi było bardzo wielu. Duża część z nich już nie żyje, ale niektórzy są wśród nas. Warto, żeby wyjść na poziom lokalny. To najlepiej obrazuje młodemu pokoleniu, że to byli ich sąsiedzi, członkowie rodzin. Mieszkali w tych samych miasteczkach i wioskach. Byli zmuszeni do walki o wolną Polskę mimo, że wojna się teoretycznie skończyła – przypomina polityk.

Na koniec poseł PiS podkreśla, że kwestie edukacji, upamiętniania i informowania o Żołnierzach Wyklętych są niezwykle ważne.

Widać też, że jest na to zapotrzebowanie i duża część młodzieży garnie się do tych tematów oraz działalności związanej z patriotyzmem. Oni muszą mieć miejsca, które ich skupiają i jednoczą, takie jak odpowiednie instytucje, pomniki, tablice – stwierdza.

źródło:
Zobacz więcej