RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Popełniłeś błąd? Dostaniesz po kieszeni. Sędziowie w Anglii zapłacą za pomyłki na boisku

Mike Dean odczuje finansowo swoje ostatnie błędy (fot. Lee Parker - CameraSport via Getty Images)
Mike Dean odczuje finansowo swoje ostatnie błędy (fot. Lee Parker - CameraSport via Getty Images)

Pomyliłeś się? Zapłać. Taka dewiza zaczęła obowiązywać w angielskiej Premier League. Sędziowie na własnej kieszeni poczują swoje boiskowe pomyłki. Kasa będzie potrącana z premii, którą wszyscy arbitrzy dostają na zakończenie sezonu.

W jednym łóżku z mamą. Nietypowe wyznanie Pepe

Nie ma jak u mamy. To wie każdy z nas. Czasem jednak przywiązanie osiąga niespotykane rozmiary. Na niespodziewane wyznanie zdobył się Pepe....

zobacz więcej

Sędziowie w Anglii zarabiają około 120 tysięcy funtów rocznie. Jeśli mecze prowadzili bezbłędnie, na ich konto może wpaść dodatkowe 50 tysięcy.

Podział nagród zależy od rankingu, który prowadzi angielska federacja. Według ocen uzyskanych przez cały sezon sędziowie zajmują określone miejsca w specjalnie przygotowanej tabeli. To z kolei przekłada się na premie.

Na niższą notę, a co za tym idzie gorszą lokatę w zestawieniu wpływa już skorzystanie z systemu VAR. „To dlatego arbitrzy, gdy podchodzą do monitora, nie mają wesołej miny” – mówi jeden z sędziów w rozmowie ze „Sportmail”.

Prowadzący zawody korzystają z wideopowtórek, gdy popełnili wyraźny błąd. Dotyczy to sytuacji, które mogły doprowadzić do wypaczenia wyniku jak np. podyktowanie rzutu karnego, uznanie nieprawidłowo zdobytej bramki czy pokazanie piłkarzowi czerwonej.

Te regulacje na pewno mocno w swojej kieszeni poczuje Mark Dean. Jeden z najbardziej znanych angielskich sędziów nie miał ostatnio dobrej passy. Dean w dwóch kolejnych meczach pokazał czerwone kartki Janowi Bednarkowi i Tomasowi Souckowi. Obie zostały anulowane z powodu błędu arbitra.

źródło:
Zobacz więcej