RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Jak zmieniały się deklaracje PO? Od Dekalogu w 2001 roku do aborcji w 2021

Założyciele PO: Maciej Płażyński, Donald Tusk i Andrzej Olechowski w 2001 roku (fot. PAP JACEK TURCZYK)
Założyciele PO: Maciej Płażyński, Donald Tusk i Andrzej Olechowski w 2001 roku (fot. PAP JACEK TURCZYK)

Platforma Obywatelska miała w styczniu przyjąć nową deklarację ideową. Z powodu pandemii i sporów wewnątrz partii termin ten przesunięto na późną wiosnę, prawdopodobnie czerwiec. Po ostatnim poparciu przez zarząd PO legalizacji aborcji do 12. tygodnia ciąży wszystko wskazuje na to, że dokument jeszcze bardziej potwierdzi skręt partii w lewo. To o tyle zaskakujące, że w pierwszych deklaracjach PO znalazły się odniesienia do Jana Pawła II i Dekalogu, a także obietnica obrony Kościoła, tradycyjnej rodziny czy religii.

Rozpad Koalicji Obywatelskiej? „PO zmienia niebieskie barwy na czerwone”

Na sejmowych korytarzach słychać, że kwestia aborcji może doprowadzić do rozłamu w Koalicji Obywatelskiej albo zjednoczyć ją z Lewicą. – PO zmienia...

zobacz więcej

Dekalog, ochrona życia i Jan Paweł II w deklaracji programowej PO z 2001 roku


Pierwszą deklarację programową klub poselski PO przyjął 21 grudnia 2001 roku. – Fundamentem cywilizacji Zachodu jest Dekalog. Wierzymy wspólnie w trwałą wartość norm w nim zawartych. Nie chcemy, by Państwo przypisywało sobie rolę strażnika Dekalogu. Ale Państwo nie może pozwalać, by jedni – łamiąc zawarte w nim zasady – pozbawiali w ten sposób godności i praw innych albo deprawowali tych, którzy nie dojrzeli jeszcze do pełnej odpowiedzialności za swoje życie. Dlatego zadaniem Państwa jest roztropne wspieranie rodziny i tradycyjnych norm obyczajowych służących jej trwałości i rozwojowi. Dlatego prawo winno ochraniać życie ludzkie, tak jak czyni to obowiązujące dziś w Polsce ustawodawstwo, zakazując również eutanazji i ograniczając badania genetyczne – mogliśmy przeczytać w rozdziale zatytułowanym „Fundament wartości” (cytat za Klubem Jagiellońskim).

W dokumencie pojawiły się też odniesienia do Jana Pawła II. – „Zdolność człowieka do inicjatywy i przedsiębiorczości stanowi źródło bogactwa społecznego, zaś wolny rynek jest najbardziej skutecznym narzędziem wykorzystywania zasobów i zaspokajania potrzeb”. Te słowa Jana Pawła II, pochodzące z encykliki Centesimus Annus (IV, 32, 34), dobrze wyrażają nasze przekonanie o wartości twórczego i aktywnego wysiłku człowieka w procesie gospodarczym. Nie na darmo Platforma postawiła sobie za cel uwolnić energię Polaków – głosili 20 lat temu liderzy PO.

Zobacz także: Nowa deklaracja programowa PO? „Karta LGBT zastąpi Dekalog” [WIDEO]

W „deklaracji krakowskiej” z 2003 roku PO obiecywała obronę religii, rodziny i tradycyjnego obyczaju


18 maja 2003 roku w Krakowie klub poselski PO przyjął w Krakowie kolejną deklarację w związku z nadchodzącą wtedy akcesją Polski do Unii Europejskiej. – Traktujemy ten akt jako wypełnienie patriotycznego testamentu polskich powstańców, legionistów, AK-owców i ludzi Solidarności, jako dokończenie wielowiekowego procesu prowadzącego Polskę ku jedności z chrześcijańskimi Narodami Zachodniej Europy (…). Będziemy bronić praw religii, rodziny i tradycyjnego obyczaju, bo tych wartości szczególnie potrzebuje współczesna Europa. (...) U podnóża Wawelu, gdzie złożone są szczątki naszych królów i wieszczów – przysięgamy wszystkim Polakom, że od tych zasad nigdy nie odstąpimy – to fragmenty tak zwanej „deklaracji krakowskiej”. Po śmierci Jana Pawła II, kiedy modne było określenie „Pokolenie JP2”, politycy Platformy jeździli do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, gdzie uczestniczyli w rekolekcjach z udziałem abp. Stanisława Dziwisza.

2005-2015, czyli dekada częściowego wyciszania postulatów światopoglądowych w PO


W dokumentach programowych z 2005 roku PO unikała kwestii światopoglądowych. Skupiała się na gospodarce i nie wykluczała koalicji z Prawem i Sprawiedliwością, która nie doszła ostatecznie do skutku. Podobnie było w 2007 roku, kiedy PO szła do wyborów z hasłem „By żyło się lepiej. Wszystkim!”. W kontekście spraw światopoglądowych pojawiały się wówczas ogólniki. – Naszym celem jest redukcja zagrożeń bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego przy wzroście poczucia bezpieczeństwa obywateli, bez nadmiernego ograniczania ich swobód i wolności – mogliśmy przeczytać w dokumentach programowych. – Nie pozwolimy na to, by państwo narzucało komukolwiek jeden światopogląd, będziemy bronić społecznego kompromisu w takich sprawach, jak in vitro i aborcja – głosił inny fragment programu PO. W jeszcze innym partia zdecydowanie sprzeciwia się eutanazji.

Platforma wówczas nie obiecywała w programie związków partnerskich, mimo poparcia dla tego postulatu ze strony premierów Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Projekty ustaw w tej sprawie, także autorstwa PO, przepadały w Sejmie za sprawą postawy posłów z frakcji konserwatywnej i koalicyjnego PSL. Umizgi do elektoratu lewicowego kończyły się na retoryce, m.in. Tuska, który w 2011 roku przekonywał, że państwo „nie będzie klękało przed biskupami”. Wówczas PO musiała rywalizować z aż dwoma formacjami lewicowymi w Sejmie – SLD i Ruchem Palikota. „Newsweek” informował, że PO odeszła od tradycji wspominanych wcześniej rekolekcji.

Liderka Strajku Kobiet chwali PO. „Poparli aborcję, żeby Lempart ich pochwaliła”

„Platforma usłyszała głos suwerena” – tak Marta Lempart ze Strajku Kobiet skomentowała poparcie PO dla legalizacji aborcji do 12. tygodnia ciąży. –...

zobacz więcej

W programie PO z 2015 roku partia krytykuje finansowanie Kościoła i zapowiada związki partnerskie


Po wyborach prezydenckich w 2015 roku, zakończonych zwycięstwem Andrzeja Dudy, wśród polityków PO pojawiły się głosy, że to nie jest czas na lewicowe postulaty. Media obiegły więc zdjęcia z audiencji ówczesnej premier Ewy Kopacz w Watykanie. PO nie przeszkodziło to jednak w umieszczeniu w programie postulatów adresowanych do wyborców lewicowych. – Nie pozwolimy na to, by państwo narzucało komukolwiek jeden światopogląd, będziemy bronić społecznego kompromisu w takich sprawach, jak in vitro i aborcja. Chcemy Polski, w której Kościoły nie są finansowane przez państwo, ale bezpośrednio przez wiernych – czytamy w programie PO „Polska Przyszłości” z 2015 roku, podpisanym przez ówczesną premier Ewę Kopacz. W dokumencie jest też mowa o związkach partnerskich. – Wszyscy obywatele winni mieć te same prawa i obowiązki. Trzymając się tej zasady, uregulujemy status związku partnerskiego, tak by mogły z niego korzystać wszystkie osoby, różnej lub tej samej płci, które chcą się związać i żyć razem, ale jednocześnie nie chcą lub nie mogą zawrzeć związku małżeńskiego – głosi dokument sprzed 5 lat.

Zobacz także: Lewą marsz, lewa, lewa, lewa…!

Koalicja Obywatelska w 2019 roku poświęciła cały rozdział programu związkom partnerskim


Choć obecnie rządzący państwem nie chcą tego dostrzec, związki partnerskie są w Polsce faktem. To relacje bardzo bliskich sobie osób, zarówno hetero-, jak i homoseksualnych, które z różnych powodów nie zawierają związku małżeńskiego. Ale ani płeć, ani inne czynniki, zwłaszcza uprzedzenia ze strony przedstawicieli władzy, nie mogą odbierać partnerom takiego związku możliwości posiadania prawnych powiązań: dziedziczenia, uzyskania informacji medycznej o najbliższej osobie, prawa do pochówku. Nikomu, a szczególnie przedstawicielom państwa, nie może przeszkadzać, że ludzie chcą się o siebie troszczyć i tworzyć trwały związek dwóch najbliższych sobie osób – czytamy w rozdziale programu Koalicji Obywatelskiej, dotyczącym związków partnerskich.

PO obiecała prawo chroniące przed dyskryminacją, prawo do dziedziczenia i informacji medycznej i usankcjonowanie prawne związku dwóch bliskich sobie osób. Na bardziej odważne postulaty niektórzy politycy KO pozwalali sobie w wywiadach. „Nie jestem zwolennikiem zmieniania społeczeństwa na siłę, więc jestem za etapowaniem: najpierw wprowadźmy związki partnerskie, potem równość małżeńską, a na koniec przyjdzie czas na adopcję dzieci” – mówił w 2019 roku w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” ówczesny wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej. W tym samym czasie prominentny polityk PO Rafał Grupiński zdradził, że PO nie eksponuje tematu związków partnerskich, bo „musi prowincję przyciągnąć do głosowania”.

Po protestach „Strajku Kobiet” zarząd PO opowiedział się za legalizacją aborcji do 12. tygodnia ciąży


Po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego zakazującym aborcję eugeniczną na ulicach polskich miast doszło do protestów Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Były wulgarne okrzyki liderki organizacji Marty Lempart, wtargnięcia do kościołów podczas mszy świętych, dewastacje fasad świątyń, a nawet infrastruktury publicznej wielu miast. W wielu protestach uczestniczyli politycy PO, w tym prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który zaledwie kilka miesięcy wcześniej, w kampanii prezydenckiej, powoływał się na opinię swojego katechety.

Po burzliwej dyskusji zarząd PO poparł postulat aborcji do 12. tygodnia ciąży w przypadku „trudnej sytuacji” kobiety i skonsultowania zabiegu z lekarzem i psychologiem. Środowiska pro-life mówią o poparciu aborcji na życzenie. Nie wiadomo bowiem, co można rozumieć przez „trudną sytuację”. Niewystarczające zarobki, małe mieszkanie czy problemy w związku to też „trudna sytuacja” kobiety? Nie wiadomo, czy zapowiadana na czerwiec deklaracja ideowa PO rozwiąże tę kwestię i jakie jeszcze postulaty światopoglądowe się w niej znajdą. PO zawsze zwracała uwagę na badania opinii publicznej, a ostatnie sondaże pokazują, że coraz więcej najmłodszych wyborców ma sympatie lewicowe.

źródło:
Zobacz więcej