SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Sport to zdrowie - również psychiczne #PolskaToWiecej

Dotknęła ją fala nienawiści, która prawie zatopiła jej chęć do życia. Zaczęła się okaleczać, jednak dotarło do niej, że to jedynie krzywdzi jej najbliższych. Wtedy pojawił się sport i siła do walki z hejtem oraz chęć dzielenia się z innymi swoimi doświadczeniami.

Jedyna armia, w której żołnierze zamiast karabinu trzymają w dłoni różaniec. Żołnierze Chrystusa #PolskaToWiecej

zobacz więcej

Wiktoria Berka ma 17 lat i jak każda nastolatka w jej wieku chce odkrywać świat, cieszyć się każdym dniem i spełniać marzenia. Niestety, na drodze do spełnienia stanęła depresja, w którą wpadła przez hejt.

Jak mówi, jej rówieśnicy nie akceptowali tego, że w jej domu nie przelewa się. To był powód, dla którego koledzy z jej klasy urządzili jej piekło. Padła ofiarą przemocy psychicznej, jak również fizycznej. Ta bezsensowna nienawiść dotknęła również jej najbliższych. Koszmar trwał i nie było widać jego końca. W pewnym momencie na drodze Wiktorii stanęła rehabilitantka jej młodszego, niepełnosprawnego braciszka. Zaczęły ze sobą rozmawiać i spędzać czas a następnie biegać. To właśnie dało Wiktorii siłę do walki o siebie i swoje zdrowie psychiczne.

Granica hejtu przekroczona. Młoda działaczka PiS mówi „stop” #PolskaToWiecej

Język pogardy i hejt coraz częściej rozbrzmiewają w przestrzeni publicznej. Wulgarne hasła na transparentach podczas ulicznych manifestacji...

zobacz więcej

Przyszły pierwsze treningi i zawody. Wiktoria zaczęła poznawać nowe osoby, które akceptowały ją taką jaka jest. Bieganie przyniosło też spokój, którego tak bardzo brakowało Wiktorii. Naturalnie ciężkie treningi zaczęły przynosić osobiste sukcesy, takie jak wystartowanie w półmaratonie. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc Wiktoria myśli o startach w dłuższych dystansach.

Sport nie sprawił, że rówieśnicy przestali szydzić z Wiktorii, jednak zdziałał coś więcej, bo dziewczyna nauczyła się od niego odcinać. Jak sama mówi, receptą na hejt nie jest walka z nim, a niezwracanie na niego uwagi. Hejtera najbardziej boli to, kiedy jego przykre słowa nie robią na odbiorcy żadnego wrażenia. Wiktoria na trasie biegowej ma swój świat, swoje myśli i swój cel. Nie ma tam nienawiści i tego wszystkiego co ją otacza codziennie. Jest tylko ona, muzyka i dystans, który chce pokonać.

Wolontariusze w akcji. Dobro, które przyniosła pandemia #PolskaToWiecej

zobacz więcej

Z dobrym słowem do innych ofiar


Wiktoria stawia sobie różne cele. Nie tylko te sportowe. Jednym z jej marzeń jest pomoc innym ofiarom hejtu. Chce docierać do nich ze swoim przesłaniem, że wszystko będzie dobrze, a ludzie gnębiący innych nie mają świadomości tego, jak ich słowa ranią. Nastolatka planuje utworzyć grupę wsparcia dla młodych ludzi i poprzez sport dawać im nadzieję na lepsze jutro, które do niej już przyszło. Wystarczyło jedynie wstać i pobiec.

źródło:
Zobacz więcej