RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Hakerzy zaatakowali laboratorium Uniwersytetu Oksfordzkiego

Laboratorium biologiczne Uniwersytetu Oksfordzkiego (fot. Reueters)
Laboratorium biologiczne Uniwersytetu Oksfordzkiego (fot. Reueters)

Laboratorium biologiczne Uniwersytetu Oksfordzkiego, w którym prowadzone są badania nad COVID-19, było zaatakowane przez hakerów. Atak nie wpłynął na badania, zapewnia uczelnia.

Źródło unijne: Apele o zaostrzenie zakazu eksportu szczepionek poza UE

Na wideoszczycie unijnym pojawiło się więcej apeli o ostrzejsze podejście do zakazu eksportu szczepionek poza UE dla firm, które nie przestrzegają...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Jak podał dziennik „Daily Telegraph”, atak miał miejsce w połowie lutego. Jego celem był Wydział Biologii Strukturalnej (STRUBI), gdzie są prowadzone badania nad COVID-19, ale który jest odrębną jednostką od Instytutu Jennera, znanego ze swej pracy nad szczepionkami.

To naukowcy z tego instytutu wraz z firmą farmaceutyczną AstraZeneca opracowali jeden z używanych obecnie preparatów.

„Zidentyfikowaliśmy i ograniczyliśmy problem, a teraz prowadzimy dalsze dochodzenie. Nie miało to żadnego wpływu na jakiekolwiek badania kliniczne, ponieważ nie są one prowadzone w dotkniętym obszarze. Jak to jest standardem w przypadku takich incydentów, powiadomiliśmy Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC) i współpracujemy z nim” - poinformował Uniwersytet Oksfordzki, nie podając jednak nazwy zaatakowanej jednostki.

Czy atak wpłynął na badania?


Według cytowanych przez „Daily Telegraph” źródeł zajmujących się bezpieczeństwem, nie jest jasne, kto stał za atakiem i na tym etapie nie można wykluczyć wrogiego państwa obcego. Jak przypomina gazeta, w lecie rząd brytyjski oświadczył, że po dochodzeniu przeprowadzonym przez NCSC i inne agencje wywiadowcze jest na „95 proc.” pewien, że Rosja próbowała włamać się do Instytutu Jennera i wykraść opracowywaną tam szczepionkę przeciw Covid-19.

Czytaj więcej: Media: Chińczycy poddali dyplomatów USA analnym testom na COVID-19

Z kolei profesor Alan Woodward, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa na Uniwersytecie w Surrey, powiedział magazynowi „Forbes”, że wygląda na to, iż nie było to działanie żadnego państwa, lecz grupy liczącej na zapłacenie przez np. jakieś państwo za wykradzioną własność intelektualną.

źródło:

Zobacz więcej