RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Lewą marsz, lewa, lewa, lewa…!

Mocny krok w kierunku samoanihilacji ugrupowania Borysa Budki (fot. PAP/Paweł Supernak)
Mocny krok w kierunku samoanihilacji ugrupowania Borysa Budki (fot. PAP/Paweł Supernak)

No i stało się to, co musiało się stać. Platforma przestała udawać partię chadecką, pozbyła się – istniejącej głównie medialnie - konserwatywnej „kotwicy” i już oficjalnie stała się ugrupowaniem lewicowym. To mocny krok w kierunku samoanihilacji ugrupowania Borysa Budki. W starciu o lewicowy elektorat niedawni konserwatywni liberałowie wypadają niewiarygodnie i obciachowo, zwłaszcza wśród młodego pokolenia, w którym to Lewica zbiera punkty.

Kiedy historyk boi się babci

Procesy sądowe mogą okazać się jedyną skuteczną metodą w walce o prawdę historyczną z autorami publikacji, w których – mocno naciągając fakty i...

zobacz więcej

W polityce wszystko jest płynne. Obietnice wyborcze rozpływają się zaraz po wyborach, zobowiązania programowe kończą się wraz ze zmianą klubu parlamentarnego, a deklaracje ideowe umierają w kuluarach strategii wyborczych wraz z polityczną wiarygodnością.

Właśnie Platforma Obywatelska, ugrupowanie, które przez blisko dwadzieścia lat funkcjonowania na polskiej scenie politycznej próbowała budować swoją podwalinę jako obóz posierpniowy, umiarkowanie centrowy, oparty przede wszystkim na wartościach Dekalogu – wszak w deklaracji ideowej PO ze stycznia 2001 zapisano: „Fundamentem cywilizacji Zachodu jest Dekalog. Wierzymy wspólnie w trwałą wartość norm w nim zawartych - skręciła w lewo. Chodzi tu oczywiście o nową deklarację PO, w której partia Borysa Budki ogłosiła, że teraz już opowiada się za tym, by aborcja była „dostępna do 12. tygodnia ciąży w szczególnie trudnych warunkach osobistych kobiety po konsultacjach z lekarzem i psychologiem”.

Stoi to oczywiście w jawnej sprzeczności z deklaracją założycielską PO sprzed dwudziestu lat, w której zapisano, że : „ (...) Prawo winno ochraniać życie ludzkie, tak jak czyni to obowiązujące dziś w Polsce ustawodawstwo, zakazując również eutanazji i ograniczając badania genetyczne. Zadaniem polityki jest ciągłe wytyczanie granic, których przekroczenie przez człowieka lub grupę ludzi wystawia całą wspólnotę na niebezpieczeństwo.”

„To było 19 lat temu. Jak Pan nie rozumie, że społeczeństwa zmieniają się w swoim tempie, to już nic na to nie poradzę” - wypalił pytany przeze mnie o to na Twitterze Bartłomiej Sienkiewicz, były minister spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska.

Można by to ująć nieco innymi słowy, oddającymi zarówno przesłanie byłego ministra Bartłomieja Sienkiewicza, jak i woltę ideową PO: „Dosyć już żyliśmy w glorii praw, które dał Adam i Ewa: Zajeździmy kobyłę historii! − Lewa! Lewa! Lewa!” - pisał bolszewik Włodzimierz Majakowski w „Lewą marsz”.

Wybranowski: Kali i jego dziczyzna

Walczący „o prawa kobiet” pobili dziennikarkę. Pewnie mieli do tego prawo, bo żeńskie gwiazdy liberalnych mediów sprawę przemocy wobec koleżanki z...

zobacz więcej

Maski w dół


Ale zostawmy to, bo nie w tym rzecz. Zostawmy też dyskusję o poparciu PO dla aborcji i jej skręcie w lewo, bo na ten temat napisano w ostatnich dniach wiele i nie ma sensu, by powtarzać argumenty z jednej i drugiej strony, które już padły.

Krótko podsumowując, Platforma Obywatelska zerwała z własną tożsamością, oderwała się od własnych korzeni, ale nie był to skręt nagły, gwałtowny, a ewolucyjny i postępował od lat. Poparcie PO dla aborcji jest tylko swoistym uwieńczeniem procesu, który zaczął się już w pierwszym okresie rządów Donalda Tuska.

To wtedy kierowany przez niego obóz zaczął odchodzić, ba działać wbrew deklarowanym przez samego lidera – jeszcze w maju 2003 r w Krakowie – zasadom zawartym w tzw „deklaracji krakowskiej, w której mowa była o „obronie praw religii, rodziny i tradycyjnego obyczaju”, ale też o wsparciu dla „polskich przedsiębiorców, polskich pracowników i polskich rolników, o ich prawo do rozwoju i ekspansji na zagranicznych rynkach”.

Jakoś nie doczekali się, no chyba, że nazywali się Kulczyk, tegoż wsparcia i pomocy.

Niemal też nic nie zostało zrealizowane przez całe osiem lat dzierżenia władzy przez PO z jednej z najważniejszych zapowiedzi tej partii, początkującej jej istnienie w 2001 r: „- Nie ma innej skutecznej polityki gospodarczej – jak polityka konkurencji, ochrony własności prywatnej i twardego rozprawienia się przez państwo z przyczynami paraliżu przedsiębiorczości”.

A skoro przez dwadzieścia lat funkcjonowania na scenie politycznej nieudolność i marazm nie pozwolił na realizację zapowiedzi i deklaracji, definiujących własną tożsamość partyjną, to trzeba poszukać nowych, bardziej chwytliwych, kolejny raz wybiegających naprzeciw oczekiwaniom społecznym. Stąd skończyło się udawanie – nota bene możliwe tylko dzięki zaskakującej indolencji części środowiska dziennikarskiego – partii chadeckiej, alternatywnie „z chadecką kotwicą” bądź „ze sporą frakcją konserwatywną”. Stało się to, co musiało się stać.

Zmęczenie sytych kotów

Jest coś niezwykle symbolicznego w tym, gdy czołowi beneficjenci przemian ustrojowych III RP: Włodzimierz Cimoszewicz i Andrzej Olechowski...

zobacz więcej

„Bój to będzie ostatni, krwawy skończy się trud...”


Dokonany już skręt w lewo Platformy Obywatelskiej, którego formalną legitymizacją będzie zapewne przedstawienie długo odkładanej nowej deklaracji ideowej i programu teoretycznie ma pomóc partii Borysa Budki w walce o nowy elektorat – zwłaszcza młodych wyborców z wielkich miast, którzy już dawno odwrócili się od prawicy, nie mającej żadnego pomysłu na walkę o tę grupę wyborców. Ostatnie badania wskazują też standardowe zmęczenie społeczenstwa, zwłaszcza najmłodszych wyborców rządami prawicy, w czym nie ma nic zaskakującego, to proces, który towarzyszyłby każdej grupie trzymającej władzę przez okres dłuższy niż jedna kadencja i którego doświadczyła wcześniej sama Platforma Obywatelska.

W grę wchodzą jednak czynniki, których politycy PO, być może urzeczeni skala niedawnych protestów społecznych przeciw rządowi, organizowanych w ramach „Strajku Kobiet”, nie biorą pod uwagę. Primo – elektorat wielkich miast to zbyt mało, by realnie powalczyć o władzę. Platforma doświadczyła tego już zarówno w wyborach parlamentarnych, jak i wcześniejszych europejskich i nadal wydaje się nie wyciągnęła wniosków. Secundo – nawet przy zużywającym się zaufaniu społecznym i zniechęceniu części środowisk rolniczych z niewielkich ośrodków polityką PiS, lewicowo-liberalne ugrupowania nie będą w stanie skutecznie walczyć o pozyskanie głosów raczej konserwatywnych rolników. Ewentualnie tracone glosy Prawa i Sprawiedliwości może przejąć PSL, któremu do szerokiej koalicji z lewicową PO jest raczej dalej niż bliżej.

I wreszcie najważniejsze – skręt w lewo Platformy Obywatelskiej i walka o ten sam elektorat mocno wyklucza szansę na sojusz wyborczy w ramach medialnie kreowanej „koalicji 276”. Lewica, zwłaszcza ta zdyspergowana, od dłuższego czasu buduje, albo raczej odbudowywuje własny, samodzielny wizerunek i absolutnie nie powinno być dla niej korzystne mieszanie się z PO w bliżej nieokreślonej masie.

Niepoprawny alfabet 2020 roku

Rok 2020 zapisze się zapewne w naszej pamięci jako czas kryzysu covidowego i związanych z nim problemów gospodarczych i społecznych. Ale i w...

zobacz więcej

Jest też jeszcze jedna kwestia, która – w mojej ocenie – dziś skazuje w dalszej perspektywie czasowej Platformę Obywatelską na porażkę w walce o głosy lewicowego elektoratu i w konsekwencji postępującą anihilację. To młode pokolenie, które częściowo, jak pisałem, zmęczone „dobrą zmianą”, skręciło w lewo.

Platforma Obywatelska zarówno w ciągu ośmiu lat sprawowania władzy, ani też w blisko pięcioletnim okresie opozycyjnym nie była w stanie wykreować programu, który byłby atrakcyjny dla młodych ludzi.

Nie przedstawiła pomysłów poprawiających ich sytuację, nie znalazła z młodymi wspólnego języka, wreszcie – nie dokonała wymiany pokoleniowej – coraz bardziej stając się partią zramolałych dziadersów, nieudaczników z ekipy Tuska, ot takimi dinozaurami czasów i wydarzeń, które dla młodych nic nie znaczą lub są symbolem obciachowości.

Dmuchany balonik posła Budki

Jesteśmy gotowi do każdej rozmowy, by zakończyć rządy nieudaczników – oświadczył szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka. Polityk oświadczył, że...

zobacz więcej

Droga młodych lewych


A w miejsce, w którym nie ma aktywności- dedykowanej mlodym ani ze strony PO, ani ze strony PIS wkraczają młodzi aktywiści lewicowi – powtórzę – szczególnie z ugrupowania Adriana Zandberga. To przerażające, ale neomarksiści z Razem należą do najbardziej widocznych posłów Lewicy w Sejmie, mocno pracują w terenie oddolnie, docierają do wykluczonych, nizin społecznych, są w miejscach i wśród ludzi, o których prawica i liberalna-lewica zapomniała.

Jasne, młodzi aktywiści lewicowi bywają kompromitująco zabawni, gdy w swoich rezolucjach, oświadczeniach i wystąpieniach do złudzenia przypominają zetesempowskich aparatczyków okresu PRL, bywają równie często infantylni i żądni atencji niczym znana z roznegliżowanych fotek „młoda gwiazda” lewicowego Twittera, roszczeniowi i rozkapryszeni – ale w odróżnieniu od PiS i PO próbują mówić językiem potrzeb i problemów pewnej części młodego pokolenia.

I tak w sobotę młodzi lewicowcy przedstawili swoje 10 postulatów na – ich zdaniem- najważniejsze kwestie dla młodego pokolenia, które powinny zostać uregulowane w przyszłości.

Faraona też straszono 10 plagami, i zaiste na plagi wygląda część postulatów owej młodej lewicy: LGBT, gender, walka z religią – ale żeby być uczciwym – spora część z nich, niezależnie od naiwnego i oderwanego od rzeczywistości spojrzenia – dotyczy realnych problemów młodych wyborców i tych, którzy w roku wyborczym 2023 wejdą w dorosłe życie.

Dmuchany balonik posła Budki

Jesteśmy gotowi do każdej rozmowy, by zakończyć rządy nieudaczników – oświadczył szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka. Polityk oświadczył, że...

zobacz więcej

To na przykład kwestie ochrony klimatu – dziś coraz ważniejsze dla młodych ludzi, także tych poglądami lokującymi się po prawej stronie sceny politycznej. Tak, młodzi sympatycy prawicy też segregują odpady, interesują się ekologią i ograniczeniem niepotrzebnego cierpienia zwierząt, martwią się zmianami klimatycznymi. I jeśli jedyną odpowiedzią z prawej czy centrowej strony są śmichy hihy „nie ma ocieplenia, bo śnieg spadł”, albo „ta głupia Greta Thunberg”, to siłą rzeczy ich zainteresowanie przyciągnie lewica, która o tych sprawach mówi.

Dalej - sytuacja na rynku pracy. Mamy realnie niskie, wręcz jedno z najniższych w Europie bezrobocie, fajnie, ale młodych i nie tylko młodych ludzi interesują stabilne umowy o prace gwarantujące im bezpieczeństwo np. w sytuacji choroby czy macierzyństwa. Propozycje ozusowania śmieciówek, jakie padają ze strony rządu czy wcześniej PO nie są tu żadnym rozwiązaniem.

Młoda lewica mówi też o sytuacji mieszkaniowej – co prawda robi to dość infantylnie sugerując, że mieszkanie jest prawem, nie towarem, ale jednocześnie otwiera dyskusję na temat np. wysokości oprocentowania kredytów na zakup mieszkania, czy wsparcia dla młodych w tym zakresie.

Jeszcze raz powtórzę – młoda lewica- abstrahując od poziomu i jakości debaty – wychodzi do swoich rówieśników z rozmową o problemach, rozmową, którą zarówno PiS dzisiaj, jak i PO wcześniej i dzisiaj sobie odpuściły.

Oznacza to tak naprawdę tyle, że walcząc o młody, lewicowy elektorat Platforma Obywatelska skazuje się na porażkę. Jak w starym porzekadle – po co kupować chińskie trampki skoro za tę samą cenę można mieć adidasy.

Długi cień Donalda

Dwudziestoletniej kobiecie wybaczymy nadmierną emocjonalność, uczuciową chwiejność i niestabilność poglądów. Ba, niekiedy bywa to nawet czarujące....

zobacz więcej

To także ostrzeżenie dla PiS


To, że Platforma prawdopodobnie wykrwawi się i powoli anihiluje w walce o lewicowy elektorat nie powinno być dla PiS powodem do nadmiernego entuzjazmu. Z prostych przyczyn. Lekceważenie tego, że potencjał lewicy w młodym pokoleniu powoli, ale zauważalnie wzrasta, może - umownie to nazwijmy - prawicę w pewnej perspektywie czasowej, ale raczej szybciej niż później, kosztować utratę władzy.

Kiedy podczas wieczoru wyborczego w 2019 roku Jarosław Kaczyński, chyba wyraźnie zdegustowany gorszymi od oczekiwań wynikami wyborów mówił, że pewne grupy wyborców mogły czuć się zapomniane, pominięte, że należy im się przyjrzeć – większość komentatorów, w tym również i ja – uznało, że mówi on o przedsiębiorcach, których PiS nie umiał pozyskać, a dziś w wyniku lockdownu - traci.

Ale PiS nie umiał też utrzymać przy sobie młodych, którzy w 2015 roku, w drugiej turze pomogli wygrać Andrzejowi Dudzie, i walnie przyczynili się do odsunięcia koalicji PO-PSL. Zaczyna się szósty rok rządów Prawa i Sprawiedliwości, a partia rządząca nie przedstawiła młodym żadnej oferty wybiegającej naprzeciw ich oczekiwaniom czy poprawiając warunki wejścia w dorosłe życie i realizacji zawodowej. Owszem, partyjni propagandyści będą mówić o „zerowym PIT dla młodych”, prawda jest jednak taka, że objął on bardzo niewielką grupę młodych wyborców, a dla wielu był niemal nieodczuwalny. Pisałem już kiedyś – młode pokolenie nie łapie się ani na 500 plus, ani na trzynastą emeryturę, nie jest tym zainteresowane, nie chce ryby, chce wędkę chce szans na równy start, wsparcie dla ich inicjatyw, kreatywności, pomysłowości.

Zjednoczona Prawica murem podzielona

Spoiwo, które było fundamentem centro-prawicowego obozu w wyborach w 2015 roku uległo erozji. Dziś nie oznacza to jeszcze powtórki prawicowej...

zobacz więcej

„Dobra zmiana” dziś nie potrafi im tego zaproponować, Platforma Obywatelska pozostaje i pozostanie dla młodych symbolem obciachu i nieudolności. Przy marazmie polityków prawicy otwiera się przestrzeń, w którą będzie wkraczać młoda lewica. Niestety.

Zarówno utrata głosów młodego pokolenia przez Andrzeja Dudę w 2019 roku, co pokazały wyniki exit poll( utrata około 30 punktów procentowych w stosunku do 2015 r, w grupie wyborców 19-29 lat) jak i wyniki ostatnich badań wskazujące na wzrost sympatii lewicowych w młodym pokoleniu, powinny być dla szeroko pojętej prawicy sygnałem ostrzegawczym – nie pierwszym niestety - czas przestać zajmować się sobą, czas działać.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej