RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Drzewom w pasie nadmorskim grozi rzeź”. Radni PiS nawołują do wspólnej akcji sprzeciwu

Pod topór może pójść kilkaset drzew (fot. PAP/Tomasz Waszczuk, zdjęcie ilustracyjne)
Pod topór może pójść kilkaset drzew (fot. PAP/Tomasz Waszczuk, zdjęcie ilustracyjne)

Kilkaset drzew rosnących w nadmorskiej części Brzeźna, w rejonie al. Hallera i ul. Jantarowej, może pójść pod topór. Musimy te plany zatrzymać bez względu na poglądy i przynależność polityczną - mówili we wtorek podczas konferencji prasowej gdańscy radni PiS.

„Magistrat nawet place zabaw zamawia u Niemca”. Gdańskie leżaki za 40-krotność ceny rynkowej

Blisko 37 tys. zł kosztowała huśtawka zainstalowana na pierwszym w Gdańsku „placu zabaw dla dorosłych”. Rynkowa cena takiego sprzętu, jak podaje...

zobacz więcej

W najbliższy czwartek radni Gdańska będą głosować nad zmianami w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (MPZP) nadmorskiej części dzielnicy Brzeźno w rejonie al. Hallera i ul. Jantarowej II. Są tam zielone tereny po dawnych ogródkach działkowych i dzikie obszary leśne należące w zdecydowanej większości do miasta.

Wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak, prezentując w październiku 2020 r. założenia opracowanego przez miejskich urzędników projektu, tłumaczył, że w zamyśle jest m.in. poszerzenie terenów rekreacyjnych, powiększenie bazy noclegowej i gastronomicznej, a także budowa mariny. „Chcemy przywrócić Brzeźnu jego dawny blask i kurortową sławę” – przekonywał.

Planom miasta sprzeciwiają się m.in radni Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Majewski i Andrzej Skiba. Według nich, planowane inwestycje zmienią krajobraz całej dzielnicy i charakter tego miejsca. Jak tłumaczą, MPZP dla Brzeźna dopuszcza budowę wielokondygnacyjnych budynków, co może zaszkodzić pobliskim ujęciom wody pitnej. Radni obawiają się, że wycięta zostanie większość drzew, a obszar ten zostanie zabetonowany.

„Skarb Gdańska trzeba zachować”


„Kilkaset drzew rosnących w pasie nadmorskim w rejonie al. Hallera i ul. Jantarowej może pójść pod topór. Pas nadmorski jest skarbem Gdańska, który trzeba zachować” – oświadczył Skiba. Jak ocenił, rządzący miastem „mijają się z prawdą, zapewniając mieszkańców, że nie dojdzie do wycinki drzew”. „Jeśli ktoś na terenie zielonym chce wznieść zabudowania, np. hotele, to siłą rzeczy nie będzie budował na drzewach. Z wysokim prawdopodobieństwem możemy więc stwierdzić, że dojdzie - zwłaszcza na działce prywatnej - do rzezi drzew, tylko i wyłącznie po to, aby kolejny deweloper mógł sobie wznieść zabudowę o wysokości 16 lub 19 metrów. Na oficjalnej dokumentacji dotyczącej planu zagospodarowania dla Brzeźna widać, że maksymalnie ocaleje kilkanaście drzew” – przekonywał radny.

Przypomniał też, że przeciwko zabudowie pasa nadmorskiego i wycince drzew protestują organizacje ekologiczne, m.in. aktywiści z Zielonej Fali Trójmiasto, którzy zbierają podpisy pod petycją do miejskich radnych o przełożenie głosowania nad projektem ze względu na potrzebę wyjaśnienia wszelkich kontrowersji.

-> Przeczytaj także: Nie tylko operator z Gdańska. Ataki na dziennikarzy telewizji publicznej

„Przyjęcie tego planu będzie wyrokiem dla Brzeźna, dla drzew, terenów zielonych i unikalnego pasa nadmorskiego. Ten projekt trzeba odrzucić. Apeluję do radnych Koalicji Obywatelskiej i Wszystko dla Gdańska, aby zagłosowali przeciwko tej uchwale. Stańmy po stronie mieszkańców, a nie dyktatu republiki deweloperów” – mówił Skiba.

Drzewa nie są prawicowe ani lewicowe


Jak wskazał, ochrona terenów zielonych powinna być zadaniem dla wszystkich. – Drzewa nie są ani prawicowe, ani lewicowe. Są naszym dobrem wspólnym, które musimy chronić bez względu na poglądy czy przynależność polityczną – dodał.

„Skandaliczne”. Sąd nie aresztował b. prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Morena [WIDEO]

Sąd Rejonowy w Gdańsku odmówił aresztowania byłego prezesa SM Morena Henryka T., który jest podejrzany o wyłudzenie odszkodowania i oszustwa na...

zobacz więcej

Na najbliżej sesji poddana pod głosowanie ma być też rezolucja w sprawie ochrony terenów Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, przygotowana przez radnych KO. Według Majewskiego, jest to „przykrywka dla planu zniszczenia terenów zielonych, którą przewiduje MPZP dla Brzeźna”.

– W tej rezolucji kieruje się prośbę o to, aby pani prezydent Gdańska (Aleksandra Dulkiewicz – red.) podjęła stosowne kroki celem ochrony drzew w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. To, co dzieje się w TPK ma związek z dziesięcioletnim planem urządzania lasu, który został zatwierdzony w 2015 r. przez ministra środowiska z rządu PO-PSL. Wszelkie zastrzeżenia w tej sprawie powinny być kierowane do ówczesnego kierownictwa Ministerstwa Środowiska – mówił radny PiS.

MPZP dla Brzeźna zakłada zabudowę 20 proc. przestrzeni. Powstać będą tu mogły dwa obiekty uzdrowiskowo-hotelowe o wysokości poniżej koron drzew, a także budynki gastronomiczne. Powiększony ma zostać Park Reagana. Ma powstać nowa infrastruktura sportowo-rekreacyjna, w tym park leśny o powierzchni 1,7 ha, zieleń parkowa.

-> Przeczytaj też: Bubel za 100 mln? Konflikt kolei z miastem o węzeł przesiadkowy w Gdyni

W 34-osobowej Radzie Miasta Gdańska zasiada 15 radnych KO, 12 z PiS i 7 ze stowarzyszenia "Wszystko dla Gdańska". Miastem rządzi koalicja KO i WdG.

Przewodniczący klubu KO Cezary Śpiewak-Dowbór uważa, że prezydent Dulkiewicz powinna przekonać mieszkańców i radnych do tego, że przygotowany plan jest dobry.

źródło:

Zobacz więcej