RAPORT

Wojna na Ukrainie

Tak wygwizdali Tuska ws. aborcji. „Teraz gra pod aktualne sondaże"

Posłanka PiS Anna Kwiecień (fot. PAP/Jakub Kamiński)
Posłanka PiS Anna Kwiecień (fot. PAP/Jakub Kamiński)

Anna Kwiecień z PiS ocenia, że Platforma wcale nie chce liberalizacji aborcji, tylko „cynicznie gra pod aktualne sondaże”. Przypomina, że Donald Tusk kilka lat temu ostro sprzeciwiał się ułatwianiu dostępu do aborcji, a dzisiaj kompletnie zmienił zdanie. – Ale ta cała sprawa to również wewnętrzna gra w PO. Budka ma bardzo słabą pozycję i chcąc to zmienić, robi to kosztem Grzegorza Schetyny i konserwatystów – wskazuje. Przekonuje, że spór w partii miał też wpływ na niedawną decyzję Joanny Muchy.

Rzecznik Praw Dziecka zabrał głos ws. aborcji: Dziwne pomysły, łamią prawo

PO ogłosiła, że chce dopuszczenia aborcji do 12. tygodnia ciąży. – Można krzyczeć na ulicach „konstytucja!”, a gdy w tym przypadku konstytucja...

zobacz więcej

Platforma Obywatelska ogłosiła nowe stanowisko ws. przerywania ciąży. Jak ocenili, to kobieta powinna podjąć decyzję o tym, czy do 12. tygodnia chciałaby dokonać aborcji. W podobnym tonie wypowiadał się ostatnio Donald Tusk. „Trzeba dać zdecydowanie prawo kobietom, prawo do rozstrzygającego głosu” – przekonywał w „Gazecie Wyborczej”.

Tymczasem jeszcze w 2013 r., gdy miał realny wpływ na tworzenie przepisów w Polsce, nawet na lewicowym wydarzeniu Kongres Kobiet mówił otwarcie: „Jeśli chodzi o liberalizację ustawy aborcyjnej, bez bicia przyznawałem się, że nie jestem zwolennikiem liberalizacji ustawy aborcyjnej”. Środowiska feministyczne go wygwizdały i wybuczały, ale polityk stał przy swoich przekonaniach.

– Wydaje się jednak, że gdy w 2013 r. mówił o swoich poglądach, miał w sobie pokłady odwagi. Nawet na Kongresie Kobiet potrafił ujawnić swoje zdanie, więc były tam jakieś elementy prawdy. Dzisiaj PO działa na krótką metę i patrzy, jak zareaguje scena polityczna. Teraz to cyniczna gra pod publiczkę i aktualne sondaże – mówi portalowi tvp.info posłanka PiS Anna Kwiecień.

Zobacz także:  Odebrać prawa człowieka dzieciom, bo wyglądają inaczej niż na plakacie?

Jak ocenia, propozycja szerszego dostępu do aborcji „to nie rzeczywisty plan, którego PO będzie się mocno trzymać”. – Oceniam to jako grę pod publikę i sondaże. To walka o przejęcie elektoratu skupionego wokół pani Marty Lempart. Platforma walczy o to, żeby tej grupy obywateli nie zagospodarowała w całości lewica – podkreśla.

„Joanna Mucha zdetronizowaną królową”

Kiedy zaczyna bić serce dziecka? Zaskakująca odpowiedź posłanki Lewicy

Bicie serca dziecka zaczyna się około drugiego trymestru ciąży – powiedziała posłanka Lewicy Monika Pawłowska.

zobacz więcej

Anna Kwiecień uważa, że obecne stanowisko Platformy w dużej mierze spowodowane jest wewnętrzną grą kilku frakcji ugrupowania. Wskazuje, że Borys Budka ma bardzo słabą pozycję, a jeśli chce to zmieniać, musi to robić kosztem Grzegorza Schetyny i konserwatystów.

– Zespół PO zebrał się w środę popielcową. To dla katolików wyjątkowy dzień, kiedy obowiązuje nas choćby pełny post. Jestem przekonana, że to nie przypadek, iż Platforma wybrała akurat ten dzień. To cyniczne pokazanie stronie konserwatywnej, ale też lewackiemu elektoratowi: przyjdźcie do nas. My za nic mamy wartości katolickie. Za nic mamy krakowską Deklarację Ideową Platformy Obywatelskiej sprzed lat”. Przy uchu Budki bardzo mocno osadzone są Barbara Nowacka i posłanki Nowoczesnej. To one odgrywają tam pierwsze skrzypce – stwierdza.

Kwiecień zauważa, że działaczki PO od dawna są spychane na margines kosztem takich osób jak Katarzyna Lubnauer, Kamila Gasiuk-Pihowicz czy Barbara Nowacka. – To widać choćby obserwując w Sejmie, które miejsca zajmują – podkreśla.

Zobacz także:  Raś o stanowisku PO ws aborcji

W rozmowie z portalem tvp.info posłanka dodaje, że taka sytuacja z pewnością przyczyniła się do ostatniej decyzji Joanny Muchy, która po latach opuściła PO na rzecz Polski 2050. – Nie mogła się pogodzić z rolą zdetronizowanej królowej, więc odeszła do Szymona Hołowni – wskazuje.

Tabletka „dzień po” – burza hormonalna

Kosiniak-Kamysz ocenił stanowisko PO ws. aborcji

Platforma Obywatelska określiła się bardzo wyraźnie po lewej stronie; to trudny moment dla skrzydła konserwatywnego w PO – powiedział prezes PSL...

zobacz więcej

Anna Kwiecień przypomina też, że pomysł aborcji do 12. tygodnia ciąży wymaga zmiany konstytucji. – Nie sądzę, żeby Platforma kiedykolwiek miała w Sejmie taką siłę, by zmieniać ustawę zasadniczą. To abstrakcja – komentuje.

Jako posłanka zasiadająca w sejmowej komisji zdrowia odnosi się również do innych pomysłów zaproponowanych w czwartek przez PO. Platforma ogłosiła bowiem swój Pakiet Praw Kobiet, na który składają się propozycje dotyczące kilku obszarów (edukacja seksualna, refundacja antykoncepcji i tabletek „po”, zapłodnienia in vitro i badań prenatalnych oraz pomoc dla wychowujących dzieci z niepełnosprawnościami).

Zobacz także:  Reakcje po decyzji PO ws. aborcji. „Teraz koalicja z Lewicą i Wiosną?”

– To bardzo kontrowersyjne propozycje. Wspomnę choćby o tabletce „dzień po”. To jest burza hormonalna i torpeda, którą serwuje się kobiecie. Jeżeli była ona ordynowana kobiecie w wyjątkowych sytuacjach i przez lekarza, to działo się to pod nadzorem medycznym. Ale gdy będzie ona dostępna jak witamina C, to będzie to polityka prowadząca do nadszarpnięcia zdrowia kobiet – przekonuje.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej