RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Karała córeczkę, polewając ją lodowatą wodą. Hania z Kłodzka nie żyje

Horror trwał miesiącami (fot. policja.pl)
Horror trwał miesiącami (fot. policja.pl)

W Kłodzku doszło do rodzinnej tragedii. Nie żyje trzyletnia dziewczynka, którą matka miała polewać za karę zimną wodą. Doszło do wyziębienia organizmu, dziecko straciło przytomność i zmarło mimo reanimacji.

Chłopiec zamarzł we własnym łóżku. Cieszył się z pierwszego śniegu w życiu

Jedenastoletni chłopiec zamarzł we własnym łóżku w Conroe w Teksasie. Rodzina mieszkała w stacjonarnej przyczepie, w której jedynym źródłem ciepła...

zobacz więcej

O tragedii, do której doszło w miniony piątek 19 lutego, informuje Radio Wrocław. Tego dnia do jednego z mieszkań przy ulicy Więźniów Politycznych wezwana została karetka pogotowia.

W mieszkaniu znajdowała się trzyletnia nieprzytomna dziewczynka. Mimo przeprowadzenia kilkudziesięciominutowej akcji reanimacyjnej stwierdzono zgon dziecka.

– Matka dziecka zaprowadziła dziewczynkę do łazienki, gdzie przez okres od trzech do pięciu minut miała polewać ją zimną wodą. Dziewczynka zaczęła dawać oznaki zasłabnięcia, wymiotowała; wezwane zostało pogotowie, podjęto akcję reanimacyjną przez okres kilkudziesięciu minut, w ostateczności dziecko nie odzyskało przytomności i zmarło – mówi prokurator rejonowy w Kłodzku Jan Sałacki, cytowany przez 24kłodzko.pl.

Powodem kary miało być to, że trzyletnia Hania zmoczyła się w łóżku. Według prokuratury takie tortury były w tym domu normą. „Oprócz Hani kobieta ma jeszcze dwójkę dzieci ośmioletnią i 10-miesięczną córkę” – podaje rozgłośnia.

Matka dziewczynki została zatrzymana, usłyszała zarzut. Zarzucono jej znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem i nieumyślne spowodowanie śmierci. Ojciec zmarłej będzie odpowiadał z wolnej stopy; nie może zbliżać się do pozostałych dzieci.

Prokuratura przekazała, że w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu odbędzie się sekcja zwłok trzylatki.

źródło:
Zobacz więcej