RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Liczyła się każda minuta. Policyjnym śmigłowcem po serce [WIDEO]

Młoda osoba od kilku dni oczekiwała na serce do przeszczepu. Dostarczenie tego bezcennego daru na czas było możliwe tylko drogą lotniczą. W sobotę przed południem piloci z Zarządu Lotnictwa Policji Głównego Sztabu Policji KGP śmigłowcem Bell przetransportowali serce do przeszczepu z Ostrołęki do Wrocławia.

„Prawdziwy cud” medyczny. Kobieta z przeszczepioną macicą urodziła dziecko

Po raz pierwszy we Francji kobieta, której przeszczepiono macicę, urodziła dziecko. Nowo narodzona dziewczynka waży 1,8 kg i czuje się dobrze....

zobacz więcej

Koordynator do spraw Transplantologii z Wrocławia poprosił Zarząd Lotnictwa Policji w Warszawie o pomoc w transporcie serca do przeszczepu. Oczekiwał na nie młody pacjent, dla którego przeszczep był jedynym ratunkiem i szansą na dalsze życie.

Rzecznik Komendy Głównej Policji inspektor Mariusz Ciarka wskazał, że zgodnie z przyjętymi procedurami i po uzyskaniu odpowiednich zezwoleń do zadania wyznaczono załogę, w skład której weszło dwóch pilotów i mechanik. – Załodze do dyspozycji wyznaczono śmigłowiec Bell 407, jeden z najnowszych sprzętów, którym dysponuje policyjne lotnictwo – wyjawił.

Liczył się czas


W takich przypadkach liczy się każda minuta. Chirurdzy od momentu pobrania serca aż do jego wszczepienia mają jedynie 4 godziny, dlatego szybki transport jest tutaj szczególnie istotny. W tym czasie muszą wyjąć serce dawcy i wszczepić je biorcy, więc na transport pozostaje maksymalnie 2,5 godziny. Policyjni piloci wykonali to zadanie dokładnie w 2 godziny i 25 minut.

Czytaj także: Udany test drona w transporcie medycznym

– Zgodnie z przyjętymi procedurami i po uzyskaniu odpowiednich zezwoleń do zadania wyznaczono załogę w składzie dwóch pilotów i mechanika oraz śmigłowiec Bell 407, jeden z najnowszych sprzętów, którym dysponuje policyjne lotnictwo. Dziś o 8.00 rano śmigłowiec wystartował z lotniska na Bemowie, by po kilkudziesięciu minutach wylądować na lądowisku Szpitala Powiatowego w Ostrołęce. Tam czekano w gotowości na serce, które zgodnie z planem miało trafić do pacjenta w szpitalu na południu Polski. Punktualnie o 9.50 śmigłowiec wystartował ponownie z przeznaczonym do przeszczepu organem i towarzyszącym mu kardiochirurgiem.

„GARDA”


Po 2 godzinach lotu wylądował przed Szpitalem Uniwersyteckim we Wrocławiu, skąd zespół transplantologów przemieścił się do oczekującego na organ pacjenta. Lot wykonywano na hasło „GARDA”, zgodnie z którym śmigłowiec realizuje zadania związane m.in. z bezpieczeństwem powszechnym i porządkiem publicznym – relacjonuje naczelnik Zarządu Lotnictwa Policji GSP KGP insp. pil. Robert Sitek.

źródło:
Zobacz więcej