RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Czerwone flagi nad Tyflisem. Jak Gruzja straciła niepodległość

Gdyby nie wojna z Polską, bolszewicy podbiliby Gruzję już rok wcześniej (fot.  Universal History Archive/Universal Images Group via Getty Images)
Gdyby nie wojna z Polską, bolszewicy podbiliby Gruzję już rok wcześniej (fot. Universal History Archive/Universal Images Group via Getty Images)

Dokładnie sto lat temu Armia Czerwona zajęła Tbilisi, kładąc kres krótkiej niepodległości Gruzji. Leżąca między Rosją Lenina a Turcją Atatürka, była skazana na porażkę. Zresztą gdyby nie wojna z Polską, bolszewicy podbiliby Gruzję już rok wcześniej.

Miedwiediew: Członkostwo Gruzji w NATO może „sprowokować straszny konflikt”

Premier Rosji ostrzegł Gruzinów przed wstąpieniem do NATO. Dmitrij Miedwiediew w wywiadzie dla dziennika „Kommiersant” oświadczył, że członkostwo...

zobacz więcej

25 lutego 1921 roku sowieccy najeźdźcy pojawili się na ulicach Tyflisu – jak nazywano wtedy Tbilisi. Losy wojny bolszewickiej Rosji z mienszewicką Demokratyczną Republiką Gruzji były przesądzone. Paradoksalnie, w tym samym dniu Zachód wreszcie oficjalnie uznał niepodległe gruzińskie państwo. Oczywiście zdecydowanie za późno. Walki trwały jeszcze przez kilka tygodni, ale zagrożona także od strony Turcji Gruzja musiała się w końcu poddać Rosjanom. Wielu gruzińskich polityków i oficerów wyemigrowało do Europy, także do Polski. W czasach ZSRR 25 lutego świętowano jako Dzień Ustanowienia Władzy Sowieckiej w Gruzji. Dziś jest to Dzień Sowieckiej Okupacji.

Niepodległość rok dłużej dzięki Polsce


Rewolucja lutowa, a potem październikowa doprowadziły Cesarstwo Rosyjskie do rozpadu. Na jego południowej rubieży na początku 1918 roku powstaje niepodległa Zakaukaska Demokratyczna Republika Federacyjna. Już po paru miesiącach okazuje się, że ideowa socjaldemokratyczna bliskość dominujących w Gruzji, Armenii i Azerbejdżanie mienszewików przegrała z poczuciem narodowej odrębności. W maju 1918 roku powstają trzy niepodległe państwa, wśród nich Demokratyczna Republika Gruzji. Dwukrotnie większe terytorium niż współczesne państwo gruzińskie i 2,5 mln mieszkańców. Tyle że od północy zagrażała „biała” armia gen. Denikina, a od południa osmańska (jeszcze) Turcja.

Gruzini, podobnie jak Ukraińcy, szukali wtedy ochrony w Niemczech. Kaizer Wilhelm uznał rząd w Tyflisie, a pierwsi niemieccy żołnierze wylądowali w Poti już w połowie maja 1918 r. Po sześciu tygodniach niemieckie garnizony były już we wszystkich większych miastach młodego państwa. Gdy pół roku później państwa centralne skapitulowały, wycofujących się Niemców zastąpili Brytyjczycy. Dla Londynu Kaukaz Południowy miał być zapleczem do wojny z czerwoną Rosją. Poparcie Ententy dla „białych” komplikowało jednak sytuację mienszewickiej Gruzji. Na północnych obrzeżach państwa doszło kilkakrotnie do starć z oddziałami Denikina. Budujący szeroki antybolszewicki front Brytyjczycy nakłonili obie strony do zawieszenia broni.

Premier Noe Żordania zgodził się tym chętniej, że nie brakowało innych problemów: sporów terytorialnych z Armenią i Azerbejdżanem oraz wybuchających w różnych częściach Gruzji lokalnych rewolt podsycanych przez rosnących w siłę miejscowych bolszewików. Mienszewicy popełnili ogromny błąd, który miał się zemścić w niedalekiej przyszłości. Rząd nie chciał przyjmować do wojska wielu Gruzinów, weteranów wojny światowej, uznając kilkuset byłych generałów i oficerów armii carskiej za element niepewny politycznie. Za to powstała „partyjna armia” mienszewików, Gwardia Ludowa. W 1920 łącznie regularne wojsko i ta formacja liczyły zaledwie niecałe 30 000 ludzi gotowych do walki. Mało, stanowczo za mało w obliczu nadciągającej bolszewickiej nawałnicy.

Czaputowicz: Potwierdzamy poparcie dla integralności terytorialnej Gruzji

Ministrowie spraw zagranicznych Polski, Litwy i Łotwy wezwali Rosję do cofnięcia decyzji o uznaniu niepodległości regionów Abchazji i Osetii...

zobacz więcej

Choć Lenin na początkowym etapie rewolucji zadeklarował narodowe samostanowienie, to rosyjscy bolszewicy nie ukrywali, że ich celem będzie odzyskanie utraconych ziem Cesarstwa, w tym i Kaukazu. Wojna domowa, interwencja aliantów, wreszcie wojna z Polską odsuwały wciąż jednak moment sowieckiego najazdu na Gruzję i jej sąsiadów. W styczniu 1920 r. Moskwa zaoferowała Gruzji układ wojskowy i wspólną walkę z Denikinem. Spotkała się z odmową. Ale to nie miało znaczenia, Moskwa nie przewidywała istnienia niepodległej Gruzji. Ale też Armenii i Azerbejdżanu. W lutym 1920 powstaje w w bolszewickiej partii Biuro Kaukaskie (Kawbiuro), pod kierownictwem Sergo Ordżonikidzego (zastępcą Siergiej Kirow). Oni, wraz z Józefem Stalinem, zaczynają przygotowywać podbój Kaukazu. Dokonać ma tego 11. Armia pod dowództwem Anatolija Haeckera, wchodząca w skład Frontu Kaukaskiego (Kawfront).

W kwietniu 1920 roku Sowieci uderzają. Pierwszy na ich drodze Azerbejdżan stawia opór tylko trzy dni, po czym pogrąża się w czerwonym terrorze (na polecenie Ordżonikidzego zamordowany zostaje m.in. ostatni premier niepodległego rządu). Żołnierze 11. Armii ruszają na zachód, w kierunku Tyflisu i Erywania. Gdy stają na granicy (3 maja), w stolicy Gruzji dochodzi do próby puczu bolszewickiego. 4 maja Ordżonikidze zwraca się o formalną zgodę na inwazję, w depeszy do Lenina i Stalina chełpiąc się, że najdalej 12 maja będzie w Tyflisie. Ale jeszcze tego samego dnia dostaje odpowiedź: polecenie zawieszenia operacji na Kaukazie.

Sowiecka Rosja ma w tym momencie dużo poważniejszy problem: polskich żołnierzy nad Dnieprem. Gdy Polacy zajmują 7 maja Kijów, w Moskwie podpisany zostaje traktat sowiecko-gruziński. Lenin kolejny raz wykazuje się elastycznością, odkładając na później sprawę Kaukazu. Moskwa uznaje niepodległą Gruzję, ale za kilka ustępstw, które w przyszłości okażą się brzemienne w skutki. Rząd Żordanii zgadza się na legalizację komunistów i zobowiązuje, że nie wpuści na swe terytorium obcych wojsk. Spotyka się to z dużą krytyką w kraju. Z więzień wychodzi około tysiąca bolszewików, którzy od razu wracają do swej wywrotowej działalności. Koordynuje ją były zastępca Ordżonikidzego w Kawbiurze, Siergiej Kirow, pierwszy sowiecki ambasador w Tyflisie.

Zielone światło od Londynu


Gdy Lenin kończy wojnę z Polską, może znów zająć się Kaukazem. Wykorzystując okoliczności. Jesienią 1920 r. do Armenii wkracza armia turecka, więc miejscowi bolszewicy zwracają się o pomoc do Rosji. Ta oczywiście pomaga – 11. Armia wkracza do Armenii, 1 grudnia zajmuje Erywań. 12 grudnia Ordżonikidze pisze do Lenina i Stalina: „Sytuacja w samej Gruzji jest taka, że bez większego wysiłku z nią skończymy: powstania wybuchną w Borczali, Abchazji i Adżarii”.

Wojna pomnikowa z Polską i nie tylko. Ukryte cele rosyjskiej strategii

Wszędzie tam, gdzie niegdyś stanęła noga żołnierza Armii Czerwonej, pojawiły się później liczne pomniki ku czci sowieckich „wyzwolicieli”. Dziś, po...

zobacz więcej

15 grudnia na zebraniu azerskich i ormiańskich komunistów, zwołanym na polecenie Kawbiura, zapada decyzja o ataku. Jednak akcję odwołuje w ostatniej chwili Lenin. Wciąż boi się reakcji Francji i Anglii, a przeciwny wojnie z Gruzją jest naczelny dowódca Armii Czerwonej Siergiej Kamieniew. „Partia wojny” jednak nie zamierza złożyć broni. Na początku stycznia 1921 roku Ordżonikidze i Kirow przedstawiają Leninowi memoriał, w którym piszą: „Nie można liczyć na wybuch wewnętrzny. Bez naszej pomocy Gruzji nie da się zsowietyzować... Jako powód można podać powstanie w Abchazji, Adżarii itd.”. Wspiera ich Stalin. Na jego liście Lenin dopisuje na marginesie: „nie odkładać”.

Dlaczego wódz sowieckiej Rosji w końcu zmienia zdanie? Zdecydować mogło poufne zapewnienie Lloyda George’a w rozmowie z szefem sowieckiej misji handlowej w Londynie Leonidem Krasinem, iż zdaniem Wielkiej Brytanii Kaukaz leży w sowieckiej strefie wpływów i nie zamierza ona interweniować zbrojnie po stronie Gruzji. W Moskwie zaczynają szykować scenariusz inwazji. Lew Trocki pisze do dowództwa Frontu Kaukaskiego: „Gdyby republika sowiecka okazała się zmuszona, wbrew swej woli, dać wojenny odpór prowokacyjnej polityce Gruzji, uważacie, że w waszej dyspozycji na wypadek takiej operacji są dostateczne siły i środki, zwłaszcza biorąc pod uwagę okupację terytorium?”. Odpowiedź jest na tak. 6 lutego 1921 w ramach Frontu Kaukaskiego wydzielona zostaje Grupa Wojsk Kierunku Tyfliskiego pod dowództwem komandarma II rangi Michaiła Wielikanowa.

Zaczyna się od uderzenia „piątej kolumny”: w nocy z 11 na 12 lutego 1921 w graniczących z Armenią okręgach Borczało i Achałchałaki bolszewickie bojówki atakują posterunki gruzińskiej armii. Zaraz potem w Tuszeti i Osetii. Dość szybko czerwoni zajmują Gori, Duszeti i cały okręg Borczało. Jednak siły rządowe przegrupowują się i wiadomo, że bez pomocy zewnętrznej bolszewicka rewolta szybko upadnie.

Putin wciągnął Zachód w pułapkę. Potem wbije nóż w plecy Ukrainie [OPINIA]

Powołanie nowego rządu Mołdawii z prozachodnią premier na czele nie byłoby możliwe bez pomocy Rosji. Kreml wykonał niespodziewany ruch i kazał...

zobacz więcej

14 lutego Lenin wysyła wytyczne do Ordżonikidzego („Komitet Centralny skłania się ku wkroczeniu, jeśli Rewolucyjna Rada Wojskowa 11. Armii gwarantuje sukces operacji”). Depesze do dowództwa Frontu Kaukaskiego idą za plecami dowódcy Armii Czerwonej Kamieniewa. 15 lutego Stalin dostaje od Ordżonikidzego zaszyfrowaną depeszę po gruzińsku: „Sytuacja wymaga, abyśmy zaczynali natychmiast. Rano przekroczymy granicę. Nie ma innego wyjścia”. Zwolennicy wojny w końcu przekonują ostatecznie wahającego się wciąż Lenina. 15 lutego 11. Armia dostaje dyrektywę: okazać pomoc powstańcom, „nie zatrzymując się aż w Tyflis”.

Operacja Tyflis


Pierwsze uderzenie następuje z kierunku południowego. 16 lutego 2021 roku o świcie oddziały Anatolija Haeckera przekraczają granicę Gruzji z sowiecką Armenią. Scenariusz podboju Sowieci mają już od przećwiczony na innych krajach. W Shulaveri, pierwszej zajętej wiosce, „zawiązuje się” Komitet Rewolucyjny Gruzji z Filippem Macharadze na czele (który, co prawda, w tym czasie był w Moskwie…). Nowy rząd sowieckiej Gruzji apeluje natychmiast o pomoc Moskwy. Choć jej wojska są już na terytorium Gruzji od kilkunastu godzin.

Rządowe siły wycofują się w obliczu miażdżącej przewagi wroga, spowalniając jednak ofensywę Czerwonej Armii poprzez wysadzanie mostów i niszczenie dróg. Równolegle Moskwa prowadzi kampanię dezinformacji. Ambasador sowiecki w Tyflisie zapewnia rząd Gruzji, że jego kraj nie atakuje, a są to jedynie działania lokalnych i ormiańskich bolszewików. Szef sowieckiej dyplomacji Cziczerin wydaje zaś oświadczenie, że Moskwie nic nie wiadomo o walkach między Armią Czerwoną a Gruzinami. Zapewnia o gotowości rozmów z Tyflisem. Jeszcze 28 lutego, a więc już po zajęciu przez krasnoarmiejców stolicy Gruzji, pytany przez zachodnich dziennikarzy, Lenin mówił, że nie wie nic o żadnej wojnie.

Znaleźli nową rocznicę, by uderzyć w Polskę. Kłamstwa Rosjan szokują coraz bardziej

Potwierdzają się obawy, że oszczerstwa Putina z końca grudnia to był początek długiej i brutalnej kampanii. Teraz Rosjanie znaleźli nowy pretekst,...

zobacz więcej

Już w drugim dniu operacji Sowieci otwierają drugi front: 9. Kubańska Armia wkracza do Abchazji. Tego samego dnia nacierająca z południa 11. Armia zbliża się do Tyflisu na odległość zaledwie 15 km. Dopiero tutaj Gruzini pod dowództwem gen. Giorgiego Mazniaszwilego bohatersko przez tydzień odpierają kolejne ataki sowieckiej piechoty i kawalerii wspieranych przez lotnictwo. Mające strategiczne znaczenie wzgórza Kodżori i Tabakhmela przechodzą wielokrotnie z rąk do rąk. Tymczasem jednak Sowietom udaje się odbudować kluczowe mosty kolejowe i przerzucić pod Tyflis czołgi (w tym zdobyte w czasie wojny domowej na aliantach brytyjskie Mark V) i pociągi pancerne. Pierścień oblężenia zaczyna się zamykać wokół stolicy Gruzji. W tej sytuacji 24 lutego głównodowodzący armii gen. Giorgi Kwinitadze nakazuje odwrót, żeby ocalić trzon wojsk i uniknąć zniszczenia miasta. Rząd i parlament ewakuują się na zachód, do Kutaisi.

25 lutego 1921 roku na ulicach gruzińskiej stolicy pojawiają się krasnoarmiejcy. Ordżonikidze wysyła do Lenina triumfalną depeszę kończą się słowami „Czerwona flaga powiewa nad Tyflisem. Niech żyje Gruzja Sowiecka!”. Akurat w tym samym dniu Wielka Brytania i Francja oficjalnie uznają Demokratyczną Republikę Gruzji. Jedyna militarna pomoc, jakiej udzielili alianci, to wsparcie eskadry francuskiej, która patrolowała przybrzeżne wody Gruzji. Francuzi ostrzelali nawet z morza żołnierzy sowieckiej 9. Kubańskiej Armii, desantu jednak wysadzać nie zamierzali.

Nacierający z północy Sowieci, wspomagani przez abchaską milicję, 4 marca zajmują Suchumi. Po zajęciu całej Abchazji i sforsowaniu rzeki Inguri zdobywają leżące w zachodniej Gruzji miasta Zugdidi (9 marca) i Poti (14 marca). Tymczasem siły gruzińskie próbują stawić opór w centrum kraju. Kolejne plany kończą się fiaskiem, więc cofają się ciągle na zachód. Próba oparcia się o Kutaisi, dokąd przeniosły się z Tyflisu władze, też się nie udała. Sowieci zaskoczyli bowiem, forsując zaśnieżone kaukaskie przełęcze i otwierając trzeci front. Zagrożone odcięciem oddziały gruzińskie wycofały się, po raz kolejny, na zachód. Rząd przeniósł się do nadmorskiego Batumi. Po trzech tygodniach wojny pod kontrolą legalnych władz pozostał już tylko niewielki, południowo-zachodni obszar Gruzji.

Turecki nóż w plecy


Sytuację postanowiła wykorzystać Turcja, mająca wciąż chrapkę na przygraniczną Adżarię, gdzie większość ludności stanowili muzułmanie. 23 lutego 2021 roku Kazim Karabekir, dowódca sił tureckich w zachodniej Armenii, zażądał od Gruzji poddania dwóch pogranicznych miast, Ardahanu i Artvinu. Nie chcąc wojny na kolejnym froncie, rząd mienszewików przyjął ultimatum. Najbardziej Ankarze zależało jednak na Batumi, do którego zbliżały się już zagony sowieckiej 18. Dywizji Kawalerii pod dowództwem Dmitrija Żłoby. Premier Żordania mógł już tylko liczyć na to, że Gruzję uratuje starcie sowiecko-tureckie. Zawarł więc z Karabekirem ustną umowę: turecka armia obsadziła Batumi, ale zarząd cywilny pozostał w ręku gruzińskim. Czerwona Armia była kompletnie zaskoczona, gdy 8 marca podchodząc do rogatek miasta, natknęła się na Turków. Wojna zawisła na włosku. Na oficjalne protesty Moskwy Kemal Pasza odpowiedział, że jego armia zapewnia tylko bezpieczeństwo miejscowym muzułmanom.

Trump: Rosja znów oszukuje

Stany Zjednoczone nic na tym nie stracą, jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Ich sojusznicy być może trochę tak. Oczywiście Rosja znów będzie krzyczała,...

zobacz więcej

Tymczasem sytuacja Sowietów na Kaukazie wcale nie była tak dobra, jak mogłoby się wydawać po trzech tygodniach udanej kampanii przeciwko Gruzinom. W Armenii dasznacy wykorzystali zaangażowanie sowieckie i 18 lutego odbili Erywań. Zacięty opór stawiali wciąż rebelianci w Dagestanie. Do tego dochodziło realne ryzyko wojny z Turcją. Dlatego na polecenie Lenina, marionetkowe władze dopiero co powołanej do życia Gruzińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej zaproponowały mienszewikom rząd koalicyjny. Ci odmówili, a ich los został przypieczętowany 16 marca 1921 roku. Tego dnia Turcja ogłosiła formalną aneksję Batumi, zaś Londyn zawarł z Rosją układ handlowy, w którym Lloyd George – już oficjalnie - uznał m.in. Kaukaz za wyłączną strefę interesów Moskwy.

W tak dramatycznych okolicznościach, widząc, że niepodległość jest przegrana, mienszewicy uznali, że przynajmniej trzeba zapobiec oderwaniu Adżarii od Gruzji, nawet jeśli ma być ona sowiecka. 17 marca minister obrony Grigol Lordkipanidze i sowiecki wysłannik Awel Jenukidze podpisali zawieszenie broni. Jako że Sowieci mieli już układ pokojowy z Turcją, to Gruzini 18 marca zaatakowali Turków i wyparli ich z Batumi. Po to, by nazajutrz poddać miasto władzom sowieckiej Gruzji. Zanim w mieście pojawiła się czerwona kawaleria, rząd Żordanii wsiadł na pokład włoskiego statku i odpłynął w eskorcie francuskich okrętów wojennych. Ostatni premier i ostatni dowódca armii wolnej Gruzji zmarli na emigracji we Francji: Żordania w 1953 r., Kwinitadze w 1970 r. Gorzej skończyli ich pogromcy.

Ordżonikidze popełnił w 1937 r. samobójstwo (prawdopodobnie zmuszony do tego przez Stalina). Trzy lata wcześniej w zamachu zleconym przez Stalina zginął Kirow. Haecker, Wielikanow i Żłoba nie przeżyli czystki w armii (1937–1938). Opuszczona i pokonana Gruzja utraciła niemal jedną trzecią ówczesnego terytorium: na rzecz Turcji oraz sowieckich Rosji, Armenii i Azerbejdżanu. Jeszcze przez kilka lat wielu Gruzinów nie mogło się pogodzić z utratą niepodległości. Doszło do kilku prób buntu. W 1924 roku mienszewikom udało się wywołać powstanie, które Sowieci utopili we krwi. W ciągu tygodnia przeprowadzono ponad 12 tys. egzekucji: dziesiątkując przy tym arystokrację i inteligencję. Ponad 20 tys. osób wywieziono na Syberię. Podbijając ostatecznie Gruzję bolszewicy osiągnęli dwa cele. Po pierwsze, zdusili niepodległościowe dążenia tego kaukaskiego kraju. Po drugie, zlikwidowali konkurencyjny groźny lewicowy eksperyment śmiertelnych wrogów, mienszewików.

źródło:
Zobacz więcej