RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Merkel składała Polsce obietnice. „Robi dokładnie odwrotnie”

Joe Biden i Angela Merkel, Berlin 2013 r. (fot. Christian Marquardt-Pool/Getty Images)
Joe Biden i Angela Merkel, Berlin 2013 r. (fot. Christian Marquardt-Pool/Getty Images)

Europoseł Jacek Saryusz–Wolski przypomina, że Angela Merkel i inni liderzy Niemiec zapewniali, iż nigdy nie będą robić z Rosją interesów nad polskimi głowami. – Teraz nie tylko ponad głowami, ale i za plecami Polski dokonują się pewne ustalenia, a potem działania niemiecko–rosyjskie – mówi portalowi tvp.info Saryusz–Wolski. Podkreśla, że ws. Nord Stream 2 ostateczny głos ma teraz Joe Biden, ale wszystko wskazuje na to, że zamiast na całą Unię Europejską, prezydent USA postawi na sam Berlin... i popełni błąd.

MSZ dementuje informacje ws. polskich ambasadorów

„Po zmianie prawa ambasadorem będzie mogła teraz zostać osoba bez znajomości języków obcych i bez wykształcenia” – to informacja, którą...

zobacz więcej

Według rosyjskiego koncernu Gazprom, głównego inwestora Nord Stream 2, rurociąg jest już ukończony w 94 proc! Czy ten projekt da się jeszcze zatrzymać?

Europoseł Jacek Saryusz–Wolski wyjaśnia, że mogły do tego prowadzić tylko dwie sytuacje. Pierwsza to jednogłośny sprzeciw Unii Europejskiej. Chociaż miażdżąca większość państw faktycznie chciałaby zatrzymać rosyjsko–niemiecki projekt, stanowisko Berlina skutecznie to uniemożliwia.

Zobacz także -> Nord Stream 2. Mocny głos Polski w europarlamencie

– W takiej sytuacji jedyna szansa to twarde stanowisko administracji Waszyngtonu. Jest przecież wywierana presja ze strony amerykańskich senatorów, kongresmenów czy przywódców międzynarodowej sceny politycznej jak Polska, Ukraina czy państwa bałtyckie. Języczkiem u wagi są kolejne sankcje amerykańskie. Te sankcje są gotowe, ale wymagają podpisu prezydenta – komentuje europoseł.

Presja ws. Nord Stream 2 ma sens


Zaznacza, że naciski ze strony różnych środowisk odegrały dużą rolę, a droga do uruchomienia gazociągu stała się bardzo ryzykowna i wyboista. – Najnowsze dane wskazują, że kolejne firmy się wycofują, w tym niemiecki koncern energetyczny Wintershall. To właśnie wynik presji – zaznacza Jacek Saryusz–Wolski. Przypomina, że w tej sprawie jasno opowiedziała się też Europa, bo podczas głosowań w Parlamencie Europejskim zdecydowana większość deputowanych sprzeciwiła się rosyjskiej inwestycji.

Nie przekonali Trumpa, „pracują” nad Bidenem. Niemcy z ofertami za poparcie Nord Stream 2

Nałożenie na Nord Stream 2 amerykańskich sankcji nie zmniejszyło determinacji Berlina, by jednak zrealizować tę inwestycję. Ani agresywna postawa...

zobacz więcej

– W Unii poza twardym „ja” (tłum. „tak”) ze strony Niemiec, nikt nie jest dzisiaj gotowy bronić Nord Stream 2. Zawahanie w tej sprawie miała nawet Francja. Oni też powiedzieli, że są „przeciw”, chociaż potem skorygowali swoje stanowisko nie chcą podskakiwać Niemcom. Presja europejska i amerykańska wyrządziły więc temu projektowi wiele szkód, ale póki co, jeszcze go nie zatrzymały – wskazuje polityk.

Błąd Waszyngtonu. Biden postawi na Berlin?


Podkreśla, że dzieląc się swoją opinią, musi być jednak pesymistą. Wszystko wskazuje bowiem na to, że mimo wcześniejszych deklaracji (w kampanii wyborczej Joe Biden sprzeciwiał się Nord Stream 2), teraz zmieni zdanie.

Zobacz także -> Prezydent Ukrainy ostrzega: Nord Stream 2 to pułapka dla Europy

– Administracja Joe Bidena przyjęła takie podejście, że sankcjonuje rosyjski statek kładący rurę, ale nie sankcjonuje zaangażowanych w to przedsiębiorstw europejskich i przedkłada dobre stosunki z Niemcami ponad interes całej Unii. Liczą, że Niemcy odpłacą się Amerykanom – między innymi lojalną współpracą na odcinku chińskim. Błąd Waszyngtonu polega na tym, że redukują całą Unię Europejską do Berlina. To gruby błąd. Zawiodą się też co do oczekiwań, że Niemcy na ich ustępstwa odpowiedzą pozytywnie i chętnie zapłacą Amerykanom. Tak się nie stanie, więc jest to polityka, przez którą USA skazują się na porażkę – uważa polityk.

„Gazociąg pokazuje mijanie się z prawdą”

Amerykańskie sankcje na Nord Stream 2 z lekkim opóźnieniem. Są głosy krytyki

Jedynie rosyjskie firmy znalazły się na amerykańskiej liście podmiotów objętych sankcjami za pracę przy rurociągu Nord Stream 2. Według Bloomberga,...

zobacz więcej

W 2005 roku prezydent Niemiec Horst Kohler mówił, że w relacjach z Rosją nie może być nawet wrażenia, że jest to polityka prowadzona ponad głowami Warszawy. Z kolei kanclerz Angela Merkel podczas wizyty na Zamku Królewskim w tym samym roku dodawała, że niemiecki samolot rządowy w drodze do Rosji zawsze będzie lądował w Warszawie.

– Teraz nie tylko ponad głowami, ale i za plecami Polski, dokonują się pewne ustalenia, a potem działania niemiecko–rosyjskie. Nord Stream 2 jest tego szczególnie dobitnym przykładem. Gazociąg najmocniej rzuca się w oczy i pokazuje mijanie się z prawdą – uważa Jacek Saryusz–Wolski.

W rozmowie z portalem tvp.info przypomina, że przez lata zapewniano, iż NS2 to prywatne i komercyjne przedsięwzięcie.

– Dzisiaj nikt nie jest już w stanie obronić tej tezy. Świat ma już pewność, że nie jest to absolutnie projekt ekonomiczny, a stricte polityczny, geopolityczny, sterowany z najwyższych stanowisk państwowych, zaczynając od byłego kanclerza Gerharda Schrodera, po dzisiejszą kanclerz Angelę Merkel – podsumowuje.

źródło:
Zobacz więcej