RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Morderstwo dziennikarki na Malcie. Jeden z zabójców usłyszał wyrok

Jeden z zabójców dziennikarki skazany na 15 lat więzienia (fot.  Joanna Demarco/Getty Images)
Jeden z zabójców dziennikarki skazany na 15 lat więzienia (fot. Joanna Demarco/Getty Images)

Na 15 lat więzienia skazał we wtorek sąd w Valletcie (Malta) Vincenta Muscata, jednego z trzech mężczyzn oskarżonych o zabójstwo maltańskiej dziennikarki i blogerki Daphne Caruany Galizii w październiku 2017 r. Muscat wcześniej przyznał się do winy.

10 lat od śmierci Jolanty Brzeskiej. Stowarzyszenie jej imienia chce komisji śledczej

Liderkę naszej grupy zabito 10 lat temu. Domagamy się powołania sejmowej komisji śledczej do zbadania nacisków politycznych, które skazały na...

zobacz więcej

W uzasadnieniu wyroku, stosunkowo łagodnego jak na maltański kodeks karny, sąd orzekł, że wziął pod uwagę fakt przyznania się do zabójstwa, a na korzyść oskarżonego przemawiała także jego współpraca z policją i rezygnacja z wniesienia apelacji. Kara 15 lat pozbawienia wolności jest również zgodna z wnioskiem prokuratury.

Muscat oraz bracia Georg i Alfred Degiorgio zostali aresztowani w związku z zabójstwem dziennikarki na początku grudnia 2017 roku wraz z siedmioma innymi podejrzanymi, których jednak zwolniono po wpłaceniu kaucji.

Trzem mężczyznom zarzucono m.in. skonstruowanie bomby, która zabiła dziennikarkę, posiadanie broni i udział w organizacji przestępczej. Oskarżeni początkowo nie przyznawali się do winy.

Czytaj także: Sprawa maltańskiej dziennikarki: śledczy obawia się o swoje życie

Tragiczna śmierć dziennikarki


53-letnia Galizia na popularnym blogu ujawniała najciemniejsze aspekty maltańskiej polityki, koncentrując się na przypadkach korupcji wśród miejscowych polityków i skandalach. Atakowała premiera Josepha Muscata a także szefa opozycji Adriana Delię. Pisała o maltańskich gangsterach i handlarzach narkotyków, prowadziła też dochodzenie w sprawie Panama Papers, które obnażyło powiązania między wiodącymi politykami i fikcyjnymi firmami.

Więzienie dla dziennikarek Biełsatu. Głos zabrała Komisja Europejska

Komisja Europejska skrytykowała w piątek skazanie na Białorusi dwóch dziennikarek Biełsatu na kary pozbawienia wolności. – To kontynuacja...

zobacz więcej

16 października 2017 roku Galizia zginęła w wyniku eksplozji bomby w jej samochodzie w miejscowości Bidnija w północnej części Malty. Zamach miał miejsce w pobliżu domu dziennikarki.

Pod koniec listopada 2019 roku w ręce śledczych trafiła jeszcze jedna osoba, podejrzana o współudział w morderstwie. To jeden z czołowych biznesmenów maltańskich Yorgen Fenech - dyrektor i współwłaściciel grupy przedsiębiorstw, która wygrała państwowy przetarg w 2013 r. na budowę elektrowni gazowej.

Po kilku dniach Fenech został zwolniony z aresztu za kaucją. Obecnie oczekuje na proces; nie przyznaje się do winy. W minioną sobotę został postawiony oficjalnie w stan oskarżenia, a śledczy zarzucają mu zainicjowanie zabójstwa.

Przed śmiercią Galizia na swoim blogu ujawniła powiązania między Fenechem a maltańskimi politykami najwyższego szczebla. Wcześniej prowadziła dochodzenie w sprawie Panama Papers, z których wynikało, że dubajska firma 17 Black zapłaciła 2 mln euro łapówki Keithowi Schembriemu, ówczesnemu szefowi sztabu premiera Josepha Muscata (niezwiązany z Vincentem Muscatem) i Konradowi Mizziemu, ministrowi turystyki. W trakcie śledztwa okazało się, że firma 17 Black jest własnością Fenecha.

Czytaj także: Zabójstwo maltańskiej dziennikarki. Świadek miał próbować poderżnąć sobie gardło
 

źródło:

Zobacz więcej