RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Wojciech Fibak o triumfie Igi. „Jest na najlepszej drodze do zdominowania światowego tenisa”

Iga Świątek odniosła kolejne zwycięstwo w Australian Open (fot. PAP.EPA/JASON O'BRIEN)
Iga Świątek odniosła kolejne zwycięstwo w Australian Open (fot. PAP.EPA/JASON O'BRIEN)

Iga Świątek jest w 1/8 finału Australian Open. W piątek Polka pokonała w dwóch setach 6:4, 6:3 Francuzkę Fionę Ferro. – Jestem pod wielkim wrażeniem gry naszej zawodniczki – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Wojciech Fibak, były, znakomity tenisista.

Dwa sety i zwycięstwo. Iga Świątek wygrywa w Australii

Dziesiąte z rzędu zwycięstwo w Wielkim Szlemie i do tego znów bez straty seta. Iga Światek jest w 1/8 finału Australian Open. W piątek triumfatorka...

zobacz więcej

Jak podobał się panu mecz Igi z Francuzką Fioną Ferro?
Był świetny, Iga jest w 1/8 finału, czyli w czołowej szesnastce zawodniczek grających na twardych kortach. Zwycięstwo dzisiaj przyszło jej dość łatwo, choć miała dwa małe potknięcia w obu setach. Ferro okazała się bardziej wymagającą przeciwniczką niż mógłby wskazywać na to ranking czy stosunkowo mało rozpoznawalne nazwisko.

Świątek wyraźnie prowadziła na początku pierwszego i drugiego seta. Przewaga została jednak roztrwoniona. Czy przy bardziej wymagającej rywalce może to być dla niej problem?
Nie uważam tak. To nie był kryzys, tylko efekt bardzo ryzykownej gry. Takie historie jak z dzisiejszego meczu mogą się zdarzać. Zwycięstwo nie było zagrożone, bo rzucało się w oczy, że Ferro nie była gotowa na to, aby wyszarpać seta. W kluczowych momentach popełniała proste błędy.

Czytaj także: Iga Świątek Sportowcem Roku 2020 w rankingu Nagród Sportowych Polskiego Radia

Iga Świątek uśmiechnięta po wygranej. „Złapałam luz”

Iga Świątek jest zadowolona z tego, jak zaprezentowała się w meczu 2. rundy wielkoszlemowego Australian Open. – Myślę, że odnalazłam swój rytm –...

zobacz więcej

W kolejnej rundzie poprzeczka idzie mocno w górę. Przeciwniczką będzie rozstawiona z numerem 2 Simona Halep.
To na pewno doświadczona i utytułowana zawodniczka, ale dla mnie faworytką będzie Iga. Uważnie śledzę kobiecy tenis i widzę, że inne tenisistki nie grają na takim poziomie jak Iga. Gdyby udało się pokonać Rumunkę, to później może trafić na Serenę Williams. Byłbym bardzo ciekaw takiego pojedynku, bo Iga przypomina mi Amerykankę sprzed dwóch dekad.

Na czym polega fenomen naszej tenisistki?
Kluczem jest poruszanie się po korcie. Ona w zasadzie po nim nie biega, tylko fruwa. Do tego potrafi niezwykle mocno uderzać z backhandu i forehandu, nadając piłce rotację. Najważniejsze jest to, że złapała regularność od czasu startu w Roland Garros. Wydawało się, że po zakończeniu kariery przez Agnieszkę Radwańską długo będziemy czekać zanim pojawi się godna następczyni. Tymczasem okazuje się, że Iga może zajść jeszcze dalej niż Agnieszka.

To dziesiąta z rzędu wygrana w Wielkim Szlemie bez straty seta. Czy Iga na stałe zagości w światowej czołówce tenisa?
Widzę przed nią świetlaną przyszłość. Świat tenisa trochę jej nie docenia, bo jest Polką. Gdyby to była Amerykanka czy Francuzka, to wszyscy eksperci byliby zdania, że wcześniej czy później zdominuje światowy tenis.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej