RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

10 lat od śmierci Jolanty Brzeskiej. Stowarzyszenie jej imienia chce komisji śledczej

Jolanta Brzeska broniła ofiar dzikiej reprywatyzacji w Warszawie (fot. PAP/Jakub Kamiński)
Jolanta Brzeska broniła ofiar dzikiej reprywatyzacji w Warszawie (fot. PAP/Jakub Kamiński)

Liderkę naszej grupy zabito 10 lat temu. Domagamy się powołania sejmowej komisji śledczej do zbadania nacisków politycznych, które skazały na obstrukcję oba śledztwa wokół tragedii Jolanty Brzeskiej: o zabójstwo oraz o udział policji i prokuratury w zacieraniu śladów - poinformowało Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów w liście otwartym do posłów Sejmu RP.

Trzaskowski o reprywatyzacji: Zrobiliśmy wszystko. Kaleta: Wytoczyli sprawy 200 lokatorom

Jeśli chcemy rozwiązać kwestie reprywatyzacji, potrzebna jest ustawa reprywatyzacyjna – twierdzi Rafał Trzaskowski. Kandydat KO na prezydenta w...

zobacz więcej

Brutalne zabójstwo Jolanty Brzeskiej to jedna z największych, niewyjaśnionych zbrodni politycznych w III RP. Polskie elity wciąż nie potrafią oczyścić się z odpowiedzialności za stan dojrzałej III RP, w której można bezkarnie zamordować liderkę socjalnego ruchu. Postulaty Jolanty Brzeskiej w kampanii »Mieszkanie prawem nie towarem!« wciąż są dla tych elit nie do przyjęcia, bo są po prostu zagrożeniem dla opłacalnych nierówności w III RP” - przekazało WST.

W liście oskarżono „polskie elity polityczne” o to, że „nadal bronią i korzystają ze spekulacji na nieskrępowanym regulacjami rynku mieszkaniowym”. „Umożliwiają zyski nielicznym, kosztem narzucania niewiarygodnie wysokich czynszów ludziom utrzymującym się z pracy” – przekonuje stowarzyszenie.

WSL przypomniało także, że przed śmiercią w 2010 roku Brzeska zdążyła zbudować ruch lokatorski. Wg stowarzyszenia, ten ruch wykazał, że Warszawa pogrąża się w kryzysie mieszkaniowym: masowo traci zasób tanich mieszkań z regulowanym czynszem i skazuje ludzi na drastyczne podwyżki cen wynajmu.

„Działania Brzeskiej w ramach WSL sprawiły, że pojedyncze tragedie i walki lokatorów zebrano w obraz masowej reprywatyzacji jako głównego mechanizmu przyspieszenia przemian własnościowych w Warszawie. Złożone metody taśmowej reprywatyzacji dotarły do mediów, polityków i szerszych grup lokatorskich. Do kompletu metod przekształcania własności w stolicy, w marcu 2010 roku dołączył mord na charyzmatycznej liderce, która te metody blokowała. Historia walki i tragedii Brzeskiej składa się na oskarżenie wobec polskich elit politycznych, które pod przykrywką »walki z komuną« i »przywracania świętej własności« utorowały drogę do największej grabieży w powojennej historii stolicy. Mity założycielskie III RP przekładają się na brak efektów w wyjaśnieniu zbrodni, a kolejne władze ewidentnie mają trudność w zaakceptowaniu tego faktu” – uważa stowarzyszenie.

-> Przeczytaj także: Trzaskowski oskarżył komisję ds. warszawskiej reprywatyzacji o antysemityzm. Kaleta: Opowiadają kłamstwa za granicą

Lokatorzy deklarują, że w „dziesiątą rocznicę spalenia Jolanty Brzeskiej, nie mają wątpliwości co do stanu rzeczy”. „Oba śledztwa ws. Brzeskiej - o zabójstwo oraz udział policji oraz prokuratury w zacieraniu jego śladów - okryto kompletnym milczeniem, zamieciono pod dywan prokuratora generalnego. Tym samym, polskie elity wciąż nie potrafią oczyścić się z odpowiedzialności za stan dojrzałej III RP, w której można bezkarnie zamordować liderkę socjalnego ruchu” – czytamy w liście do posłów.

„Król reprywatyzacji” oskarżony o oszustwo na niekorzyść klienta i sprzedaż jego roszczeń swojej rodzinie

Mecenas Robert N., uważany za jednego z głównych podejrzanych w stołecznej aferze reprywatyzacyjnej, został oskarżony o oszustwo na niekorzyść...

zobacz więcej

„Prawda o tragedii Jolanty Brzeskiej jest trudna do ujawnienia, bowiem leży w tym samym punkcie, gdzie największe sprzeczności polskiego ustroju neoliberalnej demokracji. Posłowie na Sejm RP muszą się z tą prawdą zmierzyć. Dlatego żądamy jak na wstępie” – kończy list Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów.

1 marca minie 10 lat od tajemniczej śmierci Jolanty Brzeskiej. Działaczka wyszła z domu 1 marca 2011 roku i nigdy do niego nie wróciła. Jej zaginięcie zgłosiła na policję córka Magdalena. W marcu 2011 r. w Parku Kultury w Powsinie znaleziono spalone zwłoki kobiety, które połączono z zaginięciem społeczniczki, a w kwietniu sekcja potwierdziła, że spalona kobieta z Powsina to właśnie Jolanta Brzeska.

Brzeska mieszkała wraz z rodziną przy ul. Nabielaka 9 w Warszawie. Zainteresowała się sprawami lokatorskimi, kiedy reprywatyzacja dotknęła jej osobiście - w 2006 roku decyzją ówczesnego sekretarza m.st. Warszawy Mirosława Kochalskiego kamienicę, w której mieszkała, przekazano trojgu spadkobiercom dawnych właścicieli i znanemu „handlarzowi roszczeń” Markowi M.

-> Przeczytaj także: Reprywatyzacja. Przecinek wart miliardy czyli „lub czasopisma” po nowemu

W wyniku wielokrotnych podwyżek cen najmu lokali mieszkańcy Nabielaka popadali w spiralę zadłużenia. Ponadto, przedstawiciele nowych właścicieli żądali od nich pieniędzy za bezumowne korzystanie z lokali. Lokatorzy byli również nękani i grożono im eksmisją. W wyniku tych zdarzeń w 2007 r. Brzeska z innymi rodzinami, które były w podobnej sytuacji jak ona, powołała Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, które dziś nosi jej imię.

źródło:

Zobacz więcej