RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Udary po COVID-19. Są najcięższym i najczęstszym powikłaniem

Lekarze apelują by nie lekceważyć objawów udaru (fot. Shutterstock/sfam_photo)
Lekarze apelują by nie lekceważyć objawów udaru (fot. Shutterstock/sfam_photo)

Udar mózgu jest najcięższym i najczęstszym powikłaniem neurologicznym u pacjentów z COVID-19 – mówi neurolog prof. Adam Kobayashi, przewodniczący Sekcji Chorób Naczyniowych PTN i wskazuje, że udar może wystąpić również u osób bardzo młodych i nieobciążonych dodatkowymi chorobami. Lekarze używają już określenia „udary covidowe” i podkreślają wysoką śmiertelność u pacjentów, którzy je przeszli.

Covid-19 zagraża całemu układowi nerwowemu

Covid–19 może powodować m.in. różnego typu zaburzenia układu nerwowego. Takie symptomy mogą pojawić się jeszcze przed gorączką i kaszlem – wynika z...

zobacz więcej

Lekarze uważają, że zakażenie koronawirusem zwiększa ryzyko udaru mózgu, zwłaszcza u młodych pacjentów. Neurolodzy z całego świata obserwują przypadki pacjentów z udarem, którzy nie mieli typowych objawów zakażenia koronawirusem. Ich zakażenie potwierdził dopiero wynik testu.

Serwis abczdrowie.pl przytacza wyniki badań nauwkowców z Western University i Lawson Health Research Institute w Kanadzie. Wykazali oni, że niemal co drugi hospitalizowany pacjent w wieku poniżej 50 lat nie miał innych objawów COVID-19 w momencie wystąpienia udaru.

Prof. dr hab. n. med. Adam Kobayashi, neurolog, przewodniczący Sekcji Chorób Naczyniowych PTN cytowany przez serwis wskazuje, że udar mózgu jest najcięższym i najczęstszym powikłaniem neurologicznym u pacjentów z COVID-19. Zawsze jest traktowany jako stan zagrożenia życia, a w przypadku zakażonych koronawirusem – w szczególności.

Zakażeni z udarem ciężej przechodzą COVID-19


Z badań wynika, że pacjenci z udarem zakażeni koronawirusem ciężej przechodzą chorobę, w tej grupie są też gorsze rokowania. Specjalista wskazuje, że udary rzadko dotykają młodych ludzi. Jednak obserwuje się je coraz częściej u młodych pacjentów z COVID-19.

Zakrzepica istotną przyczyną zgonów chorych na COVID-19

Zaburzenia krzepnięcia krwi prowadzące do powstawania mikrozakrzepów są istotną przyczyną zgonów chorych na COVID-19 – potwierdza badanie naukowców...

zobacz więcej

„Wiemy, że spośród pacjentów z koronawirusem, którzy są hospitalizowani w ciężkim stanie, 5 proc. doznaje udarów mózgu, a spośród pacjentów w lżejszym stanie – 1 proc., co też jest wysokim wskaźnikiem” – podkreśla lekarz.

I wskazuje, że udary u pacjentów z COVID-19 są częściej śmiertelne. Bo, jak pokazują badania w NYU Grossman School of Medicine, blisko 56 proc. udarów u pacjentów zakażonych koronawirusem miało bezpośredni związek ze zwiększonym krzepnięciem krwi w organizmie chorych.

„Zauważyliśmy, że wirus ma tendencję do tworzenia skrzepów, które mogą blokować przepływ krwi do mózgu. Udar wydaje się być też opóźnionym efektem COVID. Silna tendencja do krzepnięcia krwi może utrzymywać się przez kilka tygodni po ustąpieniu COVID” – wyjaśniał w rozmowie z ETHealthworld dr Pramod Krishnan, konsultant ds. neurologii z Manipal’s Hospital.

Duża śmiertelność pacjentów z udarami i koronawirusem


Neurolog wskazuje, że śmiertelność u pacjentów z udarami z COVID jest bardzo wysoka. „U mnie na oddziale to było ok. 40 proc., a nie wszyscy byli w bardzo ciężkim stanie. Często odwołujemy się do chorób współistniejących, ale udar nie zawsze jest śmiertelny. Część pacjentów, gdyby nie była zakażona koronawirusem, nie miałaby prawa umrzeć z powodu udaru” – mówi dr Kobayashi.

Lekarz apeluje do chorych, by nie lekceważyli niepokojących objawów. „Połowiczy niedowład, opadnięcie kącika ust, bełkotliwa mowa – to powinno nas zaalarmować. To klasyczne objawy udaru mózgu, również u pacjentów, którzy nie mają COVID” – wskazuje dr Kobayashi.

źródło:
Zobacz więcej